Kiedy decydujemy się zatrudnić pracownika, bierzemy na siebie odpowiedzialność podobną jak przy zawarciu związku. Przyjmujemy wtedy osobę spełniającą określone wymagania, mającą odpowiednie predyspozycje i doświadczenie. Zasady regulujące stosunek pracy musimy określić w odpowiedniej umowie.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com 

Następnie musimy zarejestrować nowego pracownika w ZUS-ie. Jeśli zdecydowaliśmy się zawrzeć umowę o pracę, to w naszej gestii leży również zapewnienie pracownikowi szkolenia BHP oraz skierowanie go na badania lekarskie. Więcej na ten temat możemy przeczytać w Kodeksie pracy oraz Kodeksie cywilnym. Jednak w pracy, podobnie jak w związku, teoria i znajomość przepisów prawnych nie są żadną gwarancją tego, że podjęliśmy właściwą decyzję.

Dzisiaj największym kapitałem przedsiębiorców jest wiedza. To przepływ informacji przesądza o dobrym funkcjonowaniu firmy. Często pracodawcy decydują się więc na zawarcie w umowie klauzuli o poufności danych. Niekiedy w umowie uwzględnia się także zakaz konkurencji. Takie postanowienie uniemożliwia pracownikowi wykonywanie podobnej pracy dla innych pracodawców. Z punktu widzenia pracodawcy taka “wierność” jest jak najbardziej pożądana, jednak dla pracownika może stanowić niepotrzebne ograniczenie.

Postanowienie o zakazie konkurencji jest szczególnie niekorzystne dla wolnych strzelców i osób łączących kilka etatów. Pracodawcę, przynajmniej teoretycznie, chroni zaś przed nierzetelnością ze strony pracowników. Prawda jest jednak taka, że żadne postanowienie umowne nie zabezpieczy nas przed nieuczciwością. Nie przewidzimy przyszłości, nie prześwietlimy osoby zatrudnionej. Właśnie dlatego należałoby się kierować regułą ograniczonego zaufania podczas przyjmowania nowych osób do pracy. Z drugiej strony, nie możemy przecież każdemu patrzeć na ręce.

Tu pojawia się odwieczne pytanie, czy szkolić pracowników, skoro oni i tak pewnego dnia odejdą wraz z wiedzą, którą im przekazaliśmy. Myślę, że nie ma wyjścia, trzeba edukować kadrę, dzielić się swoim doświadczeniem. Bardzo istotna jest rola odpowiedzi zwrotnej dla pracownika. To dzięki niej czuje się on ważny, doceniany, wie, nad czym musi jeszcze popracować. Dobry pracodawca potrafi ukierunkować osobę zatrudnioną, dostrzega jej potencjał i właściwie go wykorzystuje. Wskazuje, co należy poprawić, udoskonalić. Dobrych pracowników powinno się nagradzać premiami i awansami.

Jak pokazują badania, w dobie tak dużej konkurencji wynagrodzenie za wykonaną pracę nie jest już wystarczającą motywacją. Coraz większą rolę odgrywają dziś benefity w postaci prywatnej opieki medycznej czy kart do klubów fitness.

Tylko uczciwe traktowanie ludzi może zapewnić nam sukces w biznesie. Pracownik musi także rozumieć swoją rolę w firmie, wiedzieć ile od niego zależy i mieć świadomość szans rozwoju zawodowego. Chociaż nie mamy żadnej gwarancji, to warto trzymać się przekonania, że dla dobrego pracodawcy chce się pracować, że zwyczajnie nie opłaca się odchodzić do konkurencji, a tym samym wynosić tajemnic firmy.

Tak jak wspomniałem wcześniej, w biznesie najważniejsza jest etyka. Podobnie jak wtedy, gdy kończymy związek, nie możemy postępować w ten sposób, że kiedy jesteśmy razem czy wspólnie pracujemy jest między nami dobrze, natomiast kiedy się rozstajemy, to trzaskamy drzwiami. Jeśli pracownik był dobrze traktowany, nie powinno być większych problemów z rozwiązaniem stosunku pracy.

W chwili zwolnienia pracownika obowiązkiem pracodawcy jest wydanie mu świadectwa pracy oraz wyrejestrowanie z ZUS-u. Ważne, żeby przy zwalnianiu pracowników nie ulegać emocjom, gdyż może to działać na naszą niekorzyść. Należy w rzeczowy sposób określić jakie są powody zerwania stosunku pracy.

Każdy zwolniony pracownik ma prawo odwołać się do sądu pracy. Wśród najczęstszych przyczyn zgłaszania się do sądu pracy należy wymienić kradzież własności intelektualnej oraz nieuczciwe zwalnianie pracowników. Sam prowadzę sprawę dotyczącą pracownika zwolnionego w oparciu o fałszywe przesłanki.

W dniu 1 stycznia 2017 weszły w życie zmiany dotyczące umów zlecenia i umów o świadczenie usług. Ustalono minimalną stawkę w wysokości 13 zł oraz ewidencjonowanie godzin pracy zleceniobiorców. Uważam, że zmiany te są jak najbardziej słuszne. Pierwszymi miejscami, w których powinno się je wprowadzić, są: rząd, urzędy oraz sąd. Pierwszą osobą, która powinna ewidencjonować swoją pracę, jest zaś pracownik. Kiedy sam pracuję w kancelarii, zawsze zdaję relację z tego, co robiłem i przez ile czasu.

Jak powiedział jeden z największych dwudziestowiecznych teoretyków zarządzania, Peter Drucker, pierwszym sposobem żeby zacząć coś robić, jest zacząć to mierzyć. Tu znów dotykamy kwestii odpowiedzialności i uczciwości. Jestem odpowiedzialny za swoją pracę, za miejsce pracy i za pracowników. Myślę, że nasze społeczeństwo jest gotowe na wprowadzenie tych zmian. Wcale nie brakuje w naszym kraju dobrych pracowników: ludzi, którzy mogą podnosić swoje kwalifikacje i się rozwijać. Stwórzmy tylko odpowiednie warunki pracy i zmotywujmy ich do działania. W kancelarii dążymy do tego, by firma przypominała kochającą się rodzinę, w której każdy zna swoje prawa i obowiązki, w której wszyscy darzymy się szacunkiem i zawsze gramy do jednej bramki.

– 

Piotr Staroń

Radca prawny

Pracuje w zawodzie od przeszło dwudziestu lat. Zarządza kancelarią Staroń&Partners. Doradzał spółkom krajowym i zagranicznym, występował także przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w imieniu Prezydenta m. st. Warszawy.

Komentarze (0)