Tym razem na nasze pytania odpowiada Michał Romanowski - specjalista ds. pozyskiwania i promocji projektów wchodzących w skład portfolio SpeedUp Venture Capital Group.

Dobry startup to taki, który...

Robi wszystko, aby jak najszybciej przestać być startupem.

Najważniejszą cechą startupowca jest...

Charyzma, bo to ona jest odpowiedzialna za to, w jaki sposób pomysł zostanie sprzedany, czy inni będą zarażeni pasją i zmotywowani do działania. W parze z charyzmą idzie wiara. Ale też ciężka praca, odporność na porażki i krytykę.

Najważniejsze umiejętności zespołu tworzącego startup, to...

Interdyscyplinarność. W startupie w poniedziałek kodujesz, we wtorek promujesz, w środę sprzedajesz, w czwartek rozliczasz, a w piątek sprzątasz, w sobotę i niedzielę myślisz nad kierunkami rozwoju. Im więcej w zespole osób zdolnych ogarnąć różne zadania w zależności od sytuacji, tym większa szansa na sukces.

Polskie startupy różnią się od zagranicznych tym, że...

Płacą podatki w Polsce. Generalnie startupy na początku drogi nie różnią się zbytnio. Wszędzie widoczna jest pasja, wizja, wiara w sukces, odrobina szaleństwa. Mimo, że na Zachodzie jest bardziej dojrzałe środowisko okołostartupowe, które zapewnia dobrym starupom niezłego „speeda", a my się jeszcze uczymy starupowania, obsługiwania startupów, inwestowania, promowania. Jesteśmy zdolnymi uczniami i gonimy czołówkę. No bo kto 5 lat temu słyszał w Polsce o startupach, venture capital, barcampach itp.?

Gdybym musiał skorzystać z finansowania swojego pomysłu, zdecydowałbym się...

Najdłużej jak się da, finansowałbym się sam. Chciałbym jak najszybciej, ale też jak najtaniej dojść do jakiejś wersji beta, makiety, działającego (nawet kulawo) prototypu. Później odwiedziłbym wszystkie możliwe fundusze seed, w Polsce (niewykluczone, że i zagranicą) i wybrałbym ten, który zaproponuje mi coś jeszcze poza kasą.

Najlepszym sposobem na promocję startupu jest...

Wiara w niego, szczere informowanie o postępach, porażkach, otwarte przyjmowanie krytyki, branie jej pod uwagę i odpowiadanie na nią, zarażanie i ewangelizowanie. ..

Najczęstszą przyczyną porażki startupu jest...

Pech, ale też nieumiejętność zmiany, porzucenia pierwotnej idei, zniechęcenie pierwszymi porażkami.

Najczęstszą przyczyną sukcesu startupu jest...

Ciężka praca, wielka wiara w sukces i odrobina szczęścia.

Warto jest zrobić startup, ponieważ...

W zdecydowanej większości przypadków, biorąc pod uwagę czynnik ekonomiczny raczej nie warto! Ale są tacy, którzy muszą, bo nie potrafią inaczej. Bo daje im to wiele korzyści pozabiznesowych, bo to prawdziwa szkoła biznesu, bo w „korpo" nie ma szans na zdobycie tylu, takich wartościowych doświadczeń.

I to razem wzięte bije na głowę czynnik ekonomiczny.

Komentarze (0)