Różne formy zatrudnienia dają przede wszystkim swobodę wyboru. Dla tych co szukają pracy na stałe, dobrym rozwiązaniem będzie zatrudnienie na umowę o pracę. Niezależni wybiorą jednak umowę zlecenie. Dlaczego? Oto kilka powodów.

Oprócz korzyści finansowych dla pracodawcy (głównie w formie oszczędności) wystawiającego umowy zlecenia swoim współpracownikom, istnieją zalety tego rozwiązania także dla zleceniobiorców. Jeśli ta forma zatrudnienia dotyczy i Ciebie, to warto poznać prawa, które chronią niezależność osób na nią zatrudnionych. Umowa zlecenie nie podlega przepisom prawa pracy, więc w przypadku ich naruszenia należy wytoczyć pracodawcy proces z powództwa cywilnego.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

1. Wolność wyboru

Jeśli pracujesz dla firmy X, zatrudniony na umowę zlecenie, oznacza to, że możesz też wykonywać zlecenia dla firmy Y. W świetle prawa pracy nie musisz nawet tego zgłaszać zleceniodawcy, bo jesteś wolnym strzelcem. Dla zleceniodawcy to strata, bo dobry pracownik może właśnie wykonywać zlecenia dla konkurencyjnej firmy. Warto jednak zwrócić uwagę czy nie będzie wymagał podpisania umowy o zakazie konkurencji.

2. Niezależność pracy

Zleceniodawca nie jest Twoim szefem, a osobą, która daje pracę. Nie może więc mówić co, oprócz tego co zawarte w umowie, masz robić. Nie powinien również nakazywać zleceniobiorcy w jaki sposób ma wykonywać wyznaczone obowiązki, w jakim czasie ma to robić, bo nie może wyznaczyć dokładnych godzin wykonywania zlecenia i zmusić do wypełniania ewidencji czasu pracy.

3. Brak barier

Jeśli w firmie, bądź zakładzie pracy, na rzecz której wykonujemy zlecenie istnieje regulamin, to nie jesteśmy zobowiązani go przestrzegać. Zleceniodawca, jak wspomniane jest wyżej, nie jest naszym szefem, a my jego pracownikami. Dlatego wszystkie zapisy firmowego regulaminu możemy omijać. Nie oznacza to jednak, że możemy zaniedbywać nasze obowiązki zgodne z podpisaną umową.

4. Miejsce wykonania

Zleceniodawca nie może też wymagać od zleceniobiorców, aby pracowali w wyznaczonym przez niego miejscu. Taki warunek, w świetle prawa, może zostać zamieszczony wyłącznie w umowie o pracę. Reguluje to art. 29, paragraf 1 Kodeksu Pracy, który potwierdza, że zatrudniający musi w umowie o pracę określić miejsce pracy pracownika. Jeśli jednak wybraliśmy umowę zlecenie, to możemy pracować nawet w domu.

5. Nadzór niewskazany

Zleceniodawca nie może sprawować nad nami nadzoru i “pilnować” czy wykonujemy nasze obowiązki. Płaci za efekt, a nie za godziny spędzone w pracy. Dlatego możemy omijać wszelkie formy kontroli naszych działań z jego strony. Przepis ten dotyczy również dzielonych list to-do. Jeśli pracodawca stworzył nam taką z podziałami na etapy i prosił, aby je uzupełniać i raportować postępy, również możemy nie zrealizować tej prośby.

Wykonawców (zleceniobiorców) zleceń omija jednak wiele świadczeń i plusów, które przysługują osobom zatrudnionym na umowę o pracę. Jednym z nich jest prawo do urlopu, którego zleceniodawca nie ma obowiązku oferować. Kolejnym minusem jest to, że lata spędzone w pracy nie przyczynią się do podwyższenia liczby dni płatnego urlopu, gdy w przyszłości zatrudnimy się na umowę o pracę.

Przed pójściem na rozmowę kwalifikacyjną warto zastanowić się na jaką formę umowy jesteśmy gotowi przystać. Jeśli pracodawca nie oferuje innej niż umowa zlecenie, to warto poznać prawa z nią związane. Obojętnie jednak jaka forma zatrudnienia zostanie nam zaproponowana warto ją negocjować. Pracujmy i spędzajmy czas z ludźmi, którzy rozumieją nasze potrzeby. Jeśli ich nie akceptują jeszcze przed nawiązaniem współpracy, to warto zastanowić się nad nią dwa razy.

Artykuł powstał we współpracy z Arkadiuszem Czaplą, specjalistą ds. kadr, administracji i rozrachunków.

Komentarze (0)