... ... ...

Chwyciłem za telefon i pytałem znajomych. Tak Pozamiatane zdobyło swojego pierwszego klienta

Dodane

25-08-2017

Jakub Łączkowski
Tworząc Pozamiatane wiedzieliśmy, że w codziennym zabieganiu Polakom brakuje czasu na robienie porządków w domu. Dlatego zebraliśmy osoby profesjonalnie zajmujące się sprzątaniem. Zaczęliśmy od dwóch dzielnic Warszawy, a teraz działamy w całym kraju. Jak pozyskaliśmy pierwszego klienta?

Czytasz właśnie cykl artykułów pt. "Pierwszy". Pokazujemy w nim ciekawe historie pozyskania pierwszego klienta do nowego startupu. Celem tych tekstów jest zainspirowanie Was do działania i pokazanie, że zawsze jest jakiś sposób na zainteresowanie nowym produktem pierwszego klienta, który zapłaci za usługę.  

Na zdjęciu: Jakub Łączkowski, założyciel Pozamiatane.pl | fot. materiały prasowe

Wystarczy telefon i dobry znajomy

Sam pomysł na serwis pojawił się po przeanalizowaniu rynku zachodniego. Zauważyłem tam obecność tego typu usług, które bardzo szybko zyskiwały kolejnych zwolenników. Postanowiłem więc wykorzystać zapotrzebowanie na taką działalność w Polsce i wtedy narodziło się Pozamiatane.pl.

Można powiedzieć, że pierwszego klienta zdobyłem w standardowy dla startupu sposób, podobny do metody poszukiwania inwestorów. Po prostu chwyciłem za telefon i zacząłem dzwonić do znajomych. Narzędziem komunikacji były także maile i różne serwisy społecznościowe, gdzie starałem się nagłośnić całą sprawę. Informowałem, że ruszam ze startupem, wytłumaczyłem jego ideę oraz cel i zadziałało. Tak znalazłem swojego pierwszego klienta, który przy okazji był moim dobrym znajomym.

Nie przestawałem jednak rozsyłać wiadomości o mojej firmie i w ten sposób grono chętnych do skorzystania z usług sprzątających systematycznie zaczynało się powiększać.

Polecenia

Serwis rozrastał się powoli, zwłaszcza, że oferowaliśmy usługi tylko w dwóch dzielnicach Warszawy. Dużą zasługę w jego rozwoju mieli właśnie pierwsi pozyskani klienci, którzy polecali naszą działalność innym. Warto zresztą podkreślić, że nadal najwięcej klientów przychodzi do nas właśnie tą drogą. Dlatego stworzyliśmy specjalny program, polegający na tym, że za każde sprzątanie klient otrzymuje kod, którym może podzielić się ze znajomymi. Za jego sprawą zyskają oni godzinę sprzątania za darmo.

Korzystają na tym również polecający, bo wykorzystanie kodu to dodatkowa godzina usługi także dla nich. Warto pamiętać, że dobry pomysł zacznie bronić się sam, jeśli tylko zapewnimy odpowiednie warunki i sami zrobimy pierwszy krok.

Przepis na sukces?

Nie ma w tym dużej filozofii. Aby startup osiągnął sukces, potrzebni są ludzie. Dlatego warto pamiętać o ciągłym budowaniu swojej siatki kontaktów. Każda nowa znajomość to dla nas duża wartość, która w przyszłości może zaplusować. Nie wiemy, czy osoba, którą dzisiaj poznaliśmy, nie okaże się naszym pierwszym klientem lub partnerem biznesowym. Swoje pierwsze ważne znajomości zawarłem już na początku studiów. Każdy kolejny biznes tylko powiększał to grono i dzięki temu dziś w moim otoczeniu znajduje się mnóstwo życzliwych i pomocnych osób.

Jakub Łączkowski

założyciel Pozamiatane

Komentarze (0)