Trzy lata pracy. 20 tysięcy kilometrów szlaków wodnych. Ponad 50 tysięcy obiektów na wodzie i w pobliżu rzek i zbiorników. NaviSail to też kolejny dowód na to, że Polak potrafi. Tego lata na smartfony i tablety trafia aplikacja stworzona w kraju nad Wisłą, która pomoże w nawigacji.

Gdzie warto przycumować? Gdzie wyskoczyć na brzeg po bułki? Gdzie znaleźć lokalne ostrzeżenia przed nadchodzącą ulewą czy silnym wiatrem? Na te pytania trudno było dotychczas odpowiedzieć tym, którzy żeglowali po polskich rzekach. Łatwiej mieli, Ci którzy poruszają się autem. Ale ten rok daje wodniakom narzędzie nawet lepsze niż samochodowa nawigacja GPS!

– Z wykorzystaniem technologii zaszytej w aplikacji, NaviSail pokazuje najkrótszą drogę do celu. Wyznaczanie dowolnych dróg wodnych jak chociażby z Warszawy na Mazury, ze Szczecina do Krakowa nie stanowi dla aplikacji większego problemu – opisuje Dominik Lewandowski, szef spółki NaviSail i pomysłodawca projektu.

Polska aplikacja to inteligentna mapa krajowych wód. Znajdziemy w niej ponad 20 tys. km szlaków wodnych, ponad 50 tys. przydatnych obiektów na wodzie i w pobliżu brzegu, takich jak porty, mariny, restauracje, stacje paliw czy sklepy. NaviSail to również aktualna pogoda dla całej Polski ze szczegółowymi informacjami o jej prognozie dla najbliższych 72 godzin. W czytelny sposób pokazuje ona na mapie i na wykresach, jak może zmieniać się pogoda i ostrzega przed zbliżającymi się zagrożeniami.

– Wierzymy, że warto promować i popularyzować szlaki śródlądowe w Polsce. Są niedoceniane, bywają nieco zaniedbane, ale mamy nadzieję, że dzięki nam uda się wypromować modę na bezpieczne spędzanie czasu wolnego na wodzie – mówi Dominik Lewandowski.

NaviSail jest jedną z kilku spółek, w które w ramach funduszy zalążkowych zainwestował Poznański Park Naukowo-Technologiczny.

– Dobry pomysł i pasja w podejściu do realizacji tego pomysłu są kluczowe w rozwoju firm. W NaviSail twórcami aplikacji są osoby aktywnie pływająca po polskich akwenach. To daje wyjątkową autentyczność, która w biznesie jest kołem zamachowym wielu udanych przedsięwzięć – komentuje Piotr Nędzewicz z Poznańskiego Parku Naukowo-Technologicznego.

Warto dodać, że stworzenie aplikacji NaviSail to trzy lata ciężkiej kreatywnej pracy.

– Sporo czasu zajęła nam praca nad autorskimi algorytmami do nawigacji, testy oraz same przygotowania do wejścia na rynek. Byliśmy zdeterminowani, by stworzyć produkt, który wyróżniałby się jakością i użytecznością. Ten czas był dla nas cenny i pracowity, dzięki czemu teraz możemy zaoferować unikalne na rynku rozwiązanie dla wodniaków śródlądowych – podsumowuje Dominik Lewandowski.

Aplikacja przyda się osobom, które pływają na żaglówce, motorówce, skuterze czy kajaku. A dostępna jest na smartfony i tablety z systemem Android i iOS. W Polsce zgodnie z badaniami Krzysztofa Bieńkowskiego Przewodniczącego Rady Programowej "Dobra Praktyka Żeglarska" oraz statystykami Ministerstwa Sportu i Turystyki do żeglowania przyznaje się około 800 tysięcy osób.

Z tego mniej niż połowa pływa co najmniej raz w roku. Z kolei zarejestrowanych jachtów śródlądowych jest u nas około 30 000!

Komentarze (0)