Od 2007 roku Google prowadzi program “Search Inside Yourself”. Przez niego przechodzi wielu pracowników zainteresowanych własnym rozwojem i lepszym funkcjonowaniem. Dzięki mindfulness mniej się stresują i lepiej realizują zadania. Dowiedz się jakie mogą być efekty wdrożenia takiego programu.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Człowiek – główna przyczyna sukcesu lub porażki

Gdy myślimy o sukcesie projektów bardzo często na pierwszym miejscu stawiamy to czy nasz produkt jest innowacyjny lub odpowiada na potrzeby klientów. Tworzymy biznesplan, kreujemy UX najlepsze dla potencjalnego użytkownika, mając nadzieję, że te działania przyciągną do nas odpowiednie finansowanie lub klientów. Pozostaje jednak pytanie: gdzie jesteśmy my sami w całym tym projekcie oraz to czy nasze doświadczenie i pomysły nie skazują nas na płynięcie na rafy, niezależnie od tego jak bardzo profitowy mógłby być nasz biznes?

Jeśli popatrzymy na artykuł na temat post mortem przeprowadzonego wśród upadłych startupów lub spojrzymy na główne przyczyny dlaczego inwestycje nie zwracają się, możemy zauważyć, że wiele porażek ma swoje podłoże w elemencie ludzkim, który może być praprzyczyną późniejszych kłopotów. Zazwyczaj ponosimy porażkę, bo nie dopuszczamy do siebie myśli pomyłki i tego, że świat może nie do końca rozumieć potrzebę kupna naszego produktu. Innym razem możemy przeceniać nasze umiejętności jako lidera.

Tworząc firmę nikt nie myśli o porażce i jest to całkowicie normalne. Przecież nastawienie na sukces jest dziesięć razy lepsze niż nastawienie na niepowodzenie. Pewnego rodzaju emocjonalna sztywność jest jednak związana z tymi dwoma stanami. Człowiek jest jednocześnie najsilniejszym oraz najsłabszym ogniwem każdego projektu, dlatego zadbanie o siebie samego jest równie ważne, jak zadbanie o odpowiedni UX czy politykę cenową.

Rozwiązaniem, pomagającym dotrzeć do siebie oraz swoich ograniczeń, wydają się być coraz bardziej popularne techniki mindfulness używane coraz szerzej nie tylko przez wspomnianych gigantów, ale również przez niektóre startupy w Dolinie Krzemowej.

Czym jest Mindfulness?

Mindfulness jest syntezą mających dwa i pół tysiąca lat wschodnich nauk o umyśle, wraz z najnowszą wiedzą z obszaru psychologii pozytywnej, neuroplastyczności oraz neurofizjologii. Praktyki Mindfulness (nazywane po polsku praktykami uważności) mogą być rozwijane i praktykowane przez każdego, bez względu na religię i przekonania. Uważność oznacza bycie w pełni obecnym, w każdym momencie. To uświadomienie sobie „tu i teraz”, co dzieje się zarówno wokół nas, jak i wewnątrz naszego umysłu. Uważność jest umiejętnością, którą można wykształcić przez formalne praktyki (medytacje) lub nawet przez codzienne czynności takie jak podróżowanie do pracy, spożywanie posiłku, bieganie czy mycie zębów.

Często funkcjonujemy na „automatycznym pilocie”. Jest to nawykowy stan umysłu, który powoduje, że wykonujemy czynności i podejmujemy decyzje odruchowo, mechanicznie. Praktyki uważności, m.in. poprzez koncentrację na doznaniach w ciele, pomagają przerwać ten mechanizm i zachować świadomość danej chwili. Dzięki temu pojawia się możliwość zauważenia wszystkich aspektów sytuacji, także własnych myśli i emocji, a to często prowadzi do poprawy relacji z innymi.

Za jednego z głównych ojców i popularyzatorów "Mindfulness" uważa się profesora medycyny Jona Kabata-Zina, który w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku stworzył System Redukcji Stresu Oparty na Mindfulness (MBSR). Metoda ta nauczana jest dziś w setkach krajów i przynosi pożytek tysiącom osób na wielu kontynentach.

Mindfulness od momentu, gdy zaczął stawiać swoje pierwsze kroki był bacznie analizowany przez naukowców, próbujących zidentyfikować na ile korzyści wynikające z praktyki mają swoje korzenie w niej samej, a na ile są tylko kolejnym efektem placebo. Dzisiejsze badania pokazują ewidentnie, że praktyki te działają na wielu polach, takich jak zmniejszenie ryzyka chorób serca, lepszy sen, zwiększenie wydajności układu immunologicznego oraz pomoc w zaburzeniach odżywiania.

Tym co jednak sprawiło, iż świat biznesu zaczął szerzej analizować przydatności praktyki uważności były korzyści związane z poprawą wydajności pracowników oraz redukcji stresu.

