Po zamknięciu rundy finansowania w sierpniu i uruchomieniu szkółki biznesu dla dzieci, WeWork przejmuje aplikację do umawiania spotkań grupowych Meetup. Startup udostępniający przestrzenie biurowe chce zbudować wokół siebie społeczność.

Na zdjęciu: Miguel McKelvey, współtwórca WeWork | fot. materiały prasowe

– Od 2013 roku, kiedy otworzyliśmy WeWork Soho West, regularnie witamy w naszych progach użytkowników Meetup, chętnych do wypróbowania naszych przestrzeni i innych udogodnień. Liczba odwiedzających rosła z roku na rok i w 2017 liczba uczestników wydarzeń spotykających się w przestrzeniach WeWork przekroczyła 100 tys. – pisze w oficjalnym komunikacie współzałożyciel i dyrektor generalny WeWork Adam Neumann.

Integracja? Może w przyszłości

O warunkach transakcji nie wiemy jednak za dużo, bo obie strony nie zdradzają kwoty za jaką kupiono Meetup. Przedstawiciele startupu wyjaśnili tylko, że po tej akwizycji CEO Meetup, Scott Heiferman, nadal będzie pełnił tę funkcję i że przynajmniej na razie użytkownicy obu rozwiązań nie odczują różnicy w ich działaniu. Można więc przypuszczać, że serwisy będą funkcjonować jako osobne podmioty, chociaż niewykluczone, że z czasem się to zmieni i w efekcie, Meetup i WeWork zostana sprowadzone do jednego narzędzia.

Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia WeWork pozyskało od japońskiego giganta SoftBank 4,4 miliardy dolarów na dalszy rozwój. Przy tej okazji twórcy spółki wyjaśnili, że przeznaczą ten kapitał na wejście na nowe rynki oraz że planują zwiększyć liczbę klientów, którym udostępniają przestrzenie biurowe. Zdradzili, że że wpompują 3 miliardy dolarów bezpośrednio w rozwój macierzystej spółki, natomiast pozostałą kwotę rozdysponują między spółki zależne, co rozwinie co-worki w Chinach, Japonii i Korei.

Przestrzenie w 16 krajach

– WeWork wykorzystuje najnowsze zdobycze technologiczne oraz własny system danych, aby przekształcać sposób w jaki pracujemy – mówił Masayoshi Son, dyrektor generalny SoftBank. Jego zdaniem, startup stworzył elastyczną platformę, która zapewnia szereg możliwości nie tylko początkującym przedsiębiorcom, ale także tym z dłuższym stażem.

Nowojorski startup działa już 16 krajach, w których ma 160 biur, a z jego usług korzysta mniej więcej 150 tysięcy osób, w tym pracownicy PepsiCo i serwisu Reddit. W ramach abonamentu udostępnia swoim klientom różne warianty usługi. Mogą na przykład wynająć pojedyncze biurko albo określoną powierzchnię dla całego zespołu. Do tego do ich dyspozycji jest internet, kawa, strefy relaksu oraz inne udogodnienia.  

Biznes dla dzieci

Ostatnio też uruchomił w jednej ze swoich przestrzeni zlokalizowanych na Manhattanie szkółkę biznesu dla dzieci od 5 do 8 roku życia, gdzie będą się uczyć podstaw przedsiębiorczości. Podczas trwającego programu pilotażowego, uczestnicy przeszli już przez zajęcia z tworzenia marki, technik sprzedaży oraz poznały takie pojęcia jak podaż i popyt. Być może uczestnicy będą mieć szansę, aby spotkać się z doświadczonymi przedsiębiorcami, którzy wynajmują biura w przestrzeni należącej do WeWork.

– Sądzę, że nie istnieje żaden powód, dla którego dzieci ze szkół podstawowych nie mogłyby rozpoczynać własnych działalności gospodarczych – powiedziała w rozmowie z Bloomberg współzałożycielka WeWork Rebekah Neumann. Można przypuszczać, że aplikacja do umawiania grupowych spotkań Meetup, będzie wykorzystywana przez spółkę między innymi do organizowania lekcji przedsiębiorczości dla dzieci.

Komentarze (0)