Klika dni temu swoją premierą miał start-up, który nieco na bakier jest z biznesowymi trendami. Szczecinianie stworzyli jedyną w swoim rodzaju internetową galerię polskiej sztuki współczesnej – SalonSztuki.net wykorzystując nowoczesne technologie.

Już samo słowo start-up kojarzy się z młodością, poszukiwaniem swojego miejsca, własnej drogi i pozycji w biznesowym tyglu. Tymczasem zrodził się projekt przemyślany i… dojrzały, jak wiek jego twórczyni. Wygląda na to, że polski rynek start-up-ów nabiera charakteru, a początkujący biznesmeni są gotowi do wchodzenia nań z zupełnie unikatowymi produktami. W krajowym Internecie nie ma podobnego portalu oferującego profesjonalną prezentację dzieł, kontakt z artystami w formie wywiadów, zdjęć z ich pracowni i możliwości zakupu dzieła oraz udostępniającego użytkownikom wiedzy na tematy związane ze sztuką takie jak: sposób konserwacji, oprawy dzieła, porady prawne.

SalonSztuki.net jest narzędziem, które przy wsparciu osób profesjonalnie zajmujących się sztuką, umożliwia odkrywanie i nabywanie dzieł na wysokim artystycznym poziomie. W życiu Jolanty Gramczyńskiej, pomysłodawczyni i kurator Salonu, sztuka jest od zawsze.

Pierwszy kontakt ze sztuką, a co za tym idzie, wrażliwość estetyczną wyniosłam z domu. Naturalną konsekwencją osobistych zainteresowań i rozwijania pasji były studia humanistyczne i podyplomowe związane z historią sztuki. Realizacja portalu jest sumą wiedzy, fascynacji, zebranego doświadczenia osobistego i zawodowego. Jestem zwolenniczką postępu technologicznego w tym pozytywnym znaczeniu i kiedy w 1989 przeczytałam artykuł o zakupach przyszłości, była mowa oczywiście o Internecie, już wtedy wiedziałam, że to jest przyszłość dla świata. Nasz rynek dzieł sztuki tak naprawdę dopiero się kształtuje, ale polska sztuka współczesna jest niezwykle ciekawym zjawiskiem kulturowym, jest tyglem, w którym powstają nowe jakości. Chcę pokazywać światu to, czym możemy się pochwalić – opowiada J. Gramczyńska.

Nietypowy start-up

Internetowa przestrzeń jest fizycznym odzwierciedleniem wiedzy i doświadczenia, marzeń i pasji. Wyjście z niszowym produktem wymagało odwagi i pokonania wielu problemów.

Wyzwaniem było przeniesienie głównej idei i wielu pomysłów na język nowoczesnej informatyki z korzyścią dla użytkowników, klientów i współpracujących z nami artystów. Dzieło sztuki jest unikatowym rezultatem pracy twórcy i tą wyjątkowość pragnęliśmy zachować – wyjaśnia J. Gramczyńska.

Podczas projektowania serwisu postawiono na przyjazny użytkownikowi minimalizm i prostotę obsługi. Strona została uruchomiona w chmurze, w jednym z najnowocześniejszych data center w Polsce.

Dzieło sztuki jest dla każdego

Ambicją właścicielki galerii jest udostępnienie prawdziwej sztuki wysokiej jak najszerszemu gronu odbiorców, a także prowadzenie kampanii ze stereotypami kojarzonymi głównie ze sztuką współczesną.

Prawdziwa sztuka nie musi być droga i każdy może pozwolić sobie na luksus jej posiadania – oryginalnego, jedynego w swoim rodzaju dzieła. W naszej galerii można znaleźć dzieła sztuki kosztujące już od 200zł. To, co możemy najlepszego zrobić dla siebie, to zadbać także o swoje potrzeby estetyczne, które mają istotny wpływ na naszą kondycję psychofizyczną. Sztuka oddziałuje na jakość naszego życia osobistego i zawodowego – mówi J. Gramczyńska.

SalonSztuki.net promuje twórców o różnym dorobku, których łączy jeden wspólny mianownik - wysoki poziom artystycznych działań. Beata Ewa Białecka, Zbigniew Chrostek, Wojciech Zieliński czy Leszek Żebrowski to nazwiska niewymagające rekomendacji, z młodszego pokolenia: Marta Kunikowska –Mikulska, Robert Motelski, Jerzy Lipczyński, Tomasz Kołodziejczyk, Izabela Kita, Przemysław Kmieć, czy najmłodsza Natalia Karasińska. Bez wątpienia wspomnieć należy o Arturze Bartkiewiczu i intrygującej twórczo Sylwii Godowskiej, zachwycającej w zatrzymaniu chwili Marzenie Ślusarczyk, kameralnej w przedstawieniu Agnieszce Nyklasz i niepokornej Pati Dubiel.

3 x tak dla SalonSztuki.net

Jak pokazują badania firmy Deloitte, w 2012 r. sprzedano w Polsce dzieła sztuki za prawie 61 mln zł. Polacy coraz chętniej jako aktywa inwestycyjne nabywają właśnie obrazy czy rzeźby.

Artysta może tworzyć, kiedy jest wolny. Aby być wolnym, trzeba zarabiać. Galeria internetowa na profesjonalnym poziomie daje artystom możliwość wyrównywania szans na zaistnienie w świadomości odbiorców. To także możliwość promocji polskiej sztuki za granicą. Ja trzymam kciuki – mówi Prof. Leszek Żebrowski, rysownik, malarz i plakacista oraz wykładowca na Akademii Sztuki w Szczecinie.

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)