Czy możemy wykorzystywać zdjęcia znalezione na Facebooku? Jak zabezpieczyć fotografie wrzucane do sieci? Jak dochodzić swoich praw autorskich? Na te pytanie odpowiedzi znajdziecie w poniższym artykule.

Wielu z nas zamieszcza fotografie w sieci, na portalach społecznościach, jak również na profesjonalnych blogach czy stronach. Dlatego, warto zastanowić się jak zabezpieczyć zdjęcia wrzucane do sieci, bo niestety refleksja w tym temacie przychodzi z reguły po szkodzie.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Na samym początku wykrystalizowania się praw autorskich, fotografia nie należała do przedmiotów chronionych tym prawem. Zmiany ustawie zostały wprowadzone jakiś czas później. Jak widać w dobie fotografiki cyfrowej oraz nie przemijającej mody na robienie zdjęć, zmiana ta była właściwym posunięciem.

Zdjęcia z Facebooka do użytku

Zanim zdecydujemy się dodać jakieś zdjęcie do sieci, warto zastanowić się, jak skutecznie zabezpieczyć taki materiał. Jeżeli wrzucamy nasze fotki na Facebooka, to musimy się liczyć z tym, że za każdym razem, gdy z reguły bez większego namysłu, klikamy mały kwadracik z opcją ”Publiczne” tak naprawdę udzielamy licencji do naszych zdjęć. Mówi o tym ustęp drugi punktu pierwszego regulaminu Facebooka.

(...) użytkownik przyznaje nam niewyłączną, zbywalną, obejmującą prawo do udzielania sublicencji, bezpłatną, światową licencję zezwalającą na wykorzystanie wszelkich treści objętych prawem własności intelektualnej publikowanych przez niego w ramach serwisu Facebook. Co więcej, jak wskazuje regulamin, nawet po usunięciu przez użytkownika zdjęcia ze swojego profilu, kopia może być przechowywana na portalu. Jak mimo to zapezbieczyć zdjęcia?

Jeśli chcemy wystawiać nasze prace w wirtualnej galerii, stworzyć własną stronę w formie platformy lub bloga, warto zabezpieczyć je dodając znak wodny, który zapewnia, że nawet jeśli ktoś “pożyczy” nasze zdjęcie, to inni będą wiedzieć do kogo należy. Instrukcję, jak dodać znak wodny na fotografię można bez trudu znaleźć w Internecie. Co zrobiź gdy jednak dojedzie do naruszenia autorskich praw majątkowych?

Wykorzystałeś zdjęcie? Zapłać!

Jeśli ktoś użyje naszych zdjęcia bez zgody, to należy wykorzystać regulacje z art 79. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i żądać zaniechania naruszeń i naprawienia płynącej z naruszenia szkody. Odszkodowanie, powinno wynosić wysokość zasadnej do rangi naruszenia i uwzględniać zarówno wyrównania poniesionych strat oraz utraconych korzyści. W doktrynie podkreśla się, że w przypadku naruszenia praw autorskich należy się odpowiednie wynagrodzenie.

W rozumieniu art. 79: takie wynagrodzenie, jakie otrzymywałby autor, gdyby osoba, która naruszyła jego prawa majątkowe, zawarła z nim umowę o korzystanie z utworu w zakresie dokonanego naruszenia (tak SN w wyroku z 29 listopada 2006 r., II CSK 245/06). Ponadto możemy żądać od osoby, która naruszyła nasze prawa autorskie, stosownej kwoty za krzywdy psychiczne wynikłe z naruszenia (atak nerwicy, jaki pojawił się po powzięciu informacji o naruszeniu praw autorskich).

Możemy też żądać zawarcia umowy licencyjnej określającej wysokość wynagrodzenia za przeniesie autorskich praw majątkowych do fotografii oraz dokładne oznaczenia źródeł eksploatacji, czyli form publikacji utworu np. w prasie, na portalach. Umowa licencyjna z zasady zawierana jest na okres nie przekraczający lat pięciu.

Osoby trzecie na zdjęciu

Ostatnim aspektem jest ochrona wizerunku osób znajdujących się na publikowanych fotografiach. Okazuje się, że nawet jeśli płacimy osobom, które pozują do zdjęć, musimy uzyskiwać od nich zgody na publikację. Inaczej wygląda sytuacja, gdy fotografujemy osoby trzecie. Zdjęcia takie możemy opublikować, ale spełniając kilka poniższych warunków.

Jak wskazuje orzecznictwo sądów powszechnych nie potrzeba zgody do rozpowszechniania wizerunku osoby publicznej w związku z pełnionymi przez nią funkcjami np. sportowca podczas zawodów, polityka na obradach sejmu itp. Podobnie nie mamy obowiązku uzyskania zgody, jeżeli osoba przedstawiona stanowi jedynie element większej całości. Dobrze obrazują to zdjęcia publiki bawiącej się pod sceną czy fotografia stadionu wypełnionego kibicami podczas meczu.

Istotne, aby osoby ujęte na takiej zbiorowej fotografii przysłowiowo wtapiały się w tłum do tego stopnia, że ciężko jest je rozpoznać. Dlaczego? Jak to określa doktryna: taka fotografia musi cechować się uniemożliwieniem rozpoznania cech indywidualnych osób umieszczonych na fotgarafii. Robiąc zdjęcia przechodniom na ulicy lub pasażerom w autobusie, a później je publikując, musimy się liczyć z tym, że fotografowane osoby mogą nas pozwać o naruszenie wizerunku.

Zamieszczając fotografie w sieci pamiętajmy o zabezpieczeniu jej znakiem wodnym oraz umieszczaniu jedynie na sprawdzonych i bezpiecznych platformach i portalach fotograficznych. Jeżeli publikujemy zdjęcie, na którym widnieją osoby trzecie, pamiętajmy o konieczności uzyskania ich zgodny przed publikacją. Pobierając zdjęcia z Internetu korzystajmy z pośrednictwa agencji fotograficznej, gdzie możemy złożyć zlecenie na dowolne fotografie, jak również ze stron, na których można legalnie nabyć zdjęcia.

Joanna Poprawska

Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UAM oraz Wydziału Nauk Społecznych UAM, zainteresowana szczególnie tematyką praw autorskich i prowadząca poświęcony temu Art, Law and Creativity Blog (blogartandlaw.blog.pl). W wolnych chwilach aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym miasta Poznania.

 

 

 

Anna Melewska

Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych UAM, obecnie studentka Podyplomowych Studiów Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Współprowadząca Art, Law and Creativity Blog. Działa w obszarze Human Resources, ale tematyka praw autorskich nie jest jej obca, wiąże się z jej zamiłowaniem do muzyki i artystów, wśród których, podobnie jak Joanna Poprawska, chce szerzyć wiedzę o prawach autorskich.

Komentarze (0)