Twórcy pierwszego samolotu, bracia Wright, zanim zbudowali funkcjonalny model, który spełnił założenia i nie rozbił się podczas lotu, przeszli długą drogę. Nie korzystali w tym czasie z żadnego finansowania, a mimo to odnieśli sukces. Poznajcie ich historię.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Bracia Wright po ukończeniu szkoły średniej podjęli decyzję o założeniu drukarni. Rodzeństwo zaczęło produkcję afiszy i ogłoszeń dla lokalnych kupców, a z czasem zaczęli wydawać własną gazetę, “The Midget”, do której sami pisali teksty. Dziennikarstwo nie okazało się ich powołaniem, bo drukarnia nie przynosiła takich dochodów, jakich się spodziewali. Działalność umożliwiła jednak zebranie kapitału na kolejne przedsięwzięcie.

W 1892 roku Orville i Wilbur Wrightowie założyli wytwórnię i warsztat rowerowy, ale ich zainteresowania wybiegały znacznie dalej. Jeszcze jako dzieci lubili konstruować drobne urządzenia, stąd pewnie pomysł na otwarcie własnej pracowni. Własna pracownia umożliwiła im pójście o krok dalej. Zainspirowani Ottem Lilenthalem, niemieckim konstruktorem i pilotem szybowców, postanowili skonstruować maszynę latającą.

Marzenia wysokich lotów

Pracę nad szybowcem rozpoczęli w 1899 roku. Testowe loty pierwszej konstrukcji nie przyniosły sukcesu, ale bracia jednak nie poddali się i przez kolejne lata badali dziesiątki profili i kształtów skrzydeł. Na potrzeby testów zbudowali własny tunel aerodynamiczny, w którym testowali ulepszone modele. Na pomyślne efekty starań czekali do roku 1902, wtedy szybowiec trzymany na stalowej lince utrzymał się w powietrzu przez około minutę.

Zachęceni sukcesem nadal poprawiali model. Pomyślne próby sprawiły, że rok po pierwszym locie dzięki wsparciu Alexandra G. Bella wystąpili z wnioskiem patentowym. To wydarzenie sprawiło, że bracia zapragnęli sięgnąć wyżej i skonstruować maszynę wyposażoną w silnik. Ich plan powiódł się w tym samym roku. Wright Flyer (znany również jako Flyer I) napędzany silnikiem spalinowym zbudowanym przez Charlie Taylora, wzbił się w powietrze.

Wrightowie po zbudowaniu konstrukcji, która spełniła założenia i nie rozbiła się, nie spoczęli na laurach. Stale doskonalili swój model. W 1908 roku udało im się zabrać na pokład pierwszego pasażera, Charliego Furnasa. Do tego czasu unikali rozgłosu, co zmieniło się sześć lat po stworzeniu pierwszego Flyera. Kiedy Wilbur Wright na pokładzie Flyera 3 okrążył nowojorską Statuę Wolności, byli na ustach całego świata.

Latający bohaterowie

Milionowa publiczność sprawiła, że po tym wydarzeniu bracia zostali okrzyknięci bohaterami. Zdobyty rozgłos umożliwił im założenie wytwórni samolotów i szkoły pilotażu "American Wright Company" do której zgłaszali się pasjonaci lotnictwa. Celem firmy była ekspansja na Anglię, Francję, Niemcy i Włochy. Wychodząc poza granice Stanów Zjednoczonych i badając rynek odkryli, że ich prawa patentowe zostały złamane.

Bracia Wright od początku prac nad latającą maszyną zmagali się z silną konkurencją w postaci Samuela Pierponta Langleya, który od lat dziewięćdziesiątych XIX wieku badał wpływ prędkości na powstawanie siły nośnej i budował modele samolotów. Poza doświadczeniem, ten konstruktor posiadał rządowe środki na konstrukcję swojego wynalazku, a Wrightowie dysponowali jedynie własnymi pieniędzmi. 

Zewnętrzne finansowanie oraz zatrudniony sztab ludzi nie przyniosły Langleyowi sukcesu. Bracia Wright zrealizowali swój pomysł szybciej mimo braku pieniędzy od amerykańskiego rządu ani inwestora. Głównym czynnikiem ich zwycięstwa była chęć osiągnięcia wyznaczonego celu i podążanie za marzeniami. Na ich przykładzie widać, że nie zawsze pieniądze i wsparcie rządu gwarantują sukces firmy.

Komentarze (0)