Randi Zuckerberg, która przez sześć lat była dyrektorem marketingu Facebooka, napisała książkę, w której opisuje początki najbardziej popularnego portalu internetowego. W "Dot.scomplikowane. Jak rozplątać nasze życie w sieci" odsłania kulisy jej zatrudnienia w startupie, który dziś zna każdy z nas.

Zuckerberg była świadkiem niesamowitej zmiany w "nowej internetowej rzeczywistości". Na przykładzie swoich wcześniejszej doświadczeń w pracy w Nowym Jorku, jak i po dołączeniu do ekipy Facebooka, doradza, jak opanować i poradzić sobie z chaosem związanym z naszym wirtualnym życiem. "Winowajcą" tego zamieszania jest jej brat, Mark, który poprosił Randi o pomoc w połączeniu wszystkich na świecie, o czym napisała książkę.

"Zdawaliśmy sobie sprawę, że świat, w którym my żyjemy – świat nowych technologii i geeków – nie jest światem zwykłych ludzi. Jeśli zadać pytanie grupie kobiet, o czym chcą czytać w czasopismach czy na blogach, niewiele z nich odpowie, że interesują je nowe technologie. Ale to właśnie te kobiety zaskakująco często czytają o nowinkach technicznych czy najnowszych urządzeniach." Więcej dowiesz się z poniższego rozdziału.

Rozdział 3

To jest s(com)plikowane

Późną jesienią 2012 roku zaczęłam rozmyślać o życiu i jego związkach z nowymi technologiami – o naszym nowoczesnym bytowaniu, etykiecie, związkach, tożsamości, sposobach dzielenia się z innymi. Jak wspomniałam na końcu poprzedniego rozdziału, właśnie zakończyła się moja roczna podróż, podczas której wygłosiłam wiele odczytów, i bez względu na to, dokąd jechałam czy kto siedział na widowni, zawsze byłam zasypywana pytaniami dotyczącymi roli nowych technologii w naszym życiu i zmieniającej się komunikacji – z dziećmi, rodzinami i w życiu zawodowym.

Mniej więcej w tym samym czasie wspólnie z Bradleyem Lautenbachem (z którym współpracowałam w 2008 roku przy organizacji debaty przygotowanej przez ABC News i Facebook) i Jeffem Paikiem (dyrektorem finansowym w mojej firmie) zakończyliśmy budowę naszego studia produkcyjnego o powierzchni tysiąca stu piętnastu metrów kwadratowych, które mieściło się w Menlo Park w Kalifornii, i zastanawialiśmy się, jakie tematy i zagadnienia chcemy poruszyć.

Pewnego dnia rozmawiałam z jakąś kobietą na temat zastosowania nowych technologii w miejscu pracy, gdy nagle jej oczy zaczęły zachodzić łzami. Zwierzyła mi się, że ma stracić pracę, a na jej miejsce przyjdzie ktoś bardziej obeznany z nowinkami technicznymi. Prosiła mnie o radę, co ma zrobić, by lepiej zrozumieć i poznać świat nowoczesnych technologii.

I wtedy to do mnie dotarło. Jeśli ta osoba, stojąca przede mną ze łzami w oczach, może stracić pracę z takiego powodu, to z pewnością są miliony innych ludzi będących w podobnej sytuacji. Korzystanie z nowych technologii nie jest niczym skomplikowanym – jeśli tylko wytłumaczy się ludziom w zrozumiały i przystępny sposób, o co w tym wszystkim chodzi. Bardzo chciałam pomóc odczarować ten „trudny” temat i pomóc takim jak ona. Zaczęłam się więc zastanawiać, jak moglibyśmy wykorzystać w tym celu nasze nowe studio produkcyjne.

