Zarówno sukces startupu, jak i sytuacja firmy o ustabilizowanej pozycji rynkowej może zależeć w dużej mierze od kreatywności założycieli firmy lub jej pracowników. Jak jednak skłonić członków zespołu, by zechcieli dzielić się swoimi pomysłami i wykorzystywać swój twórczy potencjał na rzecz firmy?

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Nie da się zmusić pracownika lub wspólnika do tego, by był kreatywny. Można jednak pomóc mu w jej wyzwoleniu i wspierać twórcze pomysły, doceniając każdy przejaw inicjatywy. Pamiętajmy, że najlepsze koncepcje i rozwiązania rodzą się w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Jak wzbudzić kreatywność w zespole?

Być twórczym na co dzień

Siedziby firm takich jak Google lub Facebook pełne są niestandardowych rozwiązań, które mają pomóc w zrelaksowaniu się. Rury strażackie, hamaki, gry, klocki, kolorowe flamastry… Ktoś może pomyśleć, że to absurd – odciągać pracowników od obowiązków, pozwolić im bawić się, rysować, rozmawiać, zamiast pracować. Te firmy jednak dobrze wiedzą, co robią. Tak naprawdę ich celem jest stymulowanie umysłów pracowników, nieustanne wyzwalanie w nich kreatywności.

W siedzibie Facebooka na wielu ścianach wiszą zwykłe, podobne do szkolnych tablice, na których każdy może napisać kolorową kredą, na co tylko ma ochotę. Z tablicą wiąże się także historia firmy Google. Założyciele Google wymyślili nazwę podczas burzy mózgów, tyle że chodziło im o słowo Gogol, oznaczające liczbę 10 podniesioną do setnej potęgi. Następnego dnia Lary Page napisał wielkimi literami na tablicy nazwę domeny, którą zarezerwował: Google. Okazało się, że zrobił to przez pomyłkę. Ta krótka historia mówi coś ważnego o tym, w jaki sposób twórcy kreatywnych firm wypracowują swoje pomysły – burza mózgów w połączeniu z wizualizowaniem pomysłów, to podstawa ich twórczej codzienności.

Wizja wyrażona rysunkiem

O tym, że ważna jest wizualizacja pomysłów przekonują Alexander Osterwalder i Yves Pigneur, autorzy książki „Tworzenie modeli biznesowych”. Uważają oni, że „ludziom zdecydowanie łatwiej jest interpretować proste, schematyczne rysunki niż abstrakcyjne koncepcje wyrażone w postaci tekstu”. Książka pokazuje, w jaki sposób, za pomocą rysunków, krok po kroku zbudować model biznesowy swojego startupu. Osterwalder i Pigneur udowadniają, że bez względu na to, jakiego typu projekt chcemy przygotować, rysunki mogą pomóc we wszechstronnym zrozumieniu danego pomysłu i w dostrzeżeniu pewnych problemów lub niespójności pomiędzy różnymi rozwiązaniami.

Nie muszą być one dowodem braku plastycznych zdolności. Takie rysunki mogą być bardzo symboliczne. Najważniejsze, że dzięki nim jesteśmy w stanie lepiej pojąć i dokładniej przeanalizować najróżniejsze aspekty omawianych tematów.

Z tej burzy będzie deszcz… pomysłów

Świetne pomysły bardzo często rodzą się podczas burzy mózgów. Warto wiedzieć, że należy spełnić określone warunki, aby takie spotkanie wygenerowało nowe pomysły. Czego dotyczą te zasady? Przede wszystkim uczestnicy powinni czuć się swobodnie, tak, by nikt nie bał się przedstawiać swoich propozycji. W pierwszym etapie burzy mózgów liczy się ilość, a nie jakość pomysłów. Nie należy ich oceniać, ale zapisywać absolutnie wszystkie, nawet jeśli niektóre wydadzą się absurdalne.

Gdy pomysły zaczną się powtarzać, a nowe przestaną się pojawiać, powinniśmy ustalić kryteria, na podstawie których dokonamy wstępnej selekcji. Wybrane pomysły nie muszą być jednak przypisane do poszczególnych autorów. Lepiej, by ostateczne rozwiązania były wypracowane wspólnie, z uwzględnieniem różnych punktów widzenia. W takim przypadku przyda nam się umiejętność wizualizacji pomysłu, ponieważ dzięki przenoszeniu ich na rysunek praca będzie postępowała szybciej. Prawie wszyscy jesteśmy też wzrokowcami, dlatego łatwiej nam ocenić zależności przedstawione za pomocą prostych rysunków i schematów niż opisane słowami.

Można też pisać po ścianie

Aby w pełni wykorzystać kreatywność pracowników, powinniśmy pamiętać o narzędziach, które pomogą z niej skorzystać. Dlatego w miejscach służących twórczej pracy nie powinno zabraknąć np. karteczek samoprzylepnych i przyborów do pisania. Często spotykanym rozwiązaniem, stosowanym najczęściej w salach konferencyjnych, są tzw. flipcharty i tablice suchościeralne. Mogą być one bardzo pomocne, chociaż nie zawsze znajdują się wszędzie tam, gdzie mogłyby się przydać.

Jeśli pracownik właśnie wpadł na świetny pomysł, trudno sobie wyobrazić, by biegł do sali konferencyjnej, by przenieść flipcharta w swoje miejsce pracy. Jeśli nie będzie miał pod ręką miejsca na notatki, możliwe, że pomysł przepadnie. Dlatego dobrym rozwiązaniem może być np. pomalowanie ścian biura, a nawet blatu biurka, specjalną farbą (np. od Smart Wall Paint).

Farby suchościeralne można stosować w dowolnych pomieszczeniach i na dowolnych powierzchniach. Można nimi pokryć zarówno ściany betonowe, kartonowo-gipsowe, jak i np. powierzchnie drewniane i szklane. Dzięki temu miejsce na wizualne przedstawienie wpadających do głowy pomysłów, można znaleźć na ścianie, biurku, jak i w innych miejscach.

Warto słuchać

Jak więc wyzwolić twórczy potencjał w zespole? Zaczynają od stosowania polityki otwartości na pomysły pracowników – tak, aby doceniać ich inicjatywy bez poddawania surowej ocenie. Dzięki temu pomysłów będzie więcej i z pewnością będzie można wybrać z nich te najbardziej wartościowe.

Wartościowe mogą okazać się także burze mózgów. Zalecamy organizować częste spotkania, podczas których pracownicy będą mogli dzielić się swoimi pomysłami. Pamiętajmy, aby najlepsze z nich były potem rzeczywiście wdrażane. Inaczej ich autorzy mogą mieć wrażenie zmarnowanego wysiłku i czasu, a taka świadomość nie przysłuży się kreatywności w przyszłości.

Trzeci element, to narzędzia. Karteczki, tablice lub ściany suchościeralne – im będzie ich więcej w firmie, tym lepiej. Często się zdarza, że wpadamy na ciekawy pomysł, ale wkrótce o nim zapominamy. Jeśli będziemy mogli zapisać go od razu, nic nam nie umknie.

Marcin Pietraszek

właściciel agencji Empemedia, autor książek skierowanych do przedsiębiorców („Sprytny biznes”, „Twój pierwszy pracownik”), specjalista w zakresie promocji małych i średnich firm.

Za cel stawia sobie wspieranie oryginalnych, interesujących i śmiałych inicjatyw biznesowych, które wykraczają poza utarte schematy. Prywatnie interesuje się literaturą, designem, lubi też fotografować, szczególnie architekturę.

Komentarze (0)