Polska firma w 2012 podwoiła przychody i potroiła zysk. LiveChat ponad 80% swoich przychodów realizuje w USA, a większość jego klientów to firmy sektora MSP. Z oprogramowania Spółki korzysta na całym świecie ponad 4.000 firm (ponad dwukrotny wzrost liczby klientów w ciągu ostatnich 12 miesięcy), co potwierdza wysokie tempo wzrostu biznesu przy zerowym budżecie marketingowym na pozyskiwanie nowych klientów.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

LiveChat to jeden z globalnych liderów w dostarczaniu oprogramowania służącego bezpośredniej komunikacji pomiędzy odwiedzającymi stronę www, a jej właścicielem. Dzięki autorskiemu oprogramowaniu dostępnemu zarówno dla użytkowników komputerów PC i Mac oraz najpopularniejszych platform mobilnych – iPhone/iPad, Android czy BlackBerry – możemy obserwować internautów i aktywnie wspierać sprzedaż za pośrednictwem witryny internetowej.

LiveChat to także rozbudowane możliwości integracji z oprogramowaniem innych firm. Przykładowo integracja z Google Analytics pozwala automatycznie wybierać i zapraszać do rozmowy internautów, którzy z dużym prawdopodobieństwem zostaną klientami. Integracje z systemami CRM sprawiają, że dla klientów w USA to łatwiejsza i chętniej wybierana forma kontaktu niż call-center. Dla firmy, która z niej korzysta – jest też znacznie tańsza i efektywniejsza.

Chcemy pokazać, że polska firma informatyczna może wygrywać na rynku amerykańskim. Jesteśmy bardzo zmotywowani do zostania liderem na rynku oprogramowania do komunikacji z klientem. Mamy wspaniały zespół, który ma ochotę powalczyć o więcej. – powiedział prezes LiveChat Software SA Mariusz Ciepły.

LiveChat to jedna z polskich firm IT, które po cichu podbijają rynki globalne. W zeszłym tygodniu Amazon.com poinformował, że kupił polską firmę Ivona Software, twórcę światowej klasy technologii syntezy mowy. Inna polska firma – Vigo System – wyprodukowała czujniki podczerwieni MEMS wykorzystane w łaziku marsjańskim NASA Curiosity. Należący do grupy CD Projekt GOG.com jest drugim na rynku globalnym dystrybutorem gier w wersji cyfrowej.

Bardzo dobre kadry i Internet, który zlikwidował bariery geograficzne pozwalają polskim firmom bez kompleksów konkurować na globalnym rynku oprogramowania. LiveChat pokazuje, że najlepszy produkt w sieci może sprzedawać się sam. Spółka generuje bardzo wysokie marże, a mimo to 90% ponoszonych przez nią kosztów to rozwój. – powiedział Partner Zarządzający Tar Heel Capital Grzegorz Bielowicki.

Tar Heel Capital zainwestował w LiveChat w połowie 2011 r. finansując wykup menedżerski tej spółki i kupując 40% jej akcji. Pozostałe 60% należy do pracowników i założycieli Spółki.

Mieliśmy bardzo wysokie oczekiwania w stosunku do tej inwestycji i już dziś można powiedzieć, że były one uzasadnione. LiveChat jest na dobrej drodze do kontynuacji bardzo dynamicznego tempa wzrostu. Już pierwszy miesiąc 2013 pokazuje, że nadchodzący rok dla Spółki z pewnością będzie rekordowy. – dodaje.

Firma jest na dobrej drodze do realizacji tych planów, bo jej marka w branży jest bardzo rozpoznawalna – prawdopodobnie na świecie bardziej niż w Polsce.. Według badania Forrester Research ponad 20% internautów wykorzystywała chat, żeby skomunikować się z konsultantem podczas zakupów online a blisko połowa deklaruje, że taka możliwość to jedna z najważniejszych funkcjonalności w sklepie internetowym.

Liveperson – odpowiednik LiveChat w segmencie korporacyjnym - jest dziś wyceniany na blisko 800 mln USD, a inny lider rozwiązań SaaS Salesforce na blisko 25 mld USD. Takie wyceny to pokłosie prognoz analitycznych. Gartner ocenia wartość rynku usług w modelu SaaS na 14,5 mld USD w 2012 r. – to wzrost o blisko 18% w stosunku do poprzedniego roku. „Znajomość modelu Saas w biznesie zwiększa się, w połączeniu z presją na budżety IT w firmach, większy wybór dostawców i zainteresowanie modelem cloud przyśpieszają ten proces” – wskazują analitycy w swoim raporcie.

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)