... ... ...

Zanim zaprojektujesz biuro: zastanów się, czemu ma służyć. Kreatywne przestrzenie Deloitte Digital

Dodane

26-09-2016

Wojciech Samborski
– Za zbędne w biurze uważam również tworzenie miejsc do gry, zabawy, odpoczynku wtedy, gdy w filozofii firmy nie ma miejsca na luz w stosunku do pracowników. W takiej sytuacji lepiej zainwestować w dobrze zaprojektowane miejsca i narzędzia do pracy, a nie pseudo „place zabaw” – mówi Anna Stępkowska.

Czytasz właśnie część naszego specjalnego wydania pt. "Przestrzenie. O kulturze pracy w polskich startupach i agencjach marketingowych". Więcej artykułów znajdziesz pod tym adresem.

fot. Jacek Olszewski

Kiedy warto inwestować w kreatywną przestrzeń biurową? Kiedy w firmie pojawia się ten moment, w którym powinniśmy zacząć zastanawiać się nad tym, w jakich warunkach pracujemy? 

Anna Stępkowska: Nad warunkami pracy zawsze warto się zastanawiać. Ważne, aby trzymać rękę na pulsie i sprawdzać własne potrzeby. Moment, w którym decydujemy się na inwestycję w przestrzeń biurową, powinien być poprzedzony refleksją i odpowiedzią na pytanie: czego potrzebujemy? Jeśli mamy na podkładzie osoby, od których oczekujemy kreatywności, naszym zadaniem i obowiązkiem jest je wspierać, również zapewniając odpowiednią przestrzeń. Nie jest tajemnicą, że warunki pracy są istotnym czynnikiem, który wpływa na zadowolenie – a my chcemy mieć zadowolony zespół.

Agata Karczewska: Zawsze i na każdym etapie rozwoju firmy, warunki pracy są bardzo ważne. Niestety nie wszystkie firmy mogą sobie pozwolić na inwestowanie w ergonomię i jakość miejsca pracy, a przestrzenie kreatywne / relaksu traktują jako całkowicie zbędne. Dlaczego? Ponieważ nie dają wymiernego przełożenia na ilość miejsc pracy: zazwyczaj biura wykorzystują przestrzeń w 100 proc. na biurka.

Co daje fajne biuro? Jakie korzyści dla pracowników i pracodawców przynosi?

AS: Przede wszystkim jesteśmy spójni wewnętrznie i zewnętrznie. Mamy na pokładzie fantastycznych, kreatywnych ludzi, których osobowości są barwne i zupełnie od siebie różne.

Projekty, które tworzymy dla naszych klientów są na najwyższym poziomie, między innymi dzięki temu, że potrafimy zarządzać wiedzą i umiejętnościami, które mamy w zespole. Za fascynującą, ale też ciężką pracę naszych ludzi, chcemy i potrafimy się odwdzięczyć – najlepszymi warunkami pracy, jakie potrafiliśmy stworzyć. Musimy pamiętać, że jako pracodawca mamy obowiązki wobec pracowników i właściwe miejsce pracy to tylko jeden z nich. Chcemy być fair – inwestować w ludzi, zapewniać im przestrzeń, w której chce się być i spędzać czas.

Pracownicy? Mają przyjemność pracy w najładniejszym miejscu w Łodzi i korzystania z uroków przyrody, spędzania pory obiadowej nad stawem, który jest w pobliżu naszej siedziby w Łodzi. Wiemy, że to doceniają. Działamy w środowisku, które ceni rzeczy niestandardowe i dostosowane do potrzeb.

Kiedy przesadzamy? Co w kreatywnych przestrzeniach naprawdę się przydaje, a co jest tylko dodatkiem?

AK: Przede wszystkim biuro musi dobrze działać - to podstawowa funkcja. Przestrzeń musi być tak zaprojektowana, aby umożliwiała łatwą komunikację. Myślę, że w tworzeniu kreatywnej przestrzeni należy skupić się przede wszystkim na polepszeniu obszarów związanych z pracą. Jednocześnie ważne są elementy relaksujące, pozwalające uciec myślami od pracy, odprężyć się. Miejsca pracy twórczej muszą stymulować, dawać narzędzia do łatwej wymiany myśli (jak pisanie, rysowanie etc.)

Niemniej jednak zbędne jest robienie w biurze elementów, które mają ludziom zastąpić dom lub sprowokować do spędzania w pracy całego dnia – przecież nie o to chodzi. :-)

Za zbędne w biurze uważam również tworzenie miejsc do gry, zabawy, odpoczynku wtedy, gdy w filozofii firmy nie ma miejsca na luz w stosunku do pracowników. W takiej sytuacji lepiej zainwestować w dobrze zaprojektowane miejsca i narzędzia do pracy, a nie pseudo „place zabaw”.

Czym się kierowaliście, tworząc swoją przestrzeń biurową?

AS: Byliśmy w wyjątkowej sytuacji: zespół miał możliwość bezpośredniej współpracy z architektami, którzy pracowali nad projektem naszego biura. Spędziliśmy dużo czasu zbierając oczekiwania i potrzeby naszych ludzi, a następnie przekuwając je w realny projekt. To był ważny element, wspólne budowanie – w dosłownym znaczeniu tego słowa – pomogło nam jeszcze mocniej zintegrować zespół.

Jesteśmy dumni z tego, że odpowiedzieliśmy na większość oczekiwań, a nawet poszliśmy dalej. Chcieliśmy firmowe zwierzątko – mamy dwa: pudla i żyrafę! Chcieliśmy więcej przestrzeni i światła – jadamy obiady nad stawem.

AK: Szukaliśmy wspólnego mianownika dla całego biura. Szukaliśmy takich zabiegów projektowych, aby zadziałać na różnych płaszczyznach:

1. Funkcja: poprawa funkcjonowania biura - np. poprzez łatwą komunikację;

2. Estetyka: - jasne przestrzenie, dużo światła, naturalne akcenty jak motywy przyrodnicze, które kojarzą się z relaksem a nie z pracą;

3. Relacje międzyludzkie: miejsca sprzyjające spotkaniom, rozmowom, budowaniu relacji pomiędzy ludźmi, pracy zespołowej. 

W jaki sposób staracie się zaspokoić potrzeby biurowe pracowników, ułatwić im pracę?

AS: Stawiamy na jakość i dostosowanie do stanowiska, nie mamy szablonów, według których działamy, ale odpowiadamy na bieżące potrzeby. Oczywiste jest dla nas, że programiści muszą mieć niestandardową ilość monitorów, a graficy tablety i kolorowe kredki. :-)

Podobnie, planując przestrzeń, przyglądaliśmy się każdemu z naszych działów oddzielnie i tak: w dziale obsługi klienta są budki telefoniczne, w których można prowadzić rozmowy, w dziale kreacji i strategii wspierające kreatywność salki, a w IT niezbędny sprzęt. Potrzeby się zmieniają, dlatego wprowadziliśmy zwyczaj uprzyjemniania sobie miejsca i czasu pracy. Zmieniające się zespoły otrzymują budżet, który mogą wydać w dowolny sposób – ważne, aby służył wszystkim. Takie rozwiązanie powoduje, że każdy z nas ma wpływ na to, co dzieje się dookoła niego. Nie lubimy biernych odbiorców rzeczywistości.

-

Poniżej kreatywne przestrzenie DeloitteDigital:

fot. Dominik Jankowski 

 

-

Wypowiedzi udzieliły:

Anna Stępkowska (od lewej), HR Manager Deloitte Digital i Agata Karczewska, Libido Architekci – projektantka łódzkich biur Deloitte Digital

Komentarze (0)