Przeszło rok temu kupiliśmy serwis Webankieta.pl. Stanęliśmy przed okazją zdobycia informacji o tym, dlaczego klienci konkurencji nie skorzystali z systemu Ankietka. Wyniki przekonały nas m.in. do zmiany nazwy.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Około 2006 roku Marcin Racino otrzymał od koleżanki ankietę przesłaną w Wordzie. Powiedział wtedy, że “to już nie są te czasy, że będziemy w ten sposób ankiety przez internet wypełniać”. Pomyślał, że nowe narzędzie przyda się studentom zbierającym materiały do prac zaliczeniowych. Wtedy nie wiedział, że biznes będzie chciał korzystać z internetowych badań, bo zazwyczaj ich nie robił. Biznes zaczął interesować się narzędziami do badań kiedy przyszedł “kryzys gospodarczy” w 2009 roku i trzeba było ciąć koszty.

Wyrzuć

Cięcie kosztów badań jest bardzo proste: wystarczy wyrzucić je z budżetu. Przecież jak nie zrobi się badań, to można dalej funkcjonować. Po omacku, ale się da! Właśnie w „kryzysie gospodarczym” szansy na siebie szukała Ankietka.pl, która przekonywała, że zamiast płacić agencji badawczej dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści tysięcy złotych, można kupić konto i to badanie zrobić samemu. Klienci byli zainteresowani obniżeniem kosztów. W 2008 roku wiedzieliśmy już, że biznes potrzebuje takiego narzędzia, jak nasze.

Po tym, jak w środowisku studenckim Ankietka.pl przyjęła się znakomicie, do zespołu dołączyłem ja (Piotr Sadowski), Marcin Skowronek i kilka innych osób. Znacznie rozbudowaliśmy projekt. Pytaliśmy też użytkowników, znajomych, uczestników różnych konferencji, co im się nie podoba w Ankietce. Okazało się, że nazwa jest zbyt łagodna. Najczęściej kojarzyła się z „darmowym systemem” , a nie z „profesjonalnymi usługami”. Chcieliśmy to zmienić, do czego przekonało przejęcie konkurencji.

Kup

Szukaliśmy nowej domeny dla naszego narzędzia. I polskiej, i angielskiej. Znaleźliśmy i kupiliśmy te najciekawsze. Rozważaliśmy również kupno domeny z rynku wtórnego, ale żadna z nich nie okazała się strzałem w “dziesiątkę”. Kiedy pojawiła się możliwość kupienia webankieta.pl (naszego ówczesnego największego konkurenta) potraktowaliśmy ją jako dar losu. Skorzystaliśmy z propozycji, bo była to niebywała okazja do przepytania użytkowników konkurencji, dlaczego wybrali właśnie ją. Czego się dowiedzieliśmy?

Tego, że na Webankieta było mniej biznesowych klientów niż na Ankietka.pl. W pierwszej myśli chcieliśmy ich przeemigrować. Wyszliśmy więc do nich z inicjatywą i każdemu kto chciał kupić konto na Webankieta dawaliśmy dostęp do równoległego konta na Ankietki. Przedstawialiśmy się jako nowy właściciel, mówiliśmy też, że prowadzimy teraz dwa serwisy i Ankietka ma znacznie więcej możliwości. Dawaliśmy do wypróbowania konto, z którego chętnie korzystali. Chcieliśmy jednak dowiedzieć się więcej.

Zmień

Z klientami WB kontaktowaliśmy się przez mejl, z każdym z osobna. Wśród tych osób nie trafił się nam nikt kto by w przeszłości opuścił ankietkę na rzecz webankiety. To było dla nas potwierdzenie, że ankietka.pl jest wysokiej klasy narzędziem. To co było interesujące to fakt, że klienci webankiety pamiętali ankietkę z wyników wyszukiwania, ale nie klikali w link, bo nazwa nie sugerowała nic dobrego. Nie wiedzieli, że pod spodem kryje się profesjonalne narzędzie z profesjonalnym wsparciem klienta. Z tego też powodu, po sygnałach od użytkowników, znajomych i klientów dawnej konkurencji postanowiliśmy, wykorzystać markę Webankieta do stworzenia serwisu skierowanego tylko dla biznesu. W ten sposób unikniemy złego “pierwszego wrażenia” jakie pozostawia Ankietka.

Po pół roku od akwizycji, inwestycja zwróciła się. Poczuliśmy ulgę, ale jeszcze więcej radości przyniosły nam informacje pozyskane od użytkowników konkurencji. Mimo, że Ankietka ma więcej funkcji i jest prostsza w obsłudze, internauci nie chcieli z niej korzystać, bo nazwa wskazuje na zupełnie co innego. Kojarzy się z prostym, nieprofesjonalnym i niebiznesowym serwisem. Dzięki kupieniu Webankiety wiemy, że musimy zmienić sposób pozyskiwania nowych klientów.

Pytaj

Czego nauczyliśmy się po przejęciu konkurencji i podczas pracy nad projektem? Że domysły są warte niewiele. Warto zawsze potwierdzać swoje przypuszczenia, tezy innych, aby uzyskać odpowiedź na pytanie, czy rozwijam swój biznes w zły sposób. Uparte trwanie w przekonaniu, że wszystko się wie o biznesie i o tym, czego potrzebują klienci jest bzdurą. Takie przekonanie się po prostu nie opłaca. Dlatego właśnie maksyma Ankietki brzmi: “Pytaj, potwierdzaj, zmieniaj”

Piotr Sadowski

Współtwórca i głównodowodzący w Ankietka.pl

Przez 5 lat w Gemius S.A. zarządzał projektami informatycznymi. W międzyczasie, wraz ze wspólnikami, stworzył Ankietka.pl, który z ulubionego portalu studentów wykorzystywanego do badań do prac magisterskich, stał się potężnym narzędziem z którego korzystają największe korporacje. Prywatnie ojciec dwóch wspaniałych synów, którzy wypełniają jego niewielkie ilości wolnego czasu.

Komentarze (0)