Strona internetowa sklepu skierowanego na rynek amerykański poza ciekawie zaprojektowaną szafą graficzną i przedstawianiem wartościowego rozwiązania problemu kupującego/klienta, powinna posiadać dobrze przygotowany regulamin strony internetowej. Dobrze przygotowany, to znaczy jaki?

Zdjęcie główne artykułu by picjumbo.com

Z jednej strony przygotowanie dobrego regulaminu strony, za pomocą której sprzedajemy nasze produkty, usługi, może wydawać się dość prostym zadaniem. Idąc najprostszą drogą, czyli ściągając regulamin z innych stron nasza firma będzie ponosić olbrzymie ryzyko tego, że regulamin sklepu internetowego nie będzie posiadać żadnej mocy prawnej na terenie USA.

Treść regulaminu serwisu internetowego

Regulamin strony internetowej może regulować i określać wiele aspektów związanych z interakcją/sprzedażą, która odbędzie się w Internecie pomiędzy odwiedzającym/kupującym stroną a sprzedawcą. Regulamin serwisu internetowego może na przykład wprowadzić limity pieniężne za szkody wyrządzane przez produkt zakupiony poprzez stronę lub jak będą przebiegać procedury prawne w przypadkach, gdy amerykański klient zdecyduje się dochodzić swoich praw przed sądem w Stanach Zjednoczonych.

Lokalizacja regulaminu

Nie wprowadzając skomplikowanych teorii prawnych warto uprościć sprawę stwierdzając, że w celu stworzenia umowy zgodnej z amerykańskim prawem, pomiędzy kupującym a sprzedającym musi istnieć ważna oferta, która była zaakceptowana przez drugą stronę transakcji, czyli kupującego. Dlatego bardzo ważne jest dobre umieszczenie regulaminu na stronie internetowej.

Ważna uwaga: nawet bardzo dobrze przygotowany regulamin strony, który będzie umieszczony na dole witryny, nie będzie brany pod uwagę przez amerykańskie sądy jako poprawnie zamieszczony. Sędzia w USA podejmie decyzję czy uznać regulamin sklepu internetowego za ważny po rozważeniu następujących czynników:

1. Kto jest stroną poszkodowaną, próbującą dochodzić praw związanych z transakcją internetowa?

2. Czy jest to konsument czy też kupiec/handlowiec w USA tzw. ”merchant”?

3. Jak łatwo był dostępny był regulamin serwisu/sklepu internetowego podczas interakcji internetowej?

4. Jak przekonująca jest ewidencja, że strona poszkodowana musiała/miała dużo okazji do zapoznania się z regulaminem strony internetowej?

5. Czy regulamin sklepu używał mało czytelną czcionkę? 

6. W przypadkach spraw wytoczonych przez indywidualnych konsumentów, czy przeciętny konsument zrozumiałby warunki związane z transakcją internetową?

7. Czy regulamin powinien być uznany za nieważny, nie posiadający mocy prawnej w USA ponieważ kupujący/ poszkodowany nie miał innego wyjścia i musiał zaakceptować warunki transakcji w celu dokonania zakupu internetowego?

8. Jak skomplikowana była forma regulaminu? Czy był to 30-stronnicowy dokument, gdzie widoczne były tylko dwie pierwsze strony regulaminu?

9. Czy strona sklepu internetowego został zaprojektowana w taki sposób, że dla przeciętnego odwiedzającego od razu może stwierdzić, że jej głównym celem nie była sprzedaż produktu lecz oszustwo lub wyłudzenie?

10. W jaki sposób doszło do zakupu? Czy kupujący dokonał zakupu używając urządzenia mobilnego? Jak czytelny był regulamin strony na takim telefonie kupującego?

11. Czy regulamin strony limituje lub kompletnie odbiera prawa klienta indywidualnego, które są niezgodne z prawem stanowym?

12. W przypadkach gdy regulamin strony był zmieniony/poprawiony w jaki sposób użytkownicy sklepu zostali poinformowani o jego aktualizacji?

Nawet dobrze przygotowany regulamin strony internetowej, zgodny z prawem amerykańskim, nigdy w 100% nie zabezpieczy sprzedającego od odpowiedzialności prawnej na terenie USA. Celem dobrego regulaminu sklepu internetowego jest maksymalne zmniejszenie ryzyka związanego ze specyficzną transakcją internetową i unikniecie niepotrzebnego ryzyka iż pewnego dnia sprzedający będzie musiał dochodzić/bronić swoich praw.

Artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie: adwokatusa.com

Jacek Cieszyński

Adwokat w Kancelaria Cieszynski Law Group LLC

Przez lata zdobywał doświadczenie w amerykańskich kancelariach prawnych. W 1999 roku ukończył finanse na Uniwersytecie Rutgers, a także – w 2002 roku – Nowojorską Szkołę Prawniczą (specjalizacja – prawo biznesowe). Posiada licencje adwokackie w Stanach: Nowy Jork i New Jersey.

Komentarze (0)