Anioł biznesu Daniel Lewczuk, współwłaściciel m.in. GoldenLine.pl, ClickQuickNow oraz Sprzedajemy.pl dołączył do grona udziałowców SentiOne – celem inwestycji jest wsparcie firmy w jej dynamicznym rozwoju.


SentiOne to narzędzie do monitoringu internetu, które umożliwia firmom błyskawiczne poznanie opinii klientów na temat marek, produktów czy branży. Z SentiOne korzystają firmy, instytucje i osoby zainteresowane monitorowaniem swojego wizerunku w sieci. Jest to również narzędzie pracy agencji PR, marketingowych czy interaktywnych. SentiOne to spółka portfelowa Akceleratora Innowacji NOT, obecna na rynku od maja tego roku.

- Widzę duży potencjał w tej firmie – powiedział Daniel Lewczuk, który m.in. zarządza holdingiem kilku spółek doradczych oraz jest udziałowcem kilku znaczących projektów internetowych – Jeszcze przed oficjalnym startem produkt spotkał się ze sporym zainteresowaniem potencjalnych klientów. Mam nadzieję, że moja wiedza i doświadczenie w pracy z dużymi klientami i znanymi markami przyczynią się do dalszych sukcesów SentiOne.

- Jestem przekonany, że nasz nowy partner wpłynie pozytywnie na działalność firmy, a dzięki jego zaangażowaniu uda nam się zrealizować kolejne pomysły i dalej konsekwentnie tworzyć najlepszy na polskim rynku system do monitoringu marki w internecie – powiedział Kamil Bargiel, CEO SentiOne.

Daniel Lewczuk jako anioł biznesu inwestuje w początkujące przedsięwzięcia, jest udziałowcem wielu znaczących projektów internetowych, m.in. ClickQuickNow (największej w Polsce firmy marketingu bazodanowego) i Sprzedajemy.pl, od 2005 r. jest współwłaścicielem biznesowego serwisu społecznościowego GoldenLine.pl. Przez wiele lat był członkiem Klubu Polskiej Rady Biznesu oraz Amerykańskiej Izby Handlowej.

Daniel Lewczuk o inwestycji w SentiOne:

Gratulujemy kolejnej inwestycji. Liczba startupów rośnie z roku na rok. Jak wśród takiej masy pomysłów wybrać ten, który ma realne szanse na sukces?

W przypadku wszystkich firm we wczesnej fazie rozwoju, ryzyko inwestycji jest wysokie. Przeczucie podpowiada mi jednak, że i tym razem projekt okaże się rentowny, a na sukces inwestycji nie trzeba będzie długo czekać.

Kiedy zrodził się pomysł inwestycji w SentiOne? Co skłoniło Pana do wyboru właśnie tej firmy?

Po pierwsze, kompetentni ludzie i fajny zespół. Po drugie, bardzo dobry produkt. Po trzecie, jest ogromna potrzeba i zainteresowanie wielu klientów/właścicieli marek na narzędzie, które umożliwi im monitorowanie informacji pojawiających się w sieci na temat ich firm czy marek. Najnowsze badania mówią, że nawet co czwarty internauta zmienia swoje decyzje bazując na opiniach przeczytanych w sieci, dlatego też ten obszar jest tak ważny dla wizerunku każdej firmy.

Pieniądze to nie wszystko. Co, poza wsparciem finansowym, może dać współpraca z aniołem biznesu?

Wiele zależy od modelu współpracy. Z jednej strony, anioł biznesu może być pasywnym inwestorem kapitałowym, ale z drugiej strony może również być ważnym źródłem wiedzy, doświadczenia oraz istotnym partnerem, pomocnym w „otwieraniu drzwi” do nowych klientów. Często, współpraca z aniołem biznesu jest zderzeniem optymizmu i entuzjazmu twórców projektu z doświadczeniem i pragmatyzmem inwestora.

Jest Pan człowiekiem sukcesu. Jaki jest Pański przepis na sukces w biznesie?

Jestem daleki od tego, aby tak o sobie myśleć, jednak dziękuję za miłe słowa. Uważam, że na bilans moich dokonań w biznesie jest jeszcze za wcześnie. Ponadto, według mnie na sukces wpływają nie tylko sukcesy w życiu zawodowym, ale także prywatnym – rodzina, zdrowie, pasje. Jestem zdania, że najlepsze jeszcze przede mną!

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)