... ... ...

Rusza Fundacja I am SGL - społeczność singli

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

14-07-2015

Informacja prasowa
Jako ludzie jesteśmy stworzeni do życia w grupie. Rodzina, przyjaciele, a wreszcie życiowy partner to fundamenty dające poczucie szczęścia. Co jeśli jedna z tych podstawowych cegiełek pozostaje niespełniona? Pozostać biernym czy może aktywnie wpłynąć na zmianę losu?

Fundacja „I am SGL” gromadząca wokół siebie wszystkich singli, a więc zarówno tych, dla których jest to wybór, jak i osoby poszukujące życiowych partnerów, jest odpowiedzią dla osób, które poprzez własne działanie chcą wpłynąć na jakość swojego życia.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Według danych GUS, co piąta osoba w Polsce żyje w pojedynkę. Oznacza to, że w Polsce jest około 7 mln singli, i dla prawie połowy z nich jest to wybór, a nie konieczność. Jeszcze w 1957 roku, ponad połowa badanych amerykanów, uznała, że osoby decydujące się na samotne życie są „chore”. Dziś bycie singlem nie jest już obarczone stygmatyzacją. W wielkomiejskich środowiskach presja kulturowa, związana z życiem w pojedynkę znacznie zmalała, powstała nowa subkultura, ludzi ceniących sobie niezależność, rozwój zawodowy i osobisty.

Większy jest też procent rozwodów, co w rezultacie oznacza, że liczba osób żyjących w pojedynkę znacznie wzrosła. Wraz z wyłonieniem się nowej grupy społecznej pojawiły się charakterystyczne dla tej grupy wyzwania i problemy. W sytuacjach, w których małżeństwa oraz osoby w stałych związkach mogą polegać na partnerze, single muszą zwracać się do przyjaciół i znajomych. Mogą to być zadania związane z codziennym życiem, jak przenoszenie mebli, wybór odpowiedniego garnituru czy też potrzeba towarzystwa w piątkowy wieczór, albo poważniejsze potrzeby, jak podwiezienie do lekarza, zrobienie zakupów w czasie choroby. Dlatego istotne dla tej grupy jest posiadanie dobrze rozbudowanej siatki znajomych.

Fundacja „I am SGL” powstała w celu zbudowania środowiska singli. Poprzez swoje działania: organizowanie spotkań, aplikację pozwalającą na odnalezienie singli w okolicy, a także przez promocję znaku „I am SGL” wychodzi naprzeciw osobom żyjącym w pojedynkę, które chciałyby poznać innych ludzi o podobnym stylu życia, nawiązać nowe przyjaźnie, a w rezultacie być może również poznać potencjalnego partnera. Należy jednak podkreślić, że głównym celem Fundacji jest integracja środowiska singli a nie stworzenie portalu randkowego.

Logo ‘I am SGL’ to przede wszystkim znak rozpoznawczy, który podobnie do obrączek zakładanych przez osoby po ślubie, ma stanowić symbol przynależności do pewnej grupy, w tym przypadku subkultury singli. Noszony na koszulce, torbie, czy na ręku ma ułatwiać rozpoznanie innych singli podczas codziennych aktywności: w autobusie, kawiarni, na ulicy. A więc jednocześnie ułatwić im nawiązanie pierwszego kontaktu.

Mariusz Majewski, założyciel i prezes Fundacji „I am SGL” tak mówi o idei: - Pomysł wziął się z mojej nieśmiałości. Bywało tak, że mijałem kogoś na ulicy i spotykały się nasze uśmiechy, nie miałem jednak odwagi rozpocząć rozmowy, bo nie wiedziałem, czy ta osoba jest singlem, a jeśli jest, to czy jest otwarta na nowe znajomości. Pomyślałem więc, że fajnie byłoby takie osoby oznaczyć. Tak jak obrączka mówi, że jeśli szukasz nowej znajomości, która może przekształcić się w związek to nie tutaj, znak „I am SGL” ma mówić, chętnie poznam nowych ludzi, umówię się na kawę, a potem zobaczymy.

Głównym zadaniem Fundacji jest więc doprowadzanie do spotkania singli pracujących i mieszkających w okolicy. Ułatwiać ma to również aplikacja, która po zalogowaniu pozwala na odnalezienie innych singli z twojego miasta, rozpoczęcie prywatnej rozmowy, sprawdzenie jakie tematy poruszane są na lokalnym forum czy też znalezienie, a potem dołączenie do jednej z imprez organizowanych w okolicy. Ważną częścią integracji środowiska singli mają być właśnie spotkania i imprezy organizowane przez samych singli. Mariusz Majewski, podróżnik pasjonata, który jako pierwszy Polak przed 40 rokiem życia odwiedził wszystkie kraje świata (194) ma wieloletnie doświadczenie w integracji środowiska podróżników właśnie poprzez organizację różnego rodzaju spotkań. Zorganizował ponad 300 spotkań w 50 krajach na sześciu kontynentach. I teraz chciałby to doświadczenie przełożyć na pracę w Fundacji.

Założyciele Fundacji mają nadzieję, że promocja logo „I am SGL” poprawi jakość życia wielu osób ułatwiając im nawiązywanie kontaktów z ludźmi o podobnym stylu życia, a także utwierdzając, w przekonaniu, że bycie singlem nie jest powodem do wstydu, a okazją do poznania wielu innych ciekawych osób żyjących w pojedynkę.

Zdjęcie główne artykułu kaboompics.com

Komentarze (0)