Przed spotkaniem z pomysłodawcami inwestor przejawia nadzieję, że spotka wyjątkowy zespół. Czego poszukuje? Perełek, czyli osób z doświadczeniem, które wykazują zapał. Zespół jest esencją każdego startupu, bo podobnie jak mięśnie które wprawiają w ruch całe ciało, tak członkowie grupy napędzają projekt. Od kompetencji, jakie może wnieść każda osoba zależy potencjał startupu. W jaki sposób inwestor może oceniać zespół?

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

fot. SplitShire.com

Cały proces oceny grupy stojącej za danym projektem sprowadza się zwykle do uważnej obserwacji zachowania oraz reakcji członków zespołu na pytania zadawane przez inwestora. Od jego doświadczenia i przygotowania zależy, jak trudnych i podchwytliwych pytań można się spodziewać. Spotkanie z komitetem inwestycyjnym funduszu można porównać trochę do rozmowy kwalifikacyjnej. Podczas jego trwania zazwyczaj udaje się zidentyfikować większość mankamentów i niekompetencji. Niestety nie wszystkie. Często później, w praktyce, nie wszystko wygląda tak różowo. Ludzie pokazują prawdziwe oblicze dopiero w momentach kryzysowych.

Członkowie zespołu muszą się uzupełniać

Podczas rozmowy inwestor na pewno będzie weryfikował kompetencje i umiejętności każdego z członków zespołu. Ważne, żeby istniała synergia i drużyna jako całość posiadała większość kompetencji niezbędnych do realizacji projektu. Przynajmniej na początkowych etapach, uzupełnianie kompetencji o osoby z zewnątrz wiąże się z czasem potrzebnym na wdrożenie oraz zbudowanie zaufania. Bezsprzecznie, w startupie powinna znajdować się osoba, która będzie w stanie panować nad biznesową, a zwłaszcza finansową stroną projektu. Może być to pomysłodawca, jak też jeden z członków zespołu.

Ważne, aby podczas z spotkania z inwestorem taka osoba potrafiła pokazać, że posiada odpowiednie kompetencje. Musi zatem być gotowa na pytania odnośnie planowanego budżetu projektu, wynagrodzeń, zapotrzebowania na kapitał, modelu biznesowego, czy też strategii sprzedaży. Zadając kilka podstawowych pytań o powyższe kwestie, bardzo łatwo zorientować się, czy zespół posiada kompetencje, aby udźwignąć startup od strony biznesowej. Na pewno mając taką osobę projekt będzie mógł utrzymać się dłużej na powierzchni.

Wiara w produkt lub usługę

Brak wiary w produkt lub usługę jednego z członków zespołu może doprowadzić do katastrofy. Będzie torpedował i zniechęcał pozostałe osoby do realizacji projektu, dlatego lepiej od razu go wyeliminować. Jak inwestor dowiaduje się, kto jest najsłabszym ogniwem, które tylko będzie zawadzać? Wnioskuje to z wypowiedzi na temat produktu. Jeśli dana osoba nie jest przekonana do tworzonego produktu lub usługi, to nie powinna brać udziału w projekcie.

Wspólne cele i wizja rozwoju

W ogniu pytań na pewno padną też takie, które będą sprawdzały, czy wszyscy członkowie zespołu mają spójne cele. Nie tylko pomysłodawca powinien wykazywać się pasją i chęcią stworzenia czegoś od zera. W teamie wartym zainwestowania, pozostałe osoby również muszą wykazywać takie chęci. Nie mogą liczyć tylko na ciekawą posadę i szansę zarobienia solidnych pieniędzy w przypadku powodzenia biznesu. Dlatego wszyscy powinni wykazać, że ich cele są spójne, długoterminowe i możliwe do osiągnięcia. Bez powyższych wymagań, drużyna nie będzie efektywnie współpracowała na rzecz wspólnego dobra.

Chemia w zespole

Znacznie skuteczniej startupy realizują osoby, między którymi jest chemia, nić porozumienia i wzajemny szacunek. Ją również można wyczuć podczas spotkania. Wystarczy obserwować jak jedna osoba odnosi się do drugiej, jak wspiera ją uzupełniając lub udzielając odpowiedzi dla inwestora. Inwestor, który będzie zastanawiał się nad inwestycją, na pewno nie zaakceptuje sytuacji, w której członkowie zespołu zamiast się wspierać, wyraźnie między sobą rywalizują. Wartość zespołu poznaje się zazwyczaj w sytuacjach kryzysowych. Lider musi wiedzieć, że może liczyć na wsparcie. Faktem jest również, że inwestorowi łatwiej zaufać zespołowi, złożonemu z osób, które się dobrze znają, a najlepiej mają już za sobą wspólne doświadczenia biznesowe.

Test na rozwiązywanie sytuacji konfliktowych

Różnica zdań oraz nieporozumienia są nieodłącznym elementem pracy zespołowej. Ścieranie się różnych wizji oraz pomysłów, nie jest jednak niczym złym. Wręcz jest ono wskazane, gdyż zwykle prowadzi do powstania lepszych, bardziej kreatywnych rozwiązań. Ważne jednak, żeby zespół, w szczególności lider potrafił opanować konflikt w zarodku. Potencjalna nieumiejętność rozwiązywania nieporozumień wychodzi zazwyczaj w momencie rozdzielenia udziałów i ustalania wysokości wynagrodzeń. Jeżeli w tym momencie członkowie zespołu się nie porozumieją, to sygnał dla inwestora, że później nie będzie lepiej.

Podsumowanie

Nawet najlepsza idea realizowana przez niewłaściwy zespół nie ma wielkich szans na odniesienie sukcesu. Dlatego tak dużą rolę inwestorzy przykładają do właściwego rozpoznania kompetencji lidera i drużyny stojącej za produktem. Starają się w ten sposób ograniczyć ryzyko wystąpienia w przyszłości kryzysu w zespole, który może zachwiać całym projektem. Nie ma złotego środka, który pozwoliłby uniknąć błędnych wniosków wyciągniętych ze spotkania z pomysłodawcami. Tak naprawdę dopiero w trakcie realizacji projektu można poznać charakter oraz pełną wartość każdego z członków zespołu.

Paweł Dembek

Specjalista ds. analiz inwestycji w AerFinance SE

Pracuje w spółce holdingowej realizującej projekty typu startup / early stage / M&A / project finance. Wspieramy pasję, kreatywność, odwagę i konsekwencję w działaniu naszych partnerów. 

Komentarze (0)