Konferencje, imprezy, spotkania, social media oraz obecność w serwisach i blogach branżowych – każde z tych narzędzi pomoże zaistnieć startupowi w świadomości internautów, ale czy uda się dzięki nim podtrzymać nawiązane relacje?

Etap pierwszy – zaistnieć w świadomości internautów

Łatwo można zaobserwować, że budowanie świadomości wielu startupów odbywa się bardzo często według przetartej już wielokrotnie ścieżki. Najpierw projekt (przynajmniej częściowo) jest wprowadzany w życie, następnie przychodzi decyzja o chęci pokazania go światu. Podejmuje się wówczas próbę zainteresowania nim mediów – dziennikarzy, blogerów, w ruch idą fora internetowe i portale społecznościowe. Ewentualnie pojawia się możliwość zaprezentowania pomysłu i projektu na imprezie branżowej. Dzięki temu po pewnym czasie udaje się osiągnąć moment kulminacyjny – znacznie zwiększona aktywność na stronie, publikacje w mediach, wywiady, pierwsi użytkownicy. Cel został osiągnięty, ale wraz z upływem czasu zainteresowanie spada do mniej określonego poziomu.

Efekt “WOW” został osiągnięty. Udało się zaistnieć w świadomości szerokiej społeczności internetowej, ale co dalej?

Etap drugi – email marketing, czyli buduj i podtrzymuj relacje

Następnie do strategii komunikacji można dołączyć email marketing, którego kampania może być prowadzona równolegle z innymi działaniami, jak np. social media, czy relacje z szerokimi mediami.

W zależności od tego, na czym opiera się uruchomiony projekt, email marketing może pomóc w zwiększeniu sprzedaży, wzmocnić wizerunek czy właśnie podtrzymać relacje nawiązane w pierwszym etapie promocji.

Zanim jednak wystartujemy z email marketingiem, najpierw trzeba jednak zbudować listę odbiorców. Aby była ona możliwie jak najbardziej wartościowa i liczyła dużo kontaktów, dobrze jest zacząć ją budować w momencie największej popularności startupu. Można w tym celu umieścić formularz zapisu na stronie internetowej projektu. Ważne, żeby był w widocznym miejscu – najlepiej na stronie głównej. Można także zrobić go w formie pop-upu, który będzie wyświetlał się od razu po wejściu na stronę.

Oprócz strony głównej formularz może również znaleźć się na blogu oraz profilu projektu na Facebooku – w ten sposób zwolennicy portali społecznościowych będą również mieli szansę zostawić swój adres email.

Można również skorzystać z niecodziennego sposobu budowania listy odbiorców. Jeśli projekt ma “swoje 5 minut” właśnie na dużej konferencji czy imprezie, to warto wykorzystać zainteresowanie ich uczestników do pozostania z nimi w kontakcie w przyszłości, umożliwiając im pozostawienie adresu email. Jak to zrobić? Wystarczy tuż po zakończonej prelekcji lub w czasie trwania imprezy ustawić stoisko z komputerem, na którym będzie wyświetlał się jedynie formularz zapisu.

Gdy sposoby budowania listy odbiorców zostaną już wdrożone, można skupić się na samych wiadomościach email. Na początek mogą to być newslettery zawierające informacje na temat projektu – nowe funkcjonalności, aktualności o nowych użytkownikach, osiągniętych celach czy nowych osobach w zespole. Niech ziarno zainteresowania zasiane wśród społeczności projektu kiełkuje i rozwija się. W zależności od modelu startupu można również tworzyć osobny newsletter dla jego użytkowników.

Następnie, jeśli w ramach projektu prowadzony jest blog, to nie zaszkodzi także raz w tygodniu wysyłać wiadomości z najnowszymi postami. Podobnym i częstym rozwiązaniem jest wysyłanie powiadomień o każdym nowym wpisie na blogu. Trzeba jednak uważać, bo newsletter wysyłany codziennie (w przypadku częstych publikacji), może zostać uznany za nadgorliwość i być oznaczony jako spam.

Innym sposobem wykorzystania email marketingu są automatyczne wiadomości “follow up”. Jest to najczęściej seria newsletterów, które są wysyłane automatycznie do wybranej grupy subskrybentów o wyznaczonej wcześniej przez marketera dacie i godzinie. Bardzo często są wysyłane do nowo zapisanej osoby z listy mailingowej.  Może to być kilka newsletterów zawierających informacje, które krok po kroku wprowadzą odbiorców w tajniki korzystania z serwisu. Jest to tylko jeden z przykładów zastosowania wiadomości “follow up”, a wszystko zależy od kreatywności i rodzaju prowadzonego projektu.

Email marketing w etapie pierwszym – gdy projekt jest jeszcze w fazie przygotowań.

Innym sposobem zastosowania email marketingu w budowaniu relacji ze społecznością startupu jest jego wdrożenie już w fazie przygotowań projektu. Metodę tę zastosował np. Tomasz Lis, gdy zapowiedział uruchomienie swojego portalu. Na podanej przez niego stronie nie znajdowało się na początku niemal nic oprócz formularza z informacją – zostaw nam swój adres email, a poinformujemy Cię, gdy wystartujemy. W ten sposób, gdy tylko projekt zostanie uruchomiony do całej listy odbiorców trafi wiadomość z taka informacją. Poza tym, jest to również sposób do budowania i stopniowania napięcia związanego ze startem projektu – można wysyłać np. taka wiadomość – startujemy za 3 dni, ale już dzisiaj możesz dowiedzieć się na czym dokładnie polega nasz projekt.

Warto jednak pamiętać, że ten sposób zaprzęgnięcia email marketingu w promocję startupu sprawdzi się tylko wtedy, jeśli innymi działaniami będziemy generować ruch na stronę projektu.

W kolejnym artykule szerzej omówię zagadnienia związane z kolejnymi kampaniami email marketingu po uruchomieniu start-upu.

Piotr Krupa

jest Koordynatorem ds. PR w GetResponse, największym w Polsce dostawcy usług email marketingowych. Zajmuje się komunikacją marketingową GetResponse, w szczególności kontaktami z mediami oraz komunikacją w obszarze mediów społecznościowych. Autor wielu publikacji na temat email marketingu w mediach branżowych.

Komentarze (0)