Na przełomie października i listopada 2014 roku odbyło się największe w Polsce badanie graczy, w którym wzięło udział 79 543 osób. Celem ankiety była weryfikacja stereotypów dotyczących fanów wirtualnej rozrywki. Zbudowanie portretu polskiego gracza pokazało, że wyobrażenia nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Fot. Paweł Kadysz

Wbrew pozorom amatorzy wirtualnych rozgrywek często korzystają z rzeczy offline. Przede wszystkim lubią chodzić do kina, czytać książki i spotykać się ze znajomymi. Znaczna grupa poza aktywnym korzystaniem z kultury, chętnie uprawia sport. Swoją aktywność wykazują oni nie tylko w domowym zaciszu, ale także na świeżym powietrzu. Najbardziej popularne dyscypliny wśród graczy to jazda na rowerze i piłka nożna. Gracze w porównaniu z ogółem Polaków gracze są większymi indywidualistami: częściej są przekonani, że każdy jest kowalem własnego losu. Za ważniejsze od dóbr materialnych i atrakcyjnego wyglądu ważniejsze uważają przyjemne życie.

Jak zatem gracze sprawdzają się w sferze zawodowej? 33% z nich pracuje zawodowo. Najczęściej spotykane profesje w tej grupie to pracownik biurowy, specjalista lub menadżer średniego szczebla. Według badania gracze zarabiają lepiej niż przeciętni Polacy – blisko połowa dostaje miesięcznie ponad 2400 zł netto. Ankietowani przyznali, że granie w gry nie wpływa tak mocno na pracę zawodową, jak na naukę lub relacje z ludźmi. Jeżeli jednak taki wpływ istnieje, to jest zdecydowanie pozytywny. Gry pomagają w nauce języka, poprawiają pamięć i koncentrację oraz uczą współpracy. Więcej o polskich graczach można dowiedzieć się z raportu oraz z poniższego filmu.

Komentarze (0)