... ... ...

Przydaje się asertywność, gruboskórność i dystans, bo przeszkód jest sporo - Karol Traczykowski (GoldenLine)

Dodane

14-03-2016

Adam Łopusiewicz
– Tak naprawdę to właśnie praca w GoldenLine dała mi zdecydowanie najwięcej. To tutaj nauczyłem się, że “done is better than perfect” – mówi w rozmowie z nami Karol Traczykowski, CEO GoldenLine. Co jeszcze nauczyło go najwięcej na temat przedsiębiorczości?

Na zdjęciu: Karol Traczykowski, CEO GoldenLine

Karol Traczykowski niemal od początku był członkiem zespołu portalu rekrutacyjnego goldenline.pl. W firmie, której założycielem jest Mariusz Gralewski, od 2007 roku obejmował stanowiska: Developera, IT Project Leadera i Team Managera. W 2013 roku pracował na stanowisku IT Directora, by później, w sierpniu 2014 roku objąć funkcję CEO. Od tego czasu zarządza zespołem i dba o to, by z portalu korzystało coraz więcej użytkowników. Niedawno ogłoszono, że zarejestrowało się już dwa miliony internautów.

Skończył Politechnikę Warszawską na Makrokierunku. Do firmy wprowadził metodykę Agile Software Development. Pracował przy tworzeniu Wyszukiwarki Kandydatów - flagowej usługi GoldenLine. Karol Traczykowski jest też prelegentem na konferencjach poświęconych praktycznemu wykorzystaniu metodyk Agile i Lean. Uzależniony od pracy z ludźmi i ciągłego rozwoju. Dziś opowiedział nam, jak motywuje się do pracy i w co zainwestowałby 2, 20 i 200 tysięcy złotych.

1. Co najwięcej nauczyło Cię na temat przedsiębiorczości?

Dużo dało mi zarażenie się sposobem myślenia znanym z metodyk Agile i Lean. Koncentrują się one na dostarczeniu wartości klientom i minimalizowaniu strat w procesie rozwoju produktu. Zaczęliśmy wprowadzać zasady zgodne z tymi praktykami w GoldenLine i dzięki temu byliśmy w stanie znacznie poprawić efektywność naszej pracy i lepiej dostosować nasze rozwiązania do potrzeb klientów i użytkowników.

Tak naprawdę to właśnie praca w GoldenLine dała mi zdecydowanie najwięcej. To tutaj nauczyłem się, że “done is better than perfect”. Stąd wiem, że nie można ani na chwilę zwalniać tempa i poddawać się przeciwnościom oraz że wszystkie przeszkody da się pokonać - trzeba tylko zawsze szukać lepszych rozwiązań. Czasem także warto podjąć ryzyko i przede wszystkim - należy otaczać się świetnymi ludźmi.

2. Jak zarobiłeś swoje pierwsze pieniądze? Na co je wydałeś?

Pierwsze pieniądze zarobiłem na sprzedaży kilku kilogramów makulatury i kupiłem za nie tzw. “gumę kulkę”. Miałem wtedy może 5-6 lat i byłem bardzo szczęśliwy. Pierwszą większą sumę zarobiłem w liceum za zakodowanie kilku elementów strony internetowej. Dołożyłem wtedy oszczędności i spełniłem swoje małe marzenie - kupiłem aparat cyfrowy, który później pomógł mi wejść w świat fotografii.

3. Masz 2k, 20k, 200k złotych na inwestycje. W co inwestujesz?

Za 2 tysiące wstępnie oceniam zapotrzebowanie na jeden z moich pomysłów na usługę lub produkt. Sam tworzę prosty landing page w kilku wariantach oraz wykupuję kierującą na niego reklamę na Facebooku lub AdWords.

Wolne 10-20 tysięcy przeznaczam na kilka wyjazdów z rodziną. Prowadząc firmę, jedną z kluczowych kwestii, którą musisz zarządzać jest Twoja psychika, świeżość umysłu i wola walki. Jeśli to nie działa, odbija się to na zespole i całej firmie. Wyjazdy ładują moje baterie i pomagają wrócić na najwyższe obroty.

Za 200 tysięcy wspieram jeden lub kilka startupów na wczesnym stadium rozwoju. Ważne jednak, żeby wspierać przede wszystkim mocny zespół, który wierzy w swój produkt i chce skupić się na jego rozwoju i wyskalowaniu. „Wrzucenie gdzieś 200 tysięcy” tylko dlatego, że pomysł jest fajny to, z dużym prawdopodobieństwem, strata pieniędzy.

4. Masz też możliwość zaprosić do współpracy twórcę znanej firmy. Kogo wybierasz i dlaczego?

Jason Fried z 37signals i Basecampa, bo uwielbiam jego zamiłowanie do prostych rozwiązań. Ben Horowitz z Andreseen-Horowitz, bo jego historia, bezkompromisowe podejście i doświadczenie byłyby nieocenione na każdym etapie rozwoju firmy. Bardzo mocno polecam jego książkę ”The Hard Thing About Hard Things“.