Bradley i ja byliśmy bardzo podekscytowani wizją pomocy innym. Ponieważ Bradley pracował przy programie Good Morning America w ABC, bardzo dobrze rozumiał potrzeby widzów oglądających telewizję śniadaniową. Wiedział też, jak nakręcić programy pożyteczne, interesujące i zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że świat, w którym my żyjemy – świat nowych technologii i geeków – nie jest światem zwykłych ludzi. Jeśli zadać pytanie grupie kobiet, o czym chcą czytać w czasopismach czy na blogach, niewiele z nich odpowie, że interesują je nowe technologie. Ale to właśnie te kobiety zaskakująco często czytają o nowinkach technicznych czy najnowszych urządzeniach, klikając od niechcenia w link prowadzący do rekomendowanego na pierwszej stronie artykułu. Wiedzieliśmy także, że większość ludzi wie więcej na temat nowych technologii, niż im się wydaje. Są one nieodłącznym elementem naszego codziennego życia, ułatwiają nam je – i właśnie dlatego ludzie chętnie czytają artykuły o takiej tematyce. Technologia nie jest dziś tematem specjalistycznym – jest codziennością naszego „nowoczesnego życia”.

Wiedzieliśmy, że ludzie są w równej mierze zdumieni, jak i zdezorientowani nowinkami technicznymi. Uwielbiali ściągać aplikacje, ale nie mieli pojęcia, jak monitorować używanie ich przez swoje dzieci. Nie wiedzieli też, jak z nimi porozmawiać o aplikacjach, które były popularne w danym momencie. Ci, którzy nauczyli się wysyłać esemesy, nie potrafili się czasem opanować i wysyłali je w godzinach mogących uchodzić za nieodpowiednie. Uwielbiali publikować zdjęcia na portalach społecznościowych, ale często nie wiedzieli, jak poradzić sobie z ustawieniami prywatności i ograniczyć do nich dostęp – tak by mogła je oglądać, na przykład, tylko najbliższa rodzina. Strefa niewiedzy w społeczeństwie powiększała się z każdym dniem. A każda nowość jeszcze bardziej komplikowała całą sytuację. Nagle zdałam sobie sprawę, co powinniśmy zrobić. Wiedziałam, że chcę pomagać ludziom, by zrozumieli, że technologia może być czymś pozytywnym, czymś, co zmieni ich życie – musi być tylko rozsądnie i właściwie wykorzystywana. Dlatego też zdecydowałam się założyć stronę Dot Complicated i rozpoczęłam misję „rozplątywania naszego życia w sieci”.

Naprawdę zależało mi, by także inni dostrzegli ludzi kryjących się za technologią. Na Harvardzie specjalizowałam się w psychologii i od dawna byłam w Facebooku orędowniczką dostrzegania ludzi kryjących się za komputerowym kodem. Przez ostatnie sześć lat współpracowałam z ludźmi i firmami działającymi na dwóch polach – nowych technologii i ludzkiego życia. Występowałam w mediach jako rzecznik Facebooka, kiedy potrzebował on kogoś przyjaznego i potrafiącego nawiązać kontakt z „rzeczywistością”. Wtedy też dążyliśmy do zasypania przepaści pomiędzy światem technologii i codziennym życiem zwykłych ludzi.

Myślę, że w pewien sposób strona Dot Complicated była czymś, o czym myślałam już od dawna. Nagle poczułam się jak nowo narodzona, byłam pełna energii. Czułam, że cała praca wykonana przeze mnie w Facebooku – wszystkie projekty i innowacje, które wprowadziłam, wszystkie błędy, które popełniłam – nie poszła na marne. Nadszedł czas, by zająć się problemami związanymi z nowoczesnym, cyfrowym życiem.

Postanowiliśmy z Bradleyem, że weźmiemy tydzień wolnego w okresie świątecznym, by odpocząć, a realizację naszej nowej wizji przełożyliśmy na początek roku.

Szczęście to umiejętność wykorzystywania okazji, które się nadarzają. Nawet jeśli odbywa się to w atmosferze ogólnej krytyki i przytyków ze strony tych, którzy bawią się twoim kosztem. Parafrazując stwierdzenie Davida Brinkleya – kobieta sukcesu to osoba, która buduje mocne fundamenty z cegieł, którymi inni w nią rzucają.

Copyright © 2013 by Randi Zuckerberg
Copyright © for the polish edition by Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2014

Komentarze (0)