Już blisko 70 proc. polskich internautów zagląda na strony internetowe banków. Kim są, gdzie mieszkają, w jakim są wieku i jakie mają wykształcenie? Szczegółowy profil odwiedzających serwisy bankowe przedstawia analiza firmy Gemius.

Bankowanie na ekranie

Strony WWW banków odwiedza miesięcznie ponad 17,5 mln osób, co stanowi 67 proc. wszystkich użytkowników sieci (źródło: badanie Gemius/PBI). Ponad połowa internautów przegląda serwisy z e-bankowością korzystając z komputerów osobistych (PC) ─ 56 proc., a blisko jedna trzecia wykorzystuje do tego celu urządzenia mobilne ─ 29 proc.

─ Rośnie liczba użytkowników sieci odwiedzających serwisy z bankowością elektroniczną – w październiku 2015 roku było to 15 mln internautów – dzisiaj o 2,5 mln więcej. Nikt już nie ma wątpliwości, że elektroniczna bankowość stała się standardem. Stąd nowy kierunek rozwoju banków – aplikacje mobilne oraz płatności zbliżeniowe telefonem. Dostawcy usług finansowych prześcigają się w tworzeniu coraz to bardziej przyjaznych rozwiązań, takich jak natychmiastowe mikroprzelewy mobilne do zdefiniowanej grupy znajomych. Polskie banki przekonały do siebie rzesze młodych ludzi pokazując im, że mobilna bankowość jest wygodna i bezpieczna ─ tłumaczy Jakub Wysoczański, prezes polskiego oddziału Gemiusa.

PC vs mobile

Kobiety chętniej niż mężczyźni odwiedzają serwisy z e-bankowością na urządzeniach mobilnych ─ panie stanowią 55 proc. odwiedzających, panowie ─ 45 proc. Na strony internetowe banków na małych ekranach chętnie zaglądają także ludzie młodzi, w wieku 15–34 lata, oraz mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys.). Z kolei za pomocą komputerów osobistych (PC) wolą się łączyć osoby w wieku 45+.

─ Kanał mobilny w bankowości jest postrzegany jako innowacja, do której należy przekonać klientów ─ mówi prof. Grzegorz Mazurek z Akademii Leona Koźmińskiego. Czyni się to zarówno poprzez argumentację miękką - kreowanie wizerunku nowoczesnego klienta, który właśnie z takiego kanału wręcz musi korzystać, jak i argumentację twardą - podwyższanie oprocentowania lokat, czy obniżanie oprocentowania kredytów zaciąganych właśnie poprzez kanał mobilny. Ten drugi sposób jest stosowany z sukcesem od dawna. Specjalnie skrojona polityka cenowa ma zachęcić do korzystania z danego kanału zakupowego lub do niego zniechęcić – przecież nadal możemy zrobić przelew w oddziale, jednak koszty realizacji tych dyspozycji są nieporównanie droższe niż wykonanie ich samodzielnie w kanale elektronicznym. Z czasem nieuleganie innowacjom będzie kosztowało klientów wiele i tak będzie też z bankowością mobilną ─ dodaje Mazurek.

Wykształceni, w kwiecie wieku

Najliczniejszą grupą odwiedzających serwisy z e-bankowością są internauci w wieku 25-34 i 35-44 lata. W październiku stanowili oni odpowiednio 25 proc. i 21 proc. zaglądających na te strony WWW. Osoby z wykształceniem niepełnym wyższym, licencjackim lub wyższym stanowią 36 proc. internautów odwiedzających te serwisy bankowe.

fot. pexels.com

Komentarze (0)