... ... ...

Niezadowoleni z pracy dla Rocket Internet poszli na swoje. Polacy sprzedają w Afryce napoje energetyczne

Dodane

12-07-2016

Adam Łopusiewicz
– Ostatni rok pracy w Rocket Internet był dla mnie bardzo frustrujący, bo większość decyzji dotyczących strategii rozwoju Kaymu zapadała w Paryżu, w oddaleniu od Afrykańskich realiów, często bez zrozumienia specyfiki danego rynku – mówi były Country Manager Kaymu (Grupa Rocket Internet).

Na zdjęciu: zespół Kabisa z siedzibą w Warszawie (po lewej: Tomasz Nowowiejski)

Tomasz Nowowiejski prowadził Jumię i Kaymu (dwa e-sklepy stworzone w ramach niemieckiej fabryki startupów Rocket Internet). Po latach pracy dla tej niemieckiej grupy, zdecydował się przejść na swoje. Stworzył produkt, który spodobał się mieszkańcom Afryki. Współtwórczynią napoju energetycznego KABISA jest Kaja Suchora, która także była dyrektorką w Rocket Internet. Razem stworzyli markę, która szturmem podbija afrykański rynek.

Na szarym końcu

– Pracując z hurtownikami i dystrybutorami w 17 afrykańskich krajach, coraz częściej zacząłem otrzymywać pytania o import produktów, co zaczęło być dla mnie coraz bardziej interesujące. Czasem ktoś chciał sprowadzić samochód, elektronikę czy artykuły spożywcze. Po analizie potencjału rynkowego i naszych możliwości zdecydowaliśmy się rozpocząć działalność na własną rękę jako Mutalo Group – opowiada Tomasz Nowowiejski.

Jego zdaniem rynek afrykański jest lekceważony przez większość marek i stawiany na szarym końcu priorytetów. Dlatego do Afryki trafiają często produkty słabe zarówno jakościowo, jak i wizualnie, z przekonaniem, że “chłonny rynek wszystko przyjmie”. Para Polaków stworzyła markę, która odpowiada ich oczekiwaniom i gustom. – Przetestowaliśmy kilkadziesiąt różnych wersji zanim udało nam się stworzyć ostateczny produkt – mówi.

Dostosować się do rynku

Zapowiada się ciekawe. Według statystyk konsumpcja w niektórych krajach afrykańskich notuje coroczne dwucyfrowe wzrosty. – Dodatkowo, odchodząc z Rocket Internet, nie chcieliśmy rozstawać się z naszym ukochanym kontynentem. Chcemy budować biznes na rynku, który znamy i który rozumiemy – opowiada Nowowiejski. Znajomość rynku jest główną przewagą zespołu Nowowiejskiego i Suchory.

– Wiele marek kaskaduje na Afrykę strategie dla całego regionu EMEA, bez zrozumienia lokalnej kultury lub z zasięgiem ograniczonym do najpopularniejszych krajów: Nigeria, Kenