Użytkownicy kalifornijskiej aplikacji Heal zamówili po raz pierwszy lekarza na domową wizytę w lutym 2015 roku. Po dwóch latach działalności skorzystali z tej usługi 16 tys. razy. Spółka zapowiada wzrost liczby obsługiwanych wizyt i ekspansję.

Oszczędności

Przedstawiciele firmy tłumaczą, że do końca tego roku zamierzają pojawić się na kilku rynkach. Wspominają o wybranych miastach na Florydzie, w Teksasie, Nowym Jorku i Pensylwanii. Wraz z krajową ekspansją spodziewają się, że wzrośnie liczba domowych wizyty lekarskich, które pacjenci zamawiają za pośrednictwem ich aplikacji mobilnej. Nie wyjaśniają natomiast, jakiego dokładnie wyniku oczekują. 

Chwalą się z kolei, że poza większą liczbą umówionych wizyt, przyczynili się także do oszczędności finansowych w służbie zdrowia. Wspominają o blisko 6 milionach dolarów, które udało się ich zachować, dzięki zmniejszonym wydatkom na realizację niepotrzebnych recept. Dodają też, że ich użytkownicy rzadziej odwiedzają placówki medyczne, gdy sytuacja tego nie wymaga – obniżyli ten współczynnik o 62 procent.

Byli pracownicy Amazona i Snapchata 

Ostatnio do zespołu kalifornijskiego startupu dołączyło dwóch pracowników. Pierwszym z nich jest Rish Tandon, który do tej pory pracował dla Amazona w dziale aplikacji mobilnych; w Heal objął stanowisko dyrektora technologicznego. Drugim jest Bhavini Soneji, która pełniła funkcję dyrektora w dziale inżynierii w Snap Inc.; w Heal objęła podobne stanowisko. 

Przedstawiciele spółki chwalą się również, że do tej pory pozyskali na rozwój projektu 52 miliony dolarów. Jedną z rund finansowania zamknęli w listopadzie minionego roku i zdobyli wówczas blisko 30 milionów dolarów. Przy tej okazji stwierdzili, że chcą naprawić wszystko, co jest złe w służbie zdrowia. Ich zdaniem każdy musi od czasu do czasu spotkać się z lekarzem, chociaż mało kto lubi to robić. 

Osiem godzin 

Rozwiązaniem problemu ma być właśnie aplikacja mobilna Heal. Za jej pośrednictwem użytkownicy mogą zamawiać lekarzy na wizyty domowe, nie tracąc przy tym czasu na dojazdy do placówek medycznych oraz mając szansę na wybór sprawdzonego specjalisty. Pomysł na uruchomienie tego projektu przyszedł do głowy dr Renee Dua, gdy czekała z dzieckiem przez osiem godzin na wizytę u lekarza w szpitalu. 

Komentarze (0)