Pojawienie się pierwszego mobilnego radia CB na smartfony, udostępnianego przez aplikację Navatar, pokazało możliwe kierunki rozwoju oraz szacowany wygląd przyszłej komunikacji kierowców na drogach.

Tradycyjne CB Radio jest doskonałym sposobem na wymianę informacji pomiędzy uczestnikami ruchu drogowego. Pozwala na omijanie korków, remontów, unikanie mandatów oraz podejmowanie korzystniejszych, oszczędzających czas decyzji. Zapewnienie stałej łączności osób podróżujących samochodami w tej samej okolicy doprowadziło do stworzenia odrębnej społeczności posługującej się swoim własnym, specyficznym językiem. Czy jednak w przyszłości tradycyjne CB radio może mieć konkurenta w postaci mCB?

Polski startup – Navatar, tworząc pierwsze głosowe mCB radio na smartfony, podjął się wyzwania skupienia społeczności kierowców korzystających z aplikacji mobilnych i otwartych na nowe technologie oraz wszystkie korzyści za nimi podążające. Badania wskazują, że stale rośnie liczba użytkowników smartfonów podłączonych do internetu, a firma badawcza IDC  prognozuje, że w 2013 roku będzie ich na całym świecie już ponad miliard.  Oznacza to, że możliwości udostępniane przez aplikacje mobilne będą w stanie coraz bardziej zmieniać i udoskonalać naszą rzeczywistość – również kierowców.

Gdzie jest przewaga mobilnego nad tradycyjnym?

Posiadając smartfona wyposażonego w aplikację mobilnego radia CB kierowca nie musi instalować odrębnego urządzenia w swoim samochodzie. Unika więc dodatkowych kosztów, awarii oraz zbędnego, nie zawsze dopasowanego do auta wyposażenia samochodu. Eliminuje się też problem kradzieży anten. Dodatkowo mobilne CB radio jest integralną częścią telefonu, który zazwyczaj każdy kierowca ma przy sobie. Więc niezależnie od pojazdu, którym się porusza, zawsze ma do niego dostęp. Natomiast tradycyjne CB radio zamontowane na stałe działa jedynie w aucie, w którym zostało zainstalowane. Mobilne, głosowe radio CB udostępnia nie tylko bieżącą komunikację pomiędzy kierowcami znajdującymi się w tej samej okolicy. Pozwala także na odsłuchiwanie komunikatów pozostawianych wcześniej w określonym miejscu. Kierowcy mogą dzielić się ze sobą informacjami drogowymi, jak i dotyczącymi atrakcji turystycznych bądź ciekawych wydarzeń w mijanych miejscowościach.

Jednocześnie mCB to mniejsza anonimowość, ponieważ wszyscy uczestnicy społeczności pojawiają się pod własnym nickiem. Jest zatem szansa na zachowanie większej kultury w komunikacji pomiędzy kierowcami i możliwość swobodnego korzystania z mCB nawet w trakcie podróży z dziećmi.

Twórcy Navatara pracują również nad możliwością regulowania dokładnego zasięgu odbioru informacji. Dzisiaj jest to 50 km, jednak w przyszłości kierowca sam będzie ustalał, z jakiej okolicy informacje chce otrzymywać. Umożliwi mu to np. zaplanowanie dalszej części drogi, uzyskanie informacji o sytuacji w miejscach, do których będzie się zbliżał dopiero za kilka godzin i odpowiednio wcześniejsze podjęcie decyzji np. odnośnie planu dnia.

- Przewidujemy, że w niedalekiej przyszłości każdy posiadacz smartfona będzie mógł, przy porannej kawie, włączyć aplikację mobilnego radia w telefonie oraz dowiedzieć się, jak wygląda ruch na jego drodze do pracy. Pozwoli mu to podjąć trafną decyzję odnośnie godziny wyjścia z domu czy wyboru odpowiedniej trasy. Bez oczekiwania na chwilę, kiedy informacje drogowe pojawią się w mediach – mówi Leszek Giza, pomysłodawca i prezes Navatara.

A gdzie zwycięża tradycyjne?

Tradycyjne CB radio ma podstawową przewagę w liczbie użytkowników. Nie wymaga również dostępu do Internetu, ani oczywiście posiadania smartfona.

źródło: informacja prasowa

Komentarze (0)