Większość filmików promujących start-upy opiera się na prostym schemacie opowiedzenia o tym jak działa dany produkt lub usługa oraz jakie korzyści przyniesie użytkownikowi. To skuteczna metoda, ale niekiedy nie łatwo wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi. Z pomocą mogą nam przyjść bajki.

Na czym polega fenomen bajki? Otóż jest to historia, którą każdy z nas zna od dzieciństwa. Historia, z którą jesteśmy zaznajomieni i która niesie ze sobą przesłanie odbierane przez nas podskórnie właśnie dlatego, że bajkę poznaliśmy i zrozumieliśmy już w bardzo wczesnym wieku.

fot. youtube.com | Autorem tekstu jest Robert Sosnowski

O co chodzi w Jasiu i Małgosi? Oto by nie jeść słodyczy? Nie! O to, że sprytem można pokonać zło! A w Królewnie Śnieżce? Czy o to by nie jeść jabłek niewiadomego pochodzenia? Nie! O to, że miłość zwycięża przeciwności. Dwa start-upy postanowiły sięgnąć w swoich filmikach video właśnie do bajek, by swoje przesłanie uwiarygodnić i … przekazać nam bardzo szybko treści, nad którymi nawet nie musimy się zastanawiać.

Były sobie świnki trzy – czyli nie bądź lekkoduchem

Znacie bajkę o trzech świnkach, którym wilk zdmuchiwał domy? Przezorna świnka przetrwała atak, bo się wcześniej zabezpieczyła. Historię ta wykorzystuje start-up EncircleApp, który oferuje aplikację do tworzenia katalogu i list posiadanych w domu sprzętów. Po co? Otóż po to, by lepiej zarządzać tym co mamy – gromadzić numery seryjne i instrukcje obsługi w jednym miejscu, a na wypadek konieczności zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi mieszkania mieć wszystkie potrzebne dane pod ręką. Bo dobrze być przezornym – jak świnka z bajki.

Wykorzystanie motywu bajki pozwoliło nie tłumaczyć w filmiku konieczności posiadania takiej aplikacji. Rozumiemy czym jest przezorność bo rozumiemy historię trzech świnek. Koniec kropka – więcej tłumaczyć nie trzeba.

Janosik w wersji Ninja, czyli bajka o Ruu

Tu historia opiera się o modyfikowaną wersję Robin Hooda – czy jeśli ktoś woli Janosika (choć trudno założyć, że agencja znała akurat słowackiego zbójnika). Tytułowy Ruu to porwany za młodu dzieciak, wyszkolony na wojownika Ninję, który walczy ze złem tego świata, czyli … zbyt wysokimi cenami związanymi z istnieniem łańcucha dystrybutorów. Video promuje start-up frugg.com czyli platformę zakupową, umożliwiającą wystawianie produktów bez deklarowania ich ceny, a nabywcom samodzielne ustalanie ile za produkt chcą zapłacić. Sprzedawca zgadza się na transakcję albo towaru nie sprzedaje. Oczywiście założeniem jest omijanie łańcucha „złych” pośredników, przez których towar jest droższy.

Dobry ninja Ruu, który walczy o lepsze ceny przemawia mocniej niż zwykłe odwołanie się do schematu „Jak działa frugg.com”. Dlaczego? Bo nie tylko widzimy, że zyskamy i kupimy produkt taniej, ale również mamy poczucie bycia owym Janosikiem, który niszczy złych dystrybutorów, przez których wszystko jest droższe. A kto z nas nie chciał być Janosikiem (lub przynajmniej facetem w rajtuzach?).

Metafora w promocji video – czy warto?

Wykorzystanie metafory w promocji video jest jeszcze dość rzadkie. Coraz częściej jednak mówi się o przyszłości neuromarketingu w promocji, a metafora i bajka bazuje właśnie na tym, że nasz mózg już w dzieciństwie stworzył sobie silne skojarzenia pomiędzy określonymi postaciami z bajek, historiami i wartościami, które owe bajki i historie ze sobą niosły. Jest to zatem opcja do wykorzystania.

Tworząc filmy video, agencja powinna oprzeć je na tym co będzie dla klienta skuteczne w dotarciu do jego grupy docelowej. Co się najlepiej sprzedaje w aspekcie viralowym?

  • humor  - kiedy np. przerabiamy spot telewizyjny i podkładamy inny głos,
  • niezwykłość - wystarczy tu przypomnieć sobie spoty RedBulla pokazujące fantastyczne wyczyny ekstremalnych sportowców,
  • absurd - chociażby Gangnam Style,
  • „milusiowatość” – czyli puchate kotki i urocze animacje.

Oparcie promocyjnego dla start-up video na modyfikowanej bajce ma tu zatem taką przewagę, że pozwala przesączyć metaforyczne treści a dodatkowo wykorzystać humor lub animacje po to, by filmik zwiększył zasięg a jednocześnie jasno przekazywał cele i korzyści startupu.

Robert Sosnowski

Założyciel i właściciel agencji interaktywnej Biuro Podróży Reklamy oraz projektu BazarStron.pl [Buy and Sell E-business in Eastern Europe].

Komentarze (0)