Otrzymujemy wniosek urlopowy, sprawdzamy ile zostało wolnego oraz nad czym dana osoba pracuje i zatwierdzamy - tak zwykle wygląda proces uzyskania urlopu. Jest uciążliwy i zajmuje managerowi czas. Krakowska aplikacja Lemigo HR ma sprawić, by zarządzanie dniami wolnymi było łatwiejsze, dla obu stron. 

Na zdjęciu Piotr Zając, CEO Lemigo HR

Grafika główna artykułu royalty free z Fotolia

Ile dziś zajmuje proces zarządzania urlopami? - To nie są duże ilości czasu, pewnie nie więcej niż dwie, trzy godziny [miesięcznie] - mówi Piotr Zając, CEO Lemigo HR i wspomina, że w firmie Untitled Kingdom powstawało zamieszanie z nim związane. Musiał go cały czas pilnować, a uporczywe przeszukiwanie tabelek w Excelu powodowało, że z coraz większą ilością pracowników poświęcał na niego coraz więcej czasu. Dodatkowo, za każdym razem musiał sprawdzać, ile kto ma dni urlopu i jak to wpływa na projekty, nad którymi teraz pracuje.

Ułatwić zarządzanie urlopami

Widząc zapotrzebowanie na proste narzędzie dla kierowników projektów, zespół Untitled Kingdom postanowił ułatwić im życie. Na co dzień zajmuje się tworzeniem aplikacji webowych i mobilnych na zlecenie, dlatego Lemigo HR potraktował jak projekt po godzinach. Nad rozwojem aplikacji pracuje około sześciu osób. Zając mówi, że okres poświęcany na rozwój projektu jest zmienny, ale myśli, że “łączny czas poświęcany na stworzenie aplikacji oscyluje w granicach dwóch pełnych etatów”.

Zespół od kilku miesięcy pracuje nad prostym narzędziem, który w trzech tapnięciach pozwoli złożyć wniosek o urlop, aby osoba która je zatwierdza, od razu mogła zobaczyć skondensowane informacje na temat pracownika. Wśród nich znajdziemy takie dane jak: ilość wolnych dni, nad jakimi projektami wtedy będzie pracował i kogo również nie ma w pracy w tym czasie. - Dla samego pracownika też to jest proste, bo od razu po wejściu do appki widzi ekran z podsumowaniem dni wolnych, historią urlopową, itd. - przekonuje Piotr Zając.

Do testów zaproszono Estimote, Duckie Deck i Sherly

Jednym z głównych wymogów poprawnego działania nowej aplikacji krakowskiego labu, będzie konieczność jej instalacji przez wszystkich pracowników. Gdy do tego dojdzie, Project Manager będzie mógł przypisać każdemu podopiecznemu ilość dni urlopu, zgodnie z obowiązującym w danym państwie prawem pracy. Z założenia projekt ma wyjść poza granice kraju. Jak zapowiada Zając, sama aplikacja ma skupiać się na „leave manegemencie”, czyli urlopach i taki jej charakter chciałby zachować.

W przyszłości zespół planuje dodać opcję pipeline’u projektów, w którym będziemy mogli zobaczyć, kto nad czym i do kiedy pracuje, oraz jak potencjalny urlop wpłynie na realizację projektu. Zanim do tego dojdzie, musi jednak minąć czas zamkniętych beta testów, do którego zaproszono krakowskie przedsięwzięcia. Wśród nich znajdziemy: Estimote, DuckieDeck, Sherly, PressPad czy InnovationNest. - Dzięki temu, będziemy mogli dostosować appkę do faktycznych potrzeb innych firm - przekonuje Piotr Zając.

Zdjąć obowiązki z barków managerów

Potrzeby firmy, w której pracuje, aplikacja spełnia w obecnej formie. Ściąga z barków pracowników i ich przełożonych wiele obowiązków, a także sprawa, że sporo procesów związanych z zarządzaniem pracownikami jest łatwiejszych i przyjemniejszych. Premiera testowej wersji aplikacji planowana jest na koniec listopada. Najpierw skorzystać z niej będą mogli użytkownicy systemu iOS i Mac OS X. Później ruszą prace nad webową aplikacją i tą na system Android.

Komentarze (0)