Młodzi ludzie nie rozpoznają, który wynik wyszukiwania w Google to reklama, a który jest zwyczajnym linkiem. Jak podaje Ofcom, reklamę od unikalnej treści potrafi odróżnić zaledwie 31 procent pytanych. Zdaniem dyrektora ds. badań w Ofcom dzieci wciąż trzeba uczyć jak poruszać się w sieci.

Nie, to nie może być reklama

Dzieci i nastolatki nie odróżniają treści sponsorowanych od zwyczajnych wyników wyszukiwania pojawiających się w Google, wynika z badań przeprowadzonych przez Ofcom, brytyjską organizację nadzorującą rynek mediów i telekomunikacji. W kwietniu i w maju tego roku badacze przeprowadzili ankietę z udziałem tysiąca respondentów z Wielkiej Brytanii, a jednym z zadań, które przed nimi postawili było wskazanie poprawnych linków i tych reklamowych.

Pytanym zaprezentowano zrzuty ekranu, na których widniały wyniki wyszukiwania z Google i poproszono ich o określenie, które spośród nich to: treści marketingowe, najbardziej popularne wyniki i te najbardziej trafne. Okazało się, że jedynie 16 procent dzieci, między ósmym a jedenastym rokiem życia, potrafiło to zrobić. Nieco lepszy wynik uzyskały nastolatki w wieki od dwunastu do piętnastu lat, spośród których 31 procent pytanych poprawnie przeszło test.

Dzieci trzeba uczyć jak poruszać się w sieci

Ponadto co piąty respondent ze starszej grupy wiekowej uważa, że jeśli jakiś materiał znajduje się w Google to z całą pewnością są to rzetelne informacje. Z kolei blisko połowa ankietowanych, bo 46 procent, ma świadomość tego, że jednym z głównych źródeł dochodu amerykańskiej korporacji jest czerpanie zysków właśnie z reklam.

Co interesujące, 12-15-latkowie zdradzili naukowcom z Ofcom, że wolą oglądać wideo za pośrednictwem YouTube niż telewizji. Mimo tego większość z nich nie orientuje się, że vlogerzy umieszczają w klipach materiały reklamowe. Świadomość tego faktu ma niecałe pięćdziesiąt procent ankietowanych osób. Zdaniem James’a Thickett’a, dyrektora ds. badań w Ofcom, internet umożliwia dzieciom m.in. zdobywanie wiedzy i ułatwia kontakt z rodziną, a także przyjaciółmi, niemniej wciąż potrzebują oni być instruowani, jak poruszać się po wirtualnym świecie.

Komentarze (0)