Wystartowała nowa platforma dedykowana zakupom grupowym - Daillly. Według jej twórców, ma być ona świeżym powiewem wśród projektów działających już na tym rynku. Będzie oferować okazje oraz rabaty z segmentu tzw. dóbr wirtualnych (gry online, social gaming, aplikacje w "chmurze", cyfrowe usługi).

Przyświecała nam taka oto idea: jeżeli model zakupów grupowych jest tak ważny dla lokalnego biznesu, to czy nie było by czymś interesującym, aby móc go wykorzystać także w przypadku coraz bardziej popularnych wirtualnych dóbr, aplikacji internetowych? - mówi Łukasz Miler, CEO firmy Picco, która jest twórcą platformy Daillly.

A na takie rozwiązania stawia własnie ten rodzimy startup. Aby wyróżnić się z tłumu, okazje dostępne na Daillly są zindywidualizowane. Przejawiać się to będzie tym, iż do każdej z nich zostanie przygotowany odpowiedni layout oraz treść. Ma być więc zachowana pod kątem technicznym wysoka jakość ofert zniżkowych. Dailly ma nastawiać się również na wykorzystanie mechanizmów gamification. Dzięki możliwości zdobywania punktów czy nagród (także we współpracy ze swoimi przyjaciółmi), zniżki na tej platformie mają być bardziej interesujące, przystępne - po prostu (w dobie mediów społecznościowych) społeczne. Najbardziej aktywni i zaangażowani użytkownicy Daillly będą mogli skorzystać z ekskluzywnych okazji przygotowanych specjalnie dla nich.

Bardzo zadbaliśmy oto, aby API naszego startupu było jak najlepiej przygotowane, zintegrowane; żeby oferta danego klienta mogła być w pełni gotowa w przeciągu 20 minut. - dodaje Łukasz Miler.

Daillly ma także cechować się prostotą pod kątem logowania się oraz dokonywania przelewów. W pierwszym wypadku - nie będzie wymagane od użytkowników podawania adresów email. Wszystko ma odbywać się za pośrednictwem Facebook Connect. Z kolei kwestia transferu pieniędzy zostanie uproszczona do kilku kliknięć przez konta serwisu Paypal.

Jeszcze zanim projekt oficjalnie ruszył, cieszył się sporym zainteresowaniem. Przed jego startem zarejestrowało się ponad 1000 użytkowników. Pierwszymi klientami, których oferty zniżkowe będzie można zobaczyć na łamach tego startupu, pochodzą z takich krajów jak: Niemcy, Finlandia, Polska, Korea Południowa, USA, Słowenia, Hiszpania.

Daillly ma być czymś więcej aniżeli jednodniowymi “bazarowymi” zakupami grupowymi, do których przyzwyczaiły nas działające do tej pory serwisy social shoppingowe - przyznaje Łukasz Miler.

Daillly jest projektem szczecińskiego butika kreatywnego Picco - następcy Vivio - firmy uznanej w zeszłym roku przez Computerworld.pl za jedną z najbardziej innowacyjnych firm rodzimego sektora IT.

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)