Przez sześć lat Toshiba manipulowała wynikami finansowymi spółki. Teraz japoński koncern komputerowy słono za to płaci. Przedsiębiorstwo zwolni blisko siedem tysięcy osób i odnotuje roczną stratę na poziomie 4,5 mld dolarów.

Toshiba zwalania i notuje gigantyczne straty

Toshiba pogrążona w kryzysie. Japoński koncern technologiczny zwolni w marcu 2016 roku 6,8 tysiąca pracowników, a także sprzeda fabrykę telewizorów w Indonezji. W efekcie przedsiębiorstwo odnotuje roczną stratę na poziomie 4,5 miliarda dolarów. To aż dwukrotnie więcej niż całkowity dochód netto, który spółka wygenerował w ciągu ostatnich dwóch dekad. Przyczyną problemów Toshiby jest manipulacja wynikami finansowymi, której dopuściła się spółka.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

W kwietniu tego roku wyszło na jaw, że od 2008 do 2014 roku japońskie przedsiębiorstwo technologiczne zawyżało osiągane zyski. Okazało się wówczas, że na skutek „kreatywnej księgowości” przeszacowano wcześniej wspomniany zysk o 1,3 mld dolarów. Miało tak się dziać dlatego, że władze spółki oczekiwały od pracowników nierealnych wyników finansowych.

Prezes w ukłonach rezygnuje ze stanowiska

Wraz z ujawnieniem oszustwa, w lipcu ze stanowiska prezesa ustąpił Hisao Tanaka, związany z firmą do początku lat siedemdziesiątych. Podczas konferencji, na której przedsiębiorca ogłosił swoją dymisję, w geście skruchy ukłonił się w pas i w tej pozycji pozostał przez około pół minuty. Z pełnienia funkcji wiceprezesa zrezygnował również Norio Sasaki. Fotel dotychczasowego prezes z kolei zajął Masashi Muromachi.

Toshiba nie jest jednak jedynym przedsiębiorstwem komputerowym, które boryka się z tak poważnymi problemami. We wrześniu fala zwolnień uderzyła w załogę stojącą za Hewlett-Packard. W efekcie bez pracy zostało wówczas trzydzieści tysięcy osób, a Meg Whitman, prezes amerykańskiego koncernu, zapowiedziała, że do końca tego roku podzieli HP na dwa niezależne podmioty: HP Entreprise i HP Inc.

Toshiba i Hewlett-Packard jadą na tym samy wózku

W ten sposób spółka zarządzana przez Whiteman ma zaoszczędzić 2,7 mld dolarów w skali roku i poprawić wyniki finansowe przedsiębiorstwa, które w trzecim kwartale tego roku były gorsze o osiem procent w stosunku do roku ubiegłego. Toshiba, jak widać, próbuje podnieść się z kolan w ten sam sposób, jak robi to Hewlett-Packard. Oby tylko to koło ratunkowe, którego chwyciły się siedemdziesięciosześcioletnie firmy utrzymało je na powierzchni.

Komentarze (0)