... ... ...

Emigranci założyli prawie pół miliona firm w Wielkiej Brytanii. Ilu z nich ma polskie korzenie?

Dodane

23-10-2014

Mam Startup

Kiedy do Unii Europejskiej przyłączają się kolejne państwa, przez Wielka Brytanię regularnie przetacza się fala antyemigracyjnej retoryki, która albo punktuje nadmierny entuzjazm emigrantów przy korzystaniu z benefitów, albo zarzuca im ‘zabieranie’ miejsc pracy rodowitym mieszkańcom Wysp.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Tymczasem, patrząc na brytyjskie startupy, nietrudno zauważyć, że emigranci radzą sobie świetnie i dają państwu znacznie więcej, niż tłok na lotniskach przy bramkach RyanAir. Najnowsze badania firmy DueDil1 wskazują, że jeden na siedem zakładanych w Wielkiej Brytanii startupów jest stworzony przez emigranta.

Do tej pory ponad 464 tysiące firm zostało założonych w Wielkiej Brytanii przez emigrantów. Dzięki temu powstało ponad 1,16 milionów nowych miejsc pracy. Jakie nacje są najbardziej aktywne? Irlandczycy, Hindusi, Niemcy, Amerykanie oraz Chińczycy. Polacy w tym podsumowaniu zajmują niezłą, szósta pozycję.

Pół na pół

Ponad 50% brytyjskich obywateli popiera starania rządu zachęcające imigrantów do założenia firmy w Wielkiej Brytanii. Działające tam akceleratory nie tylko współfinansują biznes, ale także są doskonałym poligonem doświadczalnym, umożliwiającym zdobycie wiedzy i nawiązanie nowych kontaktów. Podobny trend widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie, jak wskazują badania, ponad połowa startupów, które osiągnęły sukces, została założona przez imigrantów. 74% amerykańskich startupów ma w swojej strukturze obywatela innego kraju na wysokim stanowisku.

Każda z firm założonych przez emigrantów i uwzględnionych w podsumowaniu National Foundation for American Policy (NFAP) zdołała utworzyć średnio 150 stanowisk pracy, wciąż będąc w fazie wysokiego rozwoju. A jak w Wielkiej Brytanii radzą sobie przedsięwzięcia polskich inicjatorów?

Statystyki, cytowane za raportem, robią wrażenie. Zgodnie z danymi z marca dwa tysiące czternastego roku w Wielkiej Brytanii działało prawie dwadzieścia dwa tysiące firm założonych przez Polaków. Optymizmem napawa również średni wiek polskiego przedsiębiorcy, który wynosi 36 lat. Warto zaznaczyć, że Brytyjczycy zazwyczaj decydują się na założenie firmy będąc już po pięćdziesiątce. Główny obszar działalności firm zakładanych przez Polaków w Wielkiej Brytanii to produkcja oraz dobra konsumpcyjne.

Czas na Polaków

O światowym sukcesie, a na pewno potencjale na niego, może mówić firma Intelclinic, która stworzyła maskę NeuroON, czy krakowski Estimote – laureat programu "Ready to Go" w Dolinie Krzemowej, który już rewolucjonizuje tradycyjne podejście do procesu zakupowego, czy do funkcjonowania w rzeczywistości "Internet of Things".

Życie pisze ciekawe historie. Sergey Brin, syn emigrantów ze Związku Radzieckiego, wszedł do historii jako jeden z założycieli Google. Twórcy Deep Minds Technologies, londyńskiej firmy zajmującej się sztuczną inteligencją, wykupionej niedawno przez Google za kosmiczną kwotę, również pochodzą z rodzin emigrantów.

Jeszcze niedawno moglibyśmy tylko marzyć o takich sukcesach. Kto wie, może właśnie taka świetlana przyszłość czeka jeden z polskich startupów? Dzisiaj chyba lepiej po prostu zapytać, kiedy ona nadejdzie.

Dominika Chmiel

Communications Manager w transfergo.com

Copywriter z pięcioletnim doświadczeniem po obydwu stronach Kanału La Manche. Z wykształcenia i sentymentu archeolog, tegoroczna absolwentka kierunku Creative Writing na londyńskim Birkbeck College. Odpowiada za komunikację w TransferGo, wielokrotnie nagradzanym start-upie oferującym międzynarodowe przelewy przez Internet. TransferGo stanowi część akceleratora przedsiębiorczości Level39 na Canary Wharf, w Londynie.

 

Komentarze (0)