... ... ...

Twórcy zegarków Pebble znów się nie udało. Jego nowy startup nie zebrał na Kickstarterze 3 mln dolarów

Dodane

06-10-2017

Adam Sawicki
Eric Migicovsky, twórca zegarków Pebble, uruchomił kolejny projekt, ale i tym razem nie poszło mu najlepiej. Zamiast zgarnąć 3 miliony dolarów na produkcję PodCase, zebrał tylko 300 tysięcy i anulował kampanię na Kickstarterze. Wyjaśnia, co poszło nie tak.

Na zdjęciu: PodCase | fot. materiały prasowe

– Po pierwsze, dzięki wszystkim sponsorom za wsparcie PodCase. Pewnie zauważyliście, że projekt okazał się mniejszym sukcesem niż zakładaliśmy. Niestety nie zostanie sfinansowany i w efekcie nie wyprodukujemy PodCase w takim kształcie w jakim dziś się prezentuje i nie zrobimy tego w zaplanowanym czasie – napisali w oficjalnym komunikacie pomysłodawcy ładowarki-etui na iPhone’a i bezprzewodowe słuchawki AirPods.

Debiut iPhone’a X

Zamierzali zebrać za pośrednictwem Kickstartera 3 miliony dolarów, ale na trzy dni przed końcem kampanii licznik zatrzymał się na niecałych 300 tysiącach. Nie było więc szans, aby zespół odpowiedzialny za projekt poradził sobie z tym zadanim i ostatecznie podjął decyzję o anulowaniu zbiórki. Mimo generalnie dobrego feedbacku na temat urządzenia, jego pomysłodawcy przyznali, że pojawiły się też negatywne opinie. Internauci zwracali uwagę głównie ma duże rozmiary ładowarki-etui, która po prostu nie mieści się w kieszeni.

Do tego nie przeanalizowali właściwie rynku i nie oszacowali ile osób już korzysta z podobnych rozwiązań – jest ich ponoć mniej niż zakładali. Zwrócili również uwagę, że wpływ na ich porażkę miał debiut iPhone X. W tamtym czasie nie mieli przygotowanego etui pod ten konkretny model i przypuszczali, że jeśli wypuszczą aktualizację zaraz po debiucie, to sprawa sama się rozwiąże. Nie rozwiązała, bo trzeba było poczekać kilka tygodni i wyjść do internautów z konkretnym urządzeniem zamiast tylko z jego wizją.

Za mały budżet

Pojawiły się też kłopoty z marketingiem, zwłaszcza jeśli chodzi o użytkowników korzystających ze słuchawek AirPods. – Normalnie prowadzilibyśmy kampanie reklamowe online, aby dotrzeć do miłośników AirPods, ale koszt pozyskania jednego klienta dramatycznie przewyższał 10-procentowy budżet jaki ustaliliśmy w naszym modelu finansowym – dodają. Opóźnienia w starcie kampanii spowodowały też, że organizatorzy zbiórki nie mogli przewidzieć czy ona w ogóle wypali i jak już wiemy, nie wypaliła.

Na zdjęciu: PodCase | fot. materiały prasowe

PodCase miało rozwiązać przede wszystkim problem związany z żywotnością baterii w bezprzewodowych słuchawkach AirPod. Po założeniu etui na swojego iPhone’a, urządzenie miało cały czas je ładować i nie doprowadzić do sytuacji, gdzie użytkownik nie mógłby skorzystać ze swoich słuchawek. „Nakładka” miała też wejście na złącze USB-C, dzięki czemu za jednym zamachem można by naładować iPhone’a i AirPods.

Jednym z pomysłodawców tego rozwiązania jest Eric Migicovsky, współtwórca popularnych zegarków Pebble, które za pośrednictwem Kickstartera zebrały aż 20 milionów dolarów. Mimo tego sukcesu, firma nie rozwinęła się we właściwym kierunku, bo w grudniu 2016 roku jej założyciele zdecydowali ja zamknąć. – Podjęliśmy trudną decyzję o zamknięciu firmy i zaniechaniu produkcji urządzeń sygnowanych przez Pebble – mówili wówczas. Jednocześnie zespół odpowiedzialny za projekt dołączył do konkurenta.  

Problemy w FitBit

Przy tej okazji James Park, CEO i współzałożyciel FitBit mówił, że dzięki tej transakcji jego firma wzmocni swoją pozycję w segmencie inteligentnych zegarków oraz przyspieszy ekspansję. Do tego pozwoli stworzyć gamę nowych produktów i rozwiązań między innymi w kategorii opieki zdrowotnej. Co prawda, warunki tego przejęcia nie zostały ujawnione, jednak według źródeł Engadget, transakcja mogła opiewać nawet na 34-40 mln dolarów.

Pieniądze te miały pokryć zobowiązania Pebble wynoszące około 25 milionów dolarów. Na tej podstawie można przypuszczać, że przyczyną likwidacji startupu były właśnie problemy finansowe. Miesiąc później w trudnej sytuacji znalazł się nowy właściciel firmy. FitBit poinformował o zwolnieniu 110 osób i zmniejszeniu prognoz finansowych. 

Komentarze (0)