Grupa udziałowców Facebooka domaga się, aby usunięto Marka Zuckerberga z rady dyrektorów spółki. Ich zdaniem nie dba on o właściwy nadzór menedżerów i ład korporacyjny. Chcą, żeby zastąpił go niezależny prezes.

Na zdjęciu: Mark Zuckerberg, CEO Facebooka | fot. TechCrunch, flickr.com CC by 2.0 | modyfikacja: 632x348

Półtora tysiąca udziałowców 

Venture Beat pisze, że za tym pomysłem stoją członkowie międzynarodowej organizacji konsumenckiej SumOfUs, która rozlicza korporacje między innymi z korupcji, dyskryminacji i z przestrzegania praw pracowniczych. Według jej przedstawicieli petycję o usunięciu Marka Zuckerberga ze stanowiska podpisało 333 tys. osób, przy czym tylko półtora tysiąca z nich to udziałowcy Facebooka. 

Ich zdaniem niezależny prezes miałby lepiej kierować największym na świecie serwisem społecznościowym. Zarzucają miliarderowi bowiem, że zatwierdzając w czerwcu ubiegłego roku nową strukturę kapitałową spółki, doszło do nierównowagi władzy.  Poproszono akcjonariuszy wówczas o przeprowadzenie głosowania dotyczącego emisji akcji serii C, które zapewniłyby Zuckerbergowi utrzymanie kontroli nad firmą. 

Dobre wyniki 

Usunięcie przedsiębiorcy z rady dyrektorów spółki jest raczej mało prawdopodobne, ponieważ jest większościowym udziałowcem i ma przychylnych sobie inwestorów. Do tego firma, którą zarządza, może pochwalić się dobrymi wynikami finansowymi i rosnącą ceną akcji, przekraczającą oczekiwania analityków z Wall Street. 

Jak na razie Facebook wstrzymuje się od skomentowania tej sprawy. Venture Beat twierdzi, że jest to jednak tylko kwestia czasu, bo gdy w kwietniu wyda oficjalną informację dla akcjonariuszy, wówczas najprawdopodobniej ustosunkuje się do petycji złożonej przez organizację SumOfUs. 

Komentarze (0)