Twórcy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę zobowiązani są do wykonywania określonych utworów, co do których majątkowe prawa autorskie przechodzą na pracodawcę. Nie oznacza to jednak, że szef może zapomnieć o wkładzie pracownika w stworzeniu dzieła. Twórca nie jest przecież traktowany jak rzemieślnik.

Zdjęcie royalty free z Fotolia

Gdy twórca pracuje na etacie, autorskie prawa majątkowe do utworów przez niego stworzonych, od momentu ich przyjęcia, przechodzą na pracodawcę. Oznacza to tyle, że od chwili akceptacji, pracodawcy przysługuje prawo do korzystania i rozporządzania tym konkretnym utworem.

Co gdy ma do niego jakieś wątpliwości lub w ogóle nie odpisuje na wiadomość z przesłaną pracą? Na poinformowanie twórcy o nieprzyjęciu utworu lub konieczności dokonania zmian, ma sześć miesięcy od chwili jego otrzymania. Po bezskutecznym upływie terminu, uważa się że utwór zostaje przyjęty bez zastrzeżeń.

Twórca to nie rzemieślnik

Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu Pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Mimo to, zakres swobody działania przy wykonywaniu świadczenia na rzecz pracodawcy jest u twórcy znacznie szerszy niż u rzemieślnika. Wynika to ze specyfiki utworu, który ma być wytworem kreatywności twórcy, nie zaś mechanicznym wykonywaniem niezindywidualizowanych przedmiotów.

Należy podkreślić, iż mimo przejścia na pracodawcę autorskich praw majątkowych, to przy twórcy zostają autorskie prawa osobiste. Ich głównym celem jest ochrona dóbr twórcy, takich jak: dobre imię, pseudonim, prawo do zachowania integralności utworu oraz do nadzoru. Dlatego mimo że twórca działa na podstawie stosunku pracy, ma pełne prawo do oznaczenia swojego utworu imieniem, nazwiskiem, pseudonimem. Pracodawca powinien też skonsultować z twórcą wybór materiałów, z których ma być wykonany określony utwór.

Jedwab, nie bawełna

Twórca utworu ma prawo sprzeciwić się zarówno wybranej metodzie realizacji projektu, jak również wszelkim zmianom utworu dokonanym bez jego zgody. Przykładowo: stylista zaprojektował sukienkę z jedwabiu, projekt został zaaprobowany łącznie z listą zakupów, a pracodawca stwierdza, że woli kupić bawełnę. Pracownik-twórca może zgłosić sprzeciw i domagać się wykonania projektu zgodnie z planem. Jeżeli pracodawca będzie upierał się przy swoim, wówczas pracownik może wystąpić na drogę sądową, aby bronić integralności swojego utworu.

Na tej płaszczyźnie bardzo ważne jest zawarcie konsensusu, ponieważ droga sądowa może okazać się nie tylko kosztowna, ale czasochłonna. Rozwiązaniem sytuacji mógłby być zwrot majątkowych praw do utworu, za co pracownik zobowiąże się stworzyć inne dzieło, zgodnie z poleceniem pracodawcy.

Żądam publikacji!

Każdemu twórcy pracującemu na podstawie stosunku pracy przysługuje prawo do żądania opublikowania i rozpowszechnienia utworów, które wykonał. Jeżeli od dnia wykonania utworu upłynęły dwa lata, a nie został on opublikowany, twórca ma prawo na piśmie wyznaczyć pracodawcy termin do jego rozpowszechnienia. Po jego bezskutecznym upływie, autorskie prawa majątkowe wracają do pracownika wraz z własnością przedmiotu (np. dysku na jakim został zapisany projekt graficzny), na którym zostały utrwalone.

Prawo wspiera twórców w ich własnej promocji, poprzez wskazanie że powinni domagać się podpisu pod każdą pracą. Dzięki temu, odbiorca dowie się, kto jest faktycznym autorem utworu, a twórca w pełni wykona swoje prawa autorskie osobiste. Należy pamiętać, że stosunek pracy nawiązany z twórcą podlega nie tylko przepisom kodeksu pracy, ale również specjalnej ochronie z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Anna Melewska

Absolwentka Wydziału Nauk Społecznych UAM, obecnie studentka Podyplomowych Studiów Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Współprowadząca Art, Law and Creativity Blog. Działa w obszarze Human Resources, ale tematyka praw autorskich nie jest jej obca, wiąże się z jej zamiłowaniem do muzyki i artystów, wśród których, podobnie jak Joanna Poprawska, chce szerzyć wiedzę o prawach autorskich. 

 

 

Joanna Poprawska

Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UAM oraz Wydziału Nauk Społecznych UAM, zainteresowana szczególnie tematyką praw autorskich i prowadząca poświęcony temu Art, Law and Creativity Blog (blogartandlaw.blog.pl). W wolnych chwilach aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym miasta Poznania. 

Komentarze (0)