Koszykarze Los Angeles Lakers będą nosili na swoich koszulkach logo aplikacji Wish. Ma to kosztować twórców mniej więcej 12-14 milionów dolarów rocznie. Chcą w ten sposób dotrzeć do większego grona użytkowników.

Na zdjęciu: Peter Szulczewski, CEO Wish

Wish rozpoczęło rozmowy z amerykańską drużyną koszykarską sześć tygodni temu i zakończyło je w minionych dniach. – Ogromnie cieszymy się ze współpracy z ikoną NBA. Lakers jest uosobieniem doskonałości i światowego sukcesu. Partnerstwo to symbolizuje nasz wspólny cel, którym jest dotarcie do wszystkich fanów, nie tylko w Los Angeles, ale także na wszystkich kontynentach – mówi dyrektor generalny Wish Peter Szulczewski.

12-14 mln dolarów rocznie

W efekcie, koszykarze kalifornijskiego LA Lakers będą nosili przez najbliższe trzy lata logo polskiego startupu na swoich koszulkach. Przedstawiciele drużyny sportowej wyjaśniają, że wizualizacja znajdzie się na wysokości lewego barku i z takim symbolem wyjdą na boisko podczas pierwszego meczu w sezonie (odbył się 30 września). Recode podaje, że taka forma reklamy będzie kosztować Wish mniej więcej 12-14 mln dolarów rocznie.

– Jesteśmy zadowoleni, że nowym partenrem LA Lakers został Wish – mówi Tim Harris, prezydent ds. koszykarskich w klubie. Dodaje, że od początku chcieli współpracować z innowacyjną i ambitną firmą, która jest liderem w handlu elektronicznym. Jego zdaniem, spółka zarządzana przez Polaka dzieli także wartości wyznawane przez drużynę z Los Angeles, co było kluczowe przy wyborze partnera.

Odmówił Amazonowi

Wish to aplikacja mobilna, która łączy klientów ze sklepami odzieżowymi i pozwala na dokonywanie tańszych zakupów. Obecnie jest wyceniana na jakieś 5 miliardów dolarów i stała się podmiotem zainteresowania giganta internetowego Amazon, który był wstanie przejąć ją za 10 miliardów dolarów. Jej pomysłodawca nie skorzystał z tej oferty.

W ubiegłym roku pozyskał 500 milionów dolarów na dalszy rozwój przedsięwzięcia. – Wierzymy, że będziemy drugą albo trzecią firmą na rynku wartym kwintylion dolarów – powiedział przy tej okazji Peter Szulczewski. Zdradził, że zrealizuje ten cel, gdy zdobędzie rynek w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Dodał, że wykręcenie takiego wyniku będzie wymagać czasu, nawet ośmiu albo dziesięciu lat.

Komentarze (0)