Na początek warto przypomnieć sobie, po co w ogóle stworzyliśmy listed.pl

Założyliśmy sobie, że zbudujemy bardzo prosty serwis z jednej strony pozwalający designerom zbudowanie mini portfolio w mega krótkim czasie, z drugiej strony chcieliśmy umożliwić znalezienie designera w konkretnym przedziale cenowym w dosłownie 5 minut.

Wystartowaliśmy z kontami naszych znajomych. Wysłaliśmy tylko 1 notkę prasową do serwisu MamStartup.pl

Zaczęło się

Dzięki publikacji inne serwisy podchwyciły temat i doświadczyliśmy tzw. “efektu wykop”. 30% wszystkich naszych kont zarejestrowała się w ciągu 3 dni od ukazania się publikacji.

Od znajomych zaczęły docierać do nas słuchy, że mają zapytania ofertowe z listed.pl

W tym momencie widzieliśmy, że to działa

W wielu komentarzach do artukułów znaleźliśmy fajne pomysły na rozwój listed.pl. Znaleźliśmy także wiele pytań, na które chcemy odpowiedzieć.

Oto co udało nam się wdrożyć od tamtego czasu

Od początku wiedzieliśmy, że potrzebna będzie możliwość filtrowania wyników. Jednak zgodnie z naszą zasadą stwierdziliśmy, że jak będzimy mieć 50 rejestracji to się tym zajmiemy. Podobnie było ze stronnicowaniem, które odłożylismy do czasu aż licznik kont przekroczy 50.

Zabawne okazało się to, że potrzebowaliśmy tego już 3 dni po starcie :)

Kilka tygodni później

Dodaliśmy możliwość filtrowania po budżecie oraz lokalizacji. Usprawniliśmy strukturę linków głównie dla SEO, tak byśmy na początku dobrze obsługiwali tzw. long tail. Oprócz zwykłych odsłon profili zaczęliśmy także mierzyć, jak nisko scrollowane są profile i czy użytkownik widział dane adresowe designera. Badamy, ile profili obejrzy użytkownik na stronie głównej listed.pl oraz czy przegląda ich prace i nawet sprawdzamy, czy częściej przewija karuzelę z pracami w prawo czy w lewo :)

Po jakimś czasie zauważyliśmy, że ruch nieco spadł. Głównie ten powracający oraz logowanie na konta. Postanowiliśmy wymyślić coś, co przywiąże użytkownika do profilu. Wpadliśmy na pomysł referencji. Zrobiliśmy to. Najpierw makieta funkcjonalna, kilka testów, grafika i Bartek zakodował to w przeciągu 2 dni.

Tzw. szału nie ma do dziś, ale co ambitniejsi designerzy korzystają z tego ficzera umiejętnie. Powoli, liczba refek rośnie, a wzbogacone w nie profile wyglądają na prawdę PRO.

Co dalej?

Przede wszystkim zastanawiamy się w jaki sposób poszerzyć sobie rynek. Być może pomysłem jest podział na “umiejętności” takie jak PHP, HTML, CSS, PHOTOSHOP, ILLUSTRATOR etc. Mielibyśmy wtedy świetne narzędzie do wyszukiwania partnerów np. do startupu.... Może w komentarzach coś fajnego uda nam się wyłapać. Piszcie!

To, co na pewno chcemy wprowadzić to wyróżnienie użytkowników, którzy posiadają referencje. Zapewnie powędrują oni na górę listy i otrzymają swego rodzaju oznaczenie.

Czy zamierzamy zarabiać?

To pytanie pada od naszych rodowitych specjalistów chyba najczęściej. Rozważamy wprowadzenie kont płatnych, ale nie zamierzamy zbijać na listed.pl kokosów, chcemy go utrzymać i nadal świetnie się przy tym bawić. Bierzemy pod uwagę specyfikę rynku (oszczędność) oraz niszowość.

Najlepszy moment:

Rejestracja pierwszego usera, który nie był znajomym. Dzięki Krzysiek!

Najgorszy moment:

Podczas całego życia listed.pl odnotowaliśmy jedną prośbę o usunięcie konta. To było jak sierpowy na żuchwe. Próbowaliśmy dopytać, co było powodem, ale zostaliśmy bez odpowiedzi.

To, co chcielibysmy przekazać wszystkim, którzy mają pomysł na startup to to, że fajnie jest mieć model biznesowy od początku, ale równie fajnie jest zrobić coś dla zabawy i swego rodzaju nauki. Zgraliśmy się mocno przy tym projekcie i ostrzegam, że niedługo zaskoczymy czymś jeszcze ;)

Po aktualne nowinki wpadajcie na http://www.facebook.com/listed.pl.znajdz.designera

Tam też często pojawiają się bierzące statystyki profili.

Poniżej statystyki pokazujące, jak ludzie trafiają na listed.pl (Za okres od 10 maja)

autor: Patryk Pawlikowski

Komentarze (0)