Tym razem na nasze 10 pytań dotyczących startupów odpowiada Paweł Tkaczyk, Prezes Zarządu MIDEA, autor książek "Grywalizacja" i "Zakamarki marki", juror oraz mentor podczas licznych konkursów startupowych.

Dobry startup to taki, który...

…zaspokaja realne potrzeby w sposób taki, żeby moja mama rozumiała, co dzięki niemu zyska. Dodatkowo jest robiony przez ludzi, którzy realizują własną pasję, naprawiają własne problemy, zmieniają świat na własne podobieństwo.

Najważniejszą cechą startupowca jest...

…głód wiedzy. Startup jest specyficznym rodzajem organizacji – nie jest skostniały, nie ma ustalonych procedur, dopiero tworzy swoją tożsamość. Robienie tam rzeczy zgodnie z utartymi schematami jest receptą na katastrofę. Dlatego trzeba umieć brać od innych to, co najlepsze i implementować to we własnej organizacji.

Najważniejsze umiejętności zespołu tworzącego startup, to...

…dobieranie się w taki sposób, by się wzajemnie uzupełniać. Świetnie wyjaśnia to Simon Sinek w książce „Start With Why”. Ludzie dzielą się na wizjonerów, którzy mają pasję, potrafią zarażać innych swoją wizją, ale np. w ogóle nie zajmują się stroną biznesową. Uzupełniają ich ludzie pozornie nudni – myśl: „księgowi” – ale to właśnie dzięki nim wizja składa się w kompletną całość, a biznes „zapina się”. Plus są też ludzie, którzy wizję i plan biznesowy wcielają w życie. Są trybikami w maszynie i świetnie się czują, doskonaląc swój własny odcinek pracy. Dobranie trzech takich typów w odpowiednich proporcjach to sukces zespołu.

Polskie startupy różnią się od zagranicznych tym, że...

…popadają w skrajności. Albo są głodni sukcesu za wszelką cenę, albo się tego sukcesu wstydzą. Nie potrafię dokładnie ubrać tego w słowa, to kwestia mentalności. Brakuje nam „kultury upadania” – ktoś, komu biznes się nie udał jest u nas stygmatyzowany, jego szanse na sukces kolejnego przedsięwzięcia są poddawane w wątpliwość. A ja uważam, że startup to platforma do nauki. Można upaść dziesięć razy i dowiedzieć się, jak nie robić startupów, by za jedenastym razem zrobić to dobrze.

Innowacyjność jest dla startupu, jak...

…krew. Jest życiodajna, ale nie może jej być ani za dużo, ani za mało. Wracam do tego, co mówiłem o podziale zespołu na wizjonerów i ludzi, którzy mają realizować wizję. Wyobraź sobie, co by się działo, gdyby każdy chciał wprowadzać innowacje na swoim odcinku. Żaden plan nie dotrwałby do szczęśliwego końca.

Gdybym musiał skorzystać z finansowania swojego pomysłu, zdecydowałbym się...

…na fundusze VC, aniołów biznesu – ludzi, którzy musieliby „kupić” mój pomysł, a nie byliby moją rodziną. Samo sprzedawanie pomysłu mogłoby mnie wiele nauczyć, pokazać perspektywę innych ludzi. Uważam, że „obijanie pomysłu” wśród różnych ludzi, różnych środowisk, czyni go po prostu lepszym. Oczywiście nie zawsze inni są w stanie docenić naprawdę innowacyjny pomysł, ale myślę, że gdybym był do niego przekonany, potrafiłbym przekonać także innych.

Najlepszym sposobem na promocję startupu jest...

…zarażanie pasją. Ludzie chcą poświęcać czas na zapoznanie się z nowym pomysłem, jeśli widzą w tym sens. Jedynymi ludźmi, którzy na początku są w stanie pokazać ten sens są założyciele, którzy w odpowiedni sposób opowiadają historię. Zatem na początku osobiste kontakty, potem działania PR, w końcu tradycyjna reklama. Na wierzchu tego wszystkiego oczywiście odpowiednio skonstruowana marka.

Najczęstszą przyczyną porażki startupu jest...

…nie wiem. Myślę, że przyczyn jest mnóstwo i nie ma „tej najczęstszej”. Zdarza się, że ludzie nie rozumieją pomysłu, mogą nie być do niego przekonani, wiele pomysłów jest także zbyt wąsko sprofilowane. Nie ma jednej, wiodącej przyczyny.

Najczęstszą przyczyną sukcesu startupu jest...

…prosty pomysł opowiedziany w atrakcyjny sposób, zrobiony przez zespół, który potrafi zarazić innych swoją pasją. Aż tyle i tylko tyle.

Warto jest zrobić startup, ponieważ...

…nie zawsze warto. Są ludzie, którzy świetnie sprawdzają się w takim środowisku, ale jest mnóstwo innych, dla których praca w startupie będzie po prostu męczarnią. Jeśli czujesz, że jest to coś, co powinieneś robić, rób to. Ale nic na siłę.

Komentarze (0)