... ... ...

foodpanda przejmuje rosyjski Delivery Club

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

23-06-2014

Informacja prasowa

foodpanda, światowy lider zamówień jedzenia online, ogłosiła w ubiegłym tygodniu przejęcie rosyjskiej platformy do zamawiania jedzenia Delivery Club. Z połączenia dwóch firm powstanie największa platforma do zamawiania jedzenia w Rosji.

Dzięki przejęciu, rosyjski oddział foodpandy umożliwia najszerszy dostęp do oferty ponad 2,500 restauracji partnerskich, z których można zamówić posiłki za pośrednictwem strony internetowej oraz aplikacji mobilnej. Po przejęciu Delivery Club staniemy się liderem zamówień jedzenia online w Rosji, obsługując Klientów w całym regionie Wspólnoty Niepodległych Państw – skomentował Ralf Wenzel, współzałożyciel i globalny dyrektor zarządzający foodpanda.

Delivery Club (delivery-club.ru) został założony w 2009 roku, a jego usługi dostępne są wyłącznie na rynku rosyjskim (na chwilę obecną usługa dostępna jest w 18 miastach), podczas gdy foodpanda (www.foodpanda.ru) jest marką globalną działającą na ponad 40 rynkach. Delivery Club jest prawdziwym prekursorem na rynku zamówień jedzenia online w Rosji. Na przestrzeni lat zbudował pokaźną bazę Klientów i produktów. Jesteśmy podekscytowani faktem podpisaniem umowy z serwisem foodpanda, dzięki której wzniesiemy naszą usługę na wyższy poziom – powiedziała Anna Shkirina, dyrektor zarządzający Delivery Club.

Przejęcie Delivery Club to kolejny krok w osiągnięciu naszego celu, jakim jest pozycja lidera na 40 rynkach, które obsługujemy i zapewnienia najwygodniejszego sposobu zamawiania jedzenia, niezależnie od tego gdzie obecnie przebywa nasz Klient. – podsumował Piotr Łagowski, dyrektor generalny foodpanda na rynkach CEE.

W ostatnim czasie serwis foodpanda otrzymał nagrodę dla najszybciej rozwijającego się startupu w kategorii e-commerce w konkursie Europas 2014. Przejęcie tak dużego gracza, jakim jest Delivery Club, jest kolejnym etapem w światowej ekspansji serwisu.

Komentarze (0)