5. Projekt, aplikacja, której żałujesz, że nie wymyśliłeś?

Pewnie każdy, który jest teraz wart powyżej miliarda dolarów. Chociaż sam pomysł to niewiele. To pytanie przypomniało mi jednak ciekawą historię. Na studiach z kolegami stworzyliśmy aplikację ”IMS Taxi”, która umożliwiała zamawianie taksówek przez smartfona z GPS (wtedy to był Google G1) i pokazywała, gdzie obecnie jest nasza taksówka. Wygraliśmy z nią konkurs organizowany przez jednego z operatorów komórkowych. Prezentowaliśmy aplikację członkowi zarządu i dyrektorom działów. Nic z tego ostatecznie z różnych powodów nie wyszło, ale ciekawe było to, że niemal nikt nie wierzył wtedy, że aplikacja do zamawiania taxi na smartfona to dobry pomysł i m.in. powinniśmy to przepisać na Symbiana.

Pewnie nie byliśmy jedyni z takim pomysłem i prototypem, ale niemal zawsze jak używam myTaxi czy Ubera, to zastanawiam się ”co by było gdyby”. Jednak nie żałuję, bo nie byłbym wtedy tu, gdzie jestem teraz. 

6. Jeśli nie startup, to gdzie byś pracował?

Na pewno w miejscu, w którym to, co robię daje mi satysfakcję i poczucie spełnienia oraz wpływu na coś więcej niż tylko moje podwórko. Cieszę się, że w GoldenLine pomagamy ludziom znaleźć pracę, a pracodawcom ułatwiamy znalezienie idealnego pracownika. Realizując to założenie pozwalamy obu stronom iść dalej, rozwijać się, osiągać sukces. To naprawdę mnie napędza.

Jestem uzależniony od rozwoju, więc musiałoby to być miejsce, które - tak jak GoldenLine - rozwój ma wpisany w swoje DNA. Niesamowicie cieszy mnie też, że w najbliższym czasie tego rozwoju będzie jeszcze więcej. Szczególnie po zakupie przez Agorę udziałów w GoldenLine i w konsekwencji połączeniu sił GoldenLine z GazetaPraca.pl - mamy apetyt na intensywną walkę o rynek rekrutacyjny i jeszcze lepsze łączenie pracodawców z kandydatami.

7. Jak Internet zmienił Twoje życie?

Diametralnie. Zmniejszył odległości, umożliwił szybszy kontakt, a przede wszystkim dał dostęp do ogromnej ilości wiedzy i informacji. Lubię jednak czasami uciec tam, gdzie dostępu do sieci nie mam. Wtedy nieco zwalniam, mam więcej czasu na kontakty „w realu” i na czytanie książek. Polecam.

8. Jakie miękkie i twarde umiejętności potrzebne są w biznesie?

Na pierwszym miejscu postawiłbym skupienie na najważniejszym celu i wytrwałość w jego realizacji. Po drodze przyda się na pewno dawka asertywności, gruboskórności i dystansu, bo przeszkód, upadków, błędów i trudnych momentów po drodze będzie sporo. Trzeba się jednak skupiać na pozytywach i przeć do przodu.

Wysoko umieściłbym także pracę z ludźmi i budowanie zespołu: od przyciągania i rekrutacji najlepszych, przez zaangażowanie, zarażanie wizją i rozwój do oddania im pełnej odpowiedzialności za wynik. Czasami konieczna jest też odwaga do tego, żeby rozstać się z osobą, która ciągnie zespół w dół.

Z umiejętności twardych wymieniłbym przede wszystkim szybkie wyciąganie wniosków na podstawie analizy danych. Znajomość User Experience pozwala natomiast budować łatwe w użyciu produkty. Daje się też łatwo przenieść np. na kontakt z klientem.

9. Jak określiłbyś idealnego partnera w biznesie?

To przede wszystkim osoba, na której mogę w pełni polegać i do której mam zaufanie. Nie muszę się z nią zawsze zgadzać, ale wiem, że podejmuje dobre decyzje. Jest ekspertem w swojej dziedzinie, a to co robi jest wysokiej jakości.

Lubię pracować z osobami, które są konkretne, nie poddają się przeciwnościom, pokonują przeszkody i „dowożą”, a w razie czego nie szukają wymówek. Jeśli kierujesz firmą lub działem, to nie liczy się to, dlaczego Ci się nie udało. Będzie to pewnie nauczka na przyszłość, ale Ty, firma i cały zespół jesteście - w najlepszym wypadku - w tym samym miejscu, w którym byliście wcześniej.

Przy tym wszystkim miło jest, jeśli ta osoba ma charyzmę, poczucie humoru i dystans do siebie - tak żebyśmy po prostu lubili spędzać razem czas.

10. Co jest kluczem do sukcesu przedsięwzięcia?

Przede wszystkim zespół. Tylko najlepszy zespół jest w stanie doprowadzić do tzw. product-market fit i do wyskalowania biznesu. Ważne jest także, żeby naprawdę wierzyć w to, co się robi i mieć z tego satysfakcję. W przeciwnym wypadku szybko się znudzisz lub poddasz.

11. Jak motywujesz się do działania?

Idealnie pasuję do modelu Daniela Pinka, który mówi, że ludzi kręcą trzy czynniki: autonomia, rozwój i poczucie, że robimy coś dużego i ważnego. Jeśli tego mi nie brakuje, to wszystko idzie do przodu. W połączeniu z - momentami chorobliwą - ambicją, sprawia to, że zawsze chcę więcej. Jestem chyba uzależniony od rozwoju i wzrostu. 

Komentarze (0)