Forbes szacuje majątek Carlosa Slim Helu na 50 miliardów dolarów, co plasuje go na czwartym miejscu na liście najbogatszych ludzi świata. Chociaż od 22 lat powinien być na emeryturze, wciąż rządzi firmą telekomunikacyjną Telmex. To właśnie on jest pomysłodawcą trzydniowego tygodnia pracy.

Na zdjęciu: Carlos Slim Helu, właściciel Telmex | fot. by ITU Pictures, flickr.com CC by 2.0 | modyfikacja: 632x348

Brak świadczeń za wcześniejszą emeryturę

– Wcześniej ludzie pracowali 72 godziny, sześć dni w tygodniu. Potem 60 godzin. Dużym sukcesem był 48-godzinny tydzień pracy – powiedział Carlos Slim Helu w rozmowie z magazynem Bloomberg. Wreszcie przestaliśmy przychodzić do pracy w soboty i niedziele i zaczęliśmy pracować od poniedziałku do piątku. Jednak zdaniem miliardera to wciąż za długo; tydzień pracy powinien trwać trzy dni.

Według niego krótszy tydzień pracy odpowiada zachodzącym zmianom cywilizacyjnym i jest naturalnym następstwem postępu technologicznego. Do tego ludzie cieszą coraz lepszym zdrowiem, żyją dłużej, a mimo to przechodzą na emerytury w wieku 50, 60 albo 65 lat. Carlos Slim Helu przekonuje, że gdybyśmy tylko pracowali trzy dni w tygodniu moglibyśmy wówczas podnieś wiek emerytalny oraz tworzyć nowe miejsca pracy dla młodych. 

Więcej czasu dla siebie

Tłumaczy, że zmalałoby zapotrzebowanie na transport, państwa nie musiałby płacić świadczeń z tytułu wcześniejszych emerytur, a do tego żyłoby się lepiej samym pracownikom. Mieliby wtedy więcej czasu dla siebie i swoich pasji. Mogliby na przykład podróżować, co z kolei byłoby nie bez znaczenia dla branży turystycznej oraz wszelkich innych firm działających w segmencie rozrywki, nauki i kultury.

Pytanie tylko, co z wysokością wynagrodzenia? Według miliardera pensje zostałyby na tym samym poziomie, a ponadto pracownicy mogliby sobie dorobić. – Jeśli chcesz pracować więcej, pracuj więcej. Możesz mieć dwie prace: jedną od poniedziałku do środy, a drugą od czwartku do soboty. To jakaś opcja. Inna z kolej jest taka, że pracujesz przez trzy dni, a przez pozostałe się uczysz, żeby dostać lepszą posadę – mówi.

Jesteśmy efektywni przez 4-5 godzin dziennie

Naukowcy natomiast przekonują, że dzienny czas pracy dłuższy niż 4-5 godzin nie poprawia wydajności podwładnych. Tego zdania jest przynajmniej K. Anders Ericsson, szwedzki ekspert w dziedzinie psychologii pracy. Badacze z Uniwersytetu w Bostonie zaś zwracają uwagę, że praca powyżej 80 godzin tygodniowo nie dość, że nie przynosi dobrych rezultatów przedsiębiorstwu to także rujnuje zdrowie pracowników.

Komentarze (0)