Już milion użytkowników korzysta z Qponów. Poznański startup chwali się, że jedna-czwarta spośród nich codziennie używa aplikacji. Tomasz Jabłoński, prezes spółki, wierzy, że ta liczba jeszcze się zwiększy.

Milion użytkowników z czego jedna-czwarta codziennie używa aplikacji

Po pięciu latach obecności na rynku, poznański startup Qpony chwali się statystykami. Aplikacja, za pośrednictwem której możemy uzyskać rabaty podczas zakupów, została pobrana przez internautów już milion razy. Łącznie w tym roku zrealizowali oni siedem milionów kuponów uprawniających do zniżek, czyli aż o pięć milionów więcej niż w ubiegłym roku.

Na zdjęciu założyciele Qpony (od lewej): Tomasz Jabłoński, Krzysztof Łuczak i Marcin Lenkiewicz

Ponadto zespół stojący za projektem zwiększył liczbę aktywnych co miesiąc użytkowników. Jeszcze w listopadzie 2014 roku było ich 137 tysięcy, obecnie z kolei jest 290 tysięcy. Oznacza to, że w stosunku do poprzedniego roku ich liczba wzrosła nieco ponad dwukrotnie. Twórcy Qponów chwalą się również czasem jaki w ciągu dnia internauci przeznaczają na korzystanie z aplikacji. Okazuje się, że są to prawie cztery minuty.

Qpony stawiają na online marketing

- To bardzo dobry wynik. Jesteśmy dumni z siebie, że udało nam się go osiągnąć, bo od dawna marzyliśmy o tym, by nasza aplikacja stała się jeszcze bardziej rozpoznawalna - mówi Tomasz Jabłoński, prezes Qpony. Dodaje, że wynik nie oznacza, że zespół ma zamiar osiąść na laurach. - Osiągnięcie miliona pobrań to dla nas bardzo dobra motywacja i znak, że to, co robimy naprawdę ma sens - mówi Tomasz Jabłoński.

Przedsiębiorca wyjaśnia, że wynik jest głównie zasługą dwudziestoosobowego zespołu, który pracuje nad rozwojem aplikacji i dwóch czynników. Pierwszym z nich są podjęte przez spółkę działania marketingowe zarówno offline, jak i w sieci. Przy czym, jak podkreśla Jabłoński, ten drugi kanał komunikacji w przypadku Qponów jest istotniejszy. Startupowcy kładą duży naciska na social media, e-mail marketing, SMS-marketing, komunikację beaconową i system notyfikacji push.

Użytkownicy wciąż są najważniejsi

Drugą sprawą jest brak strachu przed testowaniem i popełnianiem błędów. - Chcemy tworzyć aplikację jak najbardziej dostosowaną do potrzeb i oczekiwań użytkowników. Przeprowadzamy bardzo dużo testów A/B, UX i innych, dzięki czemu dowiadujemy się, w jakim kierunku powinniśmy rozwijać nasz produkt - dodaje. I tak, jak zapowiada Jabłoński, Qpony wkrótce oddadzą w ręce internautom specjalnie dedykowaną stronę WWW, a także zintensyfikują wykorzystanie beaconów.

Aplikacja jest też świetnym nośnikiem reklamy natywnej. Natomiast dla zespołu stojącego za projektem, to użytkownicy aplikacji wciąż są najważniejsi, dlatego też komunikaty marketingowe przekazywane za pośrednictwem aplikacji będą dostosowane przede wszystkim do ich potrzeb. Tomasz Jabłoński wierzy, że dzięki tym wszystkim działaniom, wkrótce będzie mógł pochwalić się jeszcze lepszymi statystykami. -  Już teraz z aplikacji korzysta jeden milion użytkowników, ale największe plany do zrealizowania są jeszcze przed nami - mówi.

Komentarze (0)