Od początku roku polscy przedsiębiorcy mogą posługiwać się oficjalnym znakiem „Produkt polski”. Oznaczenie przygotowane przez Ministerstwo Rolnictwa ma wpierać promocję rodzimych produktów rolno-spożywczych oraz ujednolicić ich identyfikację wizualną.

Zdjęcie główne artykułu by pexels.com

Aktualnie na rynku funkcjonuje wiele różnych oznaczeń graficznych tego typu, co może dezorientować konsumentów. Zgodnie z prawem, przedsiębiorcy spełniający ustawowo określone wymogi, mają niespełna 12 miesięcy na wprowadzenie nowego oznaczenia. Z początkiem 2018 r., stosowanie niezgodnych oznaczeń będzie podlegało dotkliwym sankcjom. Wydaje się jednak, że osiągnięcie celu zamierzonego przez resort rolnictwa może łączyć się nieprzewidzianymi przez ustawodawcę konsekwencjami. 

Czcionka potencjalnej niezgody (Calibri Bold)

Zgodnie z rozporządzaniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wzoru znaku graficznego zawierającego informację „Produkt polski” z dnia 16 grudnia 2016 r., aby móc legalnie posługiwać się znakiem graficznym „Produkt polski” musi on spełniać określone wymogi lub być spójny ze wzorem określonym w rozporządzeniu.

Wzor.png

Oznaczenie ma być m.in. napisane za pomocą wersalików fontu Calibri Bold. Problem w tym, że jej zastosowanie, może narazić polskich przedsiębiorców na problemy... 

Autorskie prawa majątkowe do kroju czcionki Calibri Bold, posiada amerykańska spółka Monotype Imaging Holdings Inc. Pomimo, iż czcionka jest powszechnie udostępniana wraz z pakietem Microsoft Office w oparciu o różne warianty umowy licencyjnej, której treść wyznacza zakres dopuszczalnego wykorzystywania.  

Zgodnie z polskim prawem sam projekt litery (font) może stanowić utwór . Tym samym, w oparciu o art. 5 pkt. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, podmiot amerykański może na gruncie prawa polskiego domagać się ochrony czcionki Calibri Bold, jeżeli będzie ona wykorzystana bez odpowiedniej podstawy prawnej, np. umowy licencyjnej.

Między młotem, a kowadłem

Pomimo groźby potencjalnych roszczeń ze strony amerykańskiego przedsiębiorcy, polscy producenci, którzy chcieliby wykorzystać na swoich produktach oznaczenie „Produkt polski”, nie mają możliwość zastosowania innego fontu.

Zgodność oznaczenia z wymogami określonymi w rozporządzeniu podlega kontroli organów Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, a każde ich naruszenie, np. poprzez zmianę czcionki, wiązać się może z ryzykiem sankcji finansowych. Kary, zależnie od kwalifikacji, mogą sięgać pięciokrotnej wartości korzyści majątkowej uzyskanej lub która mogłaby zostać uzyskana przez wprowadzenie artykułów rolno-spożywczych do obrotu (nie mniej jednak niż 500 zł), a w przypadku uznania produktu za zafałszowany wysokość kary może sięgnąć 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary (nie mniej jednak niż 1000 zł).

Nie jest to jedyna sankcja, z jaką należy liczyć się za stosowanie oznaczenia „Produkt polski” wbrew nowym przepisom. Takie działanie może zostać uznane za czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w szczególności czyn określony w art. 10, co może wiązać się z procesami sądowymi wytaczanymi przez konkurentów (również jeśli zastosowano inny font niż Calibri Bold).

Sprzeczne z prawem stosowanie oznaczenia „Produkt polski” może zostać również uznane za nieuczciwą praktykę rynkową, wprowadzającą w błąd w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jako dalszej konsekwencji nie można wykluczyć również stwierdzenia praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, co skutkować może nałożeniem dotkliwej kary pieniężnej przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary).

Nie można pomijać również ryzyka potencjalnego uznania przedmiotowych regulacji dotyczących oznaczenia „Produkt polski” za sprzeczne z prawem unijnym, tj. z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Zgodnie z unijnym prawem, aby przedsiębiorca mógł oznaczyć miejsc pochodzenia produktu spożywczego, musi on spełniać warunki polskiego pochodzenia we wszystkich aspektach dotyczących tego środka spożywczego (surowców, miejsca przetworzenia, a nawet własności przedsiębiorstwa). Regulacje unijne są w tym względzie bardzie restrykcyjne. Stosowanie oznaczenia „Produkt polski” zgodnie z przepisami krajowymi, może więc narażać krajowych producentów na zarzuty niedopełnia wszystkich wymogów prawa wspólnotowego.

Koszt może być słony

Nie można wykluczyć poniesienia konsekwencji nieuprawnionego wykorzystania czcionki Calibri Bold w znaku „Produkt polski” również przez Skarb Państwa.

Powstaje pytanie na ile wyłączenie zawarte w art. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach eliminuje wskazane ryzyka. W świetle wskazanego przepisu nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego min.: akty normatywne lub ich urzędowe projekty: urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole.

Na podstawie ww. przepisów nie można jednak wnioskować, że utwór włączony do aktu normatywnego bez odpowiedniej podstawy prawnej traci przymiot przedmiotu prawa autorskiego, a podmiot uprawniony zostaje pozbawiony swoich praw. Taka interpretacja pozostawałaby w sprzeczności z minimum ochrony prawnoautorskiej oraz wyłączeń względem przedmiotu ochrony przewidzianej w konwencji berneńskiej.

Nie przesądzając o zasadności, ani o rozstrzygnięciu ewentualnych roszczeń, w razie stwierdzenia, że krój czcionki Calibri Bold został wykorzystany dla zaprojektowania oznaczenia „Produkt polski” bez odpowiedniej podstawy prawnej, nie można wykluczyć roszczeń ze strony Monotype Imaging Holdings Inc. względem Skarbu Państwa z tytułu posłużenia się nią dla zaprojektowania oznaczenia oraz wniosku o usunięcie skutków naruszenia poprzez zmianę przedmiotowego rozporządzenia lub też roszczenia o zawarcie umowy licencyjnej.

Przedsiębiorca, jeżeli miałby ponieść odpowiedzialność i co za tym idzie ponieść szkody z tym związane, może, w przypadku jej doznania na skutek poniesienia odpowiedzialności względem uprawnionego do fontu Calibri Bold, wystąpić z roszczeniami regresowymi względem Skarbu Państwa. Polski rząd musi liczyć się z konsekwencjami potencjalnych roszczeń ze strony przedsiębiorców, którzy przegrają spór z właścicielem praw do fontu Calibri Bold.

Możliwość regresu względem Skarbu Państwa nie rozwiązuje jednak problemu polskich przedsiębiorców, którzy zamiast koncentrować się na wykorzystywaniu promocyjnego potencjału nowego oznaczenia, muszą brać pod uwagę czy jego użycie nie narazi ich na straty.

Autorami tekstu są r.pr. Justyna Świątkowska – Tokarz, apl. adw. Łukasz Jaźwiński, Kancelaria Traple Konarski Podrecki

Komentarze (0)