70% Polaków przyznaje, że ogląda telewizję i poświęca na nią od jednej do trzech godzin dziennie1. Do tak dużej liczby potencjalnych klientów, starają się dotrzeć również polscy startupowcy, ale nie za pomocą emitowanych reklam. Jak przekonują reporterów znanych programów, aby zainteresowali się ich firmą?

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Okazuje się, że do programu telewizyjnego, emitowanego w tzw. prime-time (czyt. czasie największej oglądalności) dostać się mogą także projekty jeszcze niezrealizowane. Tak było w przypadku przedsięwzięcia wspartego przez Gdański Inkubator Przedsiębiorczości STARTER. Mowa o programie dr Poket, którego twórcami jest pięcioro absolwentów gdańskiej politechniki. Opracowali oni program, który podpowie czy przyjmowane leki mogą negatywnie reagować z alkoholem, wpłynąć na jazdę samochodem czy na ciążę. Wystarczy zeskanować kod kreskowy zamieszczony na opakowaniu i poczekać na wynik.

Radosław Gugała, prowadzący program “Wydarzenia” w Polsacie, 11 września w głównym wydaniu programu zapowiedział reportaż o studentach z Gdańska, którzy chcą zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo Polaków. Do tego stworzyli aplikację DrinkSafe by dr Poket, która ujrzała światło dzienne dopiero trzy dni po emisji programu. Pokazano w nim dwóch studentów piszących na laptopach, dwa smartfony z uruchomioną aplikacją, która była prototypem oraz kilka pudełek po lekach, których kody kreskowe były skanowane na potrzeby reportażu. Jak zespół zainteresował telewizję swoim projektem?

Przez pączkowanie

Z inicjatywą udziału w programie wyszedł Polsat. Tak samo, jak i TVP, które 12 września wyemitowało program m.in. o aplikacji dr Poket. Gdański zespół startupowców o obecności w mediach mówi, że jest realizowana “przez pączkowanie”. Co to określenie oznacza? Dr Poket po informacjach w mediach lokalnych, do których sam się zgłaszał, rozsyłał kolejne zapytania i jednym z nich zainteresowała się Politechnika Gdańska. Uczelnia postanowiła pomóc absolwentom i przesłała materiały o projekcie Polskiej Agencji Prasowej, która przekazała informację dalej, co poskutkowało m.in. udziałem w dwóch programach telewizyjnych.

fot. Jonathan Kos-Read

Twórcy projektu zapytani o wymagania stawianie przez reporterów podczas realizacji programu odpowiadają, że jedynym było szybkie pojęcie decyzji o chęci udziału w ramówce. - Telefon z Polsatu otrzymaliśmy o ósmej rano, i [o godzinie - przyp. red.] jedenastej trzydzieści odbył się już wywiad - komentuje Sebastian Mul, członek projektu dr Poket. Poza tym realizacja audycji odbyła się praktycznie bez żadnych wymagań ze strony Polsatu. Zespół został tylko poproszony o przygotowanie się do tego, co chce powiedzieć przed kamerą. Całość realizacji nagrania trwała do 45 minut.

Telewizja łatwiejsza

Czym kontakt z telewizją różni się od tego z mediami drukowanymi? Zespół dr Poket mówi, że te drugie wymagają większego przygotowania, bo ich realizacja zazwyczaj trwa dłużej. Z telewizją oraz radiem jest inaczej, bo wtedy spotykamy się bezpośrednio z dziennikarzem. Jest to więc zwyczajna rozmowa, podczas której warto zwinnie przekazać wszystkie (nawet te błahe dla nas) treści merytoryczne o projekcie i nie zapomnieć o istotnych aspektach, co się niestety zdarza. Dr Poket w pierwszym wywiadzie dla radia zapomniał np. podać, gdzie szukać informacji o projekcie w internecie.

Udział w programie telewizyjnym, radiowym jak i artykuł w mediach drukowanych czy elektronicznych przynosi zazwyczaj bohaterowi i firmie, którą reprezentuje wiele korzyści. Są nimi wzrost ruchu na stronie produktu, czyli zainteresowania, jak i przyrost “polubień” na Facebooku. W przypadku dr Poket udział w programie miał też bezpośredni wpływ na ilość pobrań aplikacji. - Trochę nas to zaskoczyło, zwłaszcza, że nazwa “dr Poket” nie pojawiła się w formie tekstowej w trakcie reportażu - mówi Mul. Jakie ma rady dla tych, którzy chcieliby wystąpić w telewizji? Przede wszystkim - nie stresować się.

Przygotowanie do realizacji reportażu dla Wydarzeń | fot. facebook.com/drpoket

Model prezentacyjny

- Opanowanie stresu to połowa sukcesu. Kolejna sprawa, o której warto pamiętać, to żeby śmiało zwracać uwagę dziennikarzom podczas rozmowy tak, aby poruszyć wszystkie ważne tematy - mówi Sebastian Mul. Warto również, gdy wcześniej przesłano nam pytania do wywiadu przećwiczyć z kimś rozmowę. Mul dodaje, że w przypadku, gdy tematem reportażu jest aplikacja sprawdza się jej “prezentacyjny model”. Tak też było w przypadku programu DriveSave by dr Poket. - Pokazaliśmy jak działa urządzenie, używaliśmy aplikacji tak, jakbyśmy robili “tutorial” dla użytkowników - przekonuje współautor aplikacji.

Jak widać droga do prezentacji swojego produktu w telewizji nie jest aż taka długa. Korzystając z rad tych, którzy w niej wystąpili pamiętajmy o tym, żeby dziennikarze zrozumieli czym się zajmujemy. Inaczej mogą przedstawić nas w innym świetle niż się spodziewaliśmy. Bez względu jednak na to jaki rodzaj, czy jak bardzo znane media zainteresowały się naszym projektem, należy poczynić pierwszy krok samodzielnie. Najpierw pojawić się w lokalnych, branżowych mediach, które przetrą szlaki do występu na szklanym ekranie, a później przygotować się do występu przed kamerą.

Komentarze (0)