... ... ...

Nie mija rok od startu, a polskie firmy zarabiają za granicą. Tak wynika z raportu Polskie Startupy Raport 2015

Dodane

06-10-2015

Adam Sawicki
Jak wygląda rynek startupowy w Polsce? Jaki model biznesowy dominuje wśród młodych spółek? I czy tworzymy innowacje na skalę światową? Na te i na wiele innych pytań, odpowiedzi znajdziesz w raporcie pt. „Polskie Startupy Raport 2015”.

Na polskim rynku funkcjonuje 2 432 podmiotów, które można zakwalifikować jako startupy - wynika z raportu „Polskie Startupy Raport 2015” sporządzonego przez fundację Startup Poland. Większość z nich to producenci oprogramowania tworzonego na potrzeby segmentu aplikacji mobilnych, handlu elektronicznego i usług internetowych, które następnie sprzedają działając w oparciu o model SaaSowy.

Startup Poland zaprosił do udziału w badaniu wszystkie wyżej wymienione podmioty, z czego chęć wypełnienia ankiety wyraziły 423 spółki. Badani byli pytani o: czas i formę prowadzenia działalności gospodarczej; model biznesowy, w którym działają i poziom wzrostu przychodów; źródło finansowania przedsięwzięcia; ilość zatrudnianych pracowników; terytorialny zasięg prowadzonych działań oraz o innowacyjność. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wnioski z odpowiedzi na te pytania.

Czas i forma prowadzenia biznesu

Na startupowej mapie Polski królują głównie trzy miasta: Warszawa, Kraków i Poznań. To właśnie tam pomysłodawcy projektów najczęściej mają siedziby swoich firm i rejestrują działalności gospodarcze. W tym obszarze dominuje przede wszystkim jedna forma prowadzenia biznesu. Mówimy o „spółce z ograniczoną odpowiedzialnością”, na którą zdecydowało się aż 65 procent pytanych. Druga co do popularności jest „jednoosobowa działalność gospodarcza” - tę formę prawną wybrało 19 procent ankietowanych.

Jak wynika z raportu, polskie startupy to głównie projekty o krótkim stażu. Aż 33 procent z nich zostało zarejestrowanych w latach 2012-2013 i tak sama wartość dotyczy okresu 2013-2014. Co interesujące, zaledwie 8 procent pytanych to pięcioletnie firmy, a 11 procent to projekty, które jeszcze nie sformalizowały strony prawnej realizowanego przedsięwzięcia.

Czy ten biznes zarabia?

Chcąc określić model biznesowy polskich startupowców autorzy raportu zapytali ich o segment klientów, którym oferują swoje usługi i w jakiej branży działają. Wiadomo więc, że najczęściej świadczą usługi innym przedsiębiorcom (B2B) - 57%. Blisko dwukrotnie rzadziej współpracują z osobami fizycznymi (B2C) - 39%. Zdecydowana większość ankietowanych (39%) stwierdziła, że produkuje oprogramowanie na potrzeby rynku aplikacji mobilnych, handlu elektronicznego i usług, które dystrybuuje w modelu SaaSowym. Najwęższa grupa podmiotów świadczy usługi w ramach: energetyki, transportu i logistyki oraz somatic Web/Al.

Co ciekawe, w większości przypadków, startupy zaczynają zarabiać w krótkim czasie od momentu ruszenia z projektem. Trzydzieści trzy procent przedsiębiorców wskazuje, że już po kilku miesiącach do roku, realizowane przedsięwzięcie zaczyna przynosić regularne przychody. Dla tylko ośmiu procent właścicieli ten czas jest dłuższy niż dwa lata.

Crowdfunding - nie, kredyt - nie, własne środki - tak

Bez finansowego paliwa startup nie pojedzie. W jaki więc sposób początkujący biznesmeni z Polski wpompowują pieniądze w swoje projekty? Dla większości, bo aż dla 60 procent, źródło stanowią własne portfele. Często także przedsiębiorcy sięgają po wsparcie z Unii Europejskiej i funduszy zalążkowych. Do najrzadziej wybieranych form finansowani należy crowdfunding, w ten sposób jedynie 3 procent startupów pozyskuje kapitał. Częściej nawet przedsiębiorcy udają się do banku po kredyt (8%).

Małe zespoły, a wkrótce…

Polskie startupy, według opublikowanego raportu “Polskie Startupy Raport 2015”, tworzy w sześćdziesięciu procent przypadków od dwóch do trzech „founderów”. Drugą z kolei liczną grupą założycielską są pojedynczy przedsiębiorcy - 32%. Ilu ludzi zazwyczaj zatrudniają? Zespoły są zróżnicowane. Nie ulega jednak wątpliwości, że są zdominowane przez niewielkie 2-4 osobowe grupy (34%). Od 5-10 pracowników zatrudnia 21% właścicieli firm. Zaledwie 11 procent to podmioty składające się z dwudziestoosobowej drużyny.

Z kolei większość ze startupowców wraz ze wzrostem wartości firmy zamierza zwiększyć liczbę pracowników. Bo jak twierdzą, „ręce do pracy” są kluczowym zasobem umożliwiającym firmie osiąganie lepszych wyników.

Lokalnie, czy globalnie?

Ponad połowa polskich startupów działa na arenie międzynarodowej. Aż 54 procent to podmioty, które oferują swoje produkty i usługi na rynkach zagranicznych. Główne kierunki ekspansji obierane przez rodzimych przedsiębiorców stanowią kraje rozwinięte: Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Niemcy. Będąc tam już po kilku miesiącach do roku osiągają oni regularne przychodu z tytułu prowadzonej działalności (39%).

Równie często, bo aż w 40 procent przypadków, startupowcy decydują się rozwijać biznes lokalnie. Zazwyczaj są to firmy o krótszym stażu realizacji projektu w stosunku do „eksporterów”, ale jak zaznaczono w raporcie: nie jest to znacząca różnica. Istotne natomiast zdaje się, że „eksporterzy” i szybciej generują stały przychód i osiągają wyższa wycenę spółki, niż podmioty działające lokalnie.

Innowacje na skalę światową

Startupy przyzwyczaiły nas do tego, że zazwyczaj wprowadzają na rynek innowacyjne rozwiązania problemów. Tak było też w przypadku ankietowanych raportu, bo większość z nich stwierdziła, że oferowany przez nich produkt jest innowacją na skalę światową - 49%. Na drugim biegunie znajdują się przedsiębiorcy, którzy twierdzą, że ich produkt jest imitacją już istniejących rozwiązań - 23%. Niektórzy z właścicieli tych startupów, jak podano w raporcie, przekonują, że „nie są żadnymi innowatorami, a inteligentnymi obserwatorami”.

fot. materiały prasowe 

Komentarze (0)