Lunchowe spotkanie twarzą w twarz jest znakomitą formą budowania relacji w przeładowanym technologią świecie. Lunch z Klientem lub potencjalnym partnerem biznesowym może okazać się owocniejszy niż spotkanie w biurze. Już samo wyjście z biura i wyłączenie telefonu kreuje atmosferę relaksu, ułatwiającą przeprowadzanie rozmów biznesowych.

Najważniejszy jest powód takiego spotkania, o którym nie należy zapominać. Nie wychodzisz, aby się najeść ale w celach biznesowych, dlatego obowiązują Cię pewne reguły zachowania. Poznaj 7 zasad udanego biznes lunchu. 

Zdjęcie royalty free z Fotolia

1. Czas i miejsce wybiera gość

Gość zawsze wybiera miejsce i czas spotkania. Pamiętajmy też, żeby zapraszać go z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem proponując wybór restauracji. Jeśli znasz upodobania kulinarne zapraszanej osoby możesz zasugerować miejsce. Jeśli to lunch dla grupy osób, wybierz restaurację o różnorodnym menu. Zawsze rób rezerwację, najgorsze to dowiedzieć się w obecności gości, że niestety nie ma wolnego stolika.

2. Nie zamawiaj "trudnych" potraw

Jeśli znasz restaurację to w dobrym tonie jest zarekomendowanie dań, których już próbowałeś. Pozwól gościom zamówić pierwszym, a jeśli wybiorą przystawkę i deser, zamów je i Ty, aby nie czuli się niekomfortowo jedząc w pojedynkę. Zawsze zamawiaj potrawy łatwe do spożycia np. sałatkę, fileta z kurczaka, rybę. Unikaj spaghetti i innych kłopotliwych propozycji z menu. Będąc gościem stosuj zasadę złotego środka – nie zamawiaj ani najdroższych ani najtańszych potraw, aby nie wprawić w zakłopotanie swojego hosta.

3. Nie zamawiaj alkoholu

Pamiętaj, aby nie zamawiać alkoholu podczas lunchu biznesowego. Jeśli Twój gość nalega, nie jesteś zobowiązany mu towarzyszyć. Pamiętaj, w jakim celu spotykasz się ze swoim rozmówcą.

4. Unikaj kontrowersyjnych tematów rozmowy

W dobrym tonie jest nie przechodzić od razu do spraw biznesowych. Najlepiej zacząć od niezobowiązującego „small talk” czyli rozmowy o sprawach codziennych np. planowanych wakacjach, pogodzie. Unikaj tematów kontrowersyjnych np. związanych z religią, polityką. Kiedy zacząć omawiać sprawy firmowe? Gdy na naszym stoliku pojawiły się już napoje i zdążyliśmy zamówić posiłek. Zacznij od zapytania o biznes swojego gościa, a dopiero potem zaproponuj współpracę. Najważniejsze to słuchać, co inni mają do powiedzenia.

5. Wyłącz telefon

Okazywanie szacunku to podstawa nie tylko w kontaktach biznesowych. Pamiętaj, aby podczas spotkania wyłączyć komórkę. Jeśli spodziewamy się pilnej rozmowy to ograniczmy ją do minimum i uprzedźmy gościa. Zawsze bądź miły dla kelnera i obsługi restauracji. Uśmiech, słowa „proszę” i „dziękuję” nic nie kosztują, a zostaną zauważone i wywrą pozytywne wrażenie. Wchodząc do restauracji możemy przepuścić gości w drzwiach, jednak nie posuwajmy się za daleko w naszych grzecznościach np. odsuwając Paniom krzesła, gdyż zgodnie z etykietą biznesową Panie i Panowie są traktowani na równych prawach.

6. Zapraszający płaci za rachunek

Za lunch biznesowy płaci zawsze zapraszająca strona, niezależnie od płci. W przypadku, gdy gość – mężczyzna upiera się, aby uregulować rachunek, Panie mogą zastosować skuteczny unik stwierdzając, że za lunch płaci firma. W przypadku, gdy nasz gość bardzo nalega powinniśmy ustąpić, nie chcemy przecież wdawać się w kłótnie i popsuć miłe wrażenie. Zgrabnym zabiegiem jest uregulowanie rachunku przy barze, wówczas ominiemy możliwość zaistnienia niezręcznej sytuacji.

7. Podziękuj za spotkanie

Pamiętaj, aby podziękować za zaproszenie i mile spędzony czas. Możesz to zrobić telefonicznie lub mailowo. To podkreśli, że jesteś osobą elegancką i doceniasz gest hosta, co dodatkowo ociepli Wasze relacje.

Najważniejsza zasada to bycie sobą, wyjście z sztywnych konwenansów narzucanych przez spotkania odbywające się w firmie. Będąc poza biurem możesz sobie pozwolić na odrobinę swobody, która rozluźni atmosferę i pozwoli otworzyć się Twoim gościom, co ułatwi nawiązanie biznesowych relacji.

Ewelina Gadulska

Project Manager w Vip Asystent

Brand manager w OfficeZone. Absolwentka filologii polskiej na UAM w Poznaniu. Urodzony PRowiec, kreator i promotor wizerunku marki, wierząca w niezłomną moc image marketingu. Pasjonatka kuchni francuskiej i dobrej książki.

Komentarze (0)