Bezpośrednie korzyści

Redukcja stresu

Stres sprawia, iż nasze IQ zaczyna powoli orbitować poniżej średniej. Stres chroniczny, typowy dla działania pod presją czasu, ciągłym dbaniu o ważnego, acz wymagającego klienta lub inwestorów, w skuteczny sposób może na stałe osłabić nasze umiejętności kognitywne oraz zdolność zapamiętywania. Praktyki Mindfulness nie sprawiają, iż jesteśmy jak Data ze StarTreka, ale zmniejszają naszą naturalną tendencję do chwytania się negatywności. Podobna tendencja jest tak naprawdę naszym ustawieniem startowym, dzięki któremu naszym neolitycznym protoplastom udało się przeżyć. Oczekiwania najbardziej negatywnej opcji wydarzeń jest bardzo często czymś o wiele bardziej naturalnym niż koncentracja na pozytywnych elementach układanki.

Inteligencja emocjonalna

Od czasu pojawienia się tej nazwy, święci ona swoje rekordy w rejestrach Google oraz kolejnych książkach poświęconych temu obszarowi oraz jego wpływowi na nasz sukces w różnych obszarach naszego życia. Mocno rozwinięta inteligencja emocjonalna w skuteczny sposób, zmniejsza nasza tendencję do działania w sposób nawykowy. Czy tego chcemy czy nie jesteśmy stworzeniami, które w dużej mierze działają przez swoje nawyki. Jeśli są to tylko dobre nawyki mamy szczęście, jeśli nie – możemy mieć problem.

Praktyki uważności są stosowane dzisiaj w biznesie, aby być bardziej uważnym na naszych klientów, współpracowników lub wszystkie osoby, z którymi mamy interakcje. Dzięki temu jesteśmy w stanie bardziej zrozumieć druga osobę oraz zmniejszyć całkowicie naturalną chęć do obrony status quo lub naszego własnego zdania oraz skrócić czas wewnętrznych spotkań, które nierzadko przypominać mogą tokowanie lub starcie jeleni na rykowisku.

Lepsza koncentracja

Google oraz inne firmy technologiczne sięgają po techniki z obszaru uważności z powodu ich wpływu na zdolność koncentracji. Dzisiejsze badania pokazują jednoznacznie, że multitasking, bardzo powszechny w świecie biznesu, tak naprawdę upośledza naszą efektywność. Za każdym razem, gdy przenosimy swoją uwagę do nowego zadania nasz mózg potrzebuje czasu, żeby się przeprogramować i przerzucić swoją uwagę do nowej aktywności. Na najprostszym poziomie przypomina to sytuację osoby, która ma jedocześnie otwarte 50 zakładek w swojej przeglądarce i próbuje znaleźć właściwą. Odpowiedzią na multitasking jest powrót do jednowątkowości, gdzie koncentrujemy się najpierw na jednym lub dwóch zadaniach, aby sukcesywnie przejść do kolejnych etapów.

Jednym z oczekiwanych efektów, które mogą się zamanifestować po pewnym czasie jest również coraz większa umiejętność eliminacji tzw. szumów (noise to signal ratio), które sprawiają, że w czasie wytężonej pracy pojawia nam się chęć sprawdzenia, co dzieje się na Pudelku lub zobaczenia czy na Facebooku, pojawiły się jakieś nowe zdjęcia kotów. Sama chęć nie ma w sobie nic złego, gorzej jeżeli za każdym razem za nią podążamy.

Mindfulness ma się bardzo dobrze w Google, które już od 2007 roku prowadzi program „Search Inside Yourself“. Rokrocznie przez niego przechodzi wielu pracowników Google oraz inne osoby zainteresowane własnym rozwojem i lepszym funkcjonowaniem. Program został stworzony z inicjatywy Chada MengaTana, który dołączył do firmy w roku 2000. Wśród praktyków Mindfulness można znaleźć takie osoby jak Jack Dorsey (założyciel Square i Twittera) czy Marc Benioff (założyciel Salesforce). Mindulness jest również poważany w takich firmach jak Apple, McKinsey, Procter & Gamble, czy Astra Zeneca.

Praktyki uważności być może nie są największym panaceum na wszystkie problemy świata biznesu, nie znajdą za nas inwestora, nie wpłyną na UX naszych klientów, ani nie sprawią, że stworzymy konkurencję, która zdeklasuje Facebooka. Na pewno mogą pomóc nam uporać się ze stresem, poprawić naszą koncentrację oraz stosunki z osobami, z którymi mamy interakcje. A są to konie w gonitwie, na które warto postawić.

Bibliografia:
Jon Kabat Zinn; „Życie. Piękna Katastrofa
Chade-Meng Tan; Search Inside Yourself”
Mindful experience – zestawienie badań nad Mindfulness

Jakub Babij

Trener, coach, nauczyciel Mindfulness

Redukuje stres pracowników przez Mindfulness Inside oraz pomaga organizacjom badać satysfakcję ich pracowników poprzez Happy Team Check. Zanim założył własny biznes odpowiadał za zarządzanie rekrutacją oraz selekcję talentów w ramach takich firm jak Intel, czy Eaton. Fan jogi oraz morsowania.

Komentarze (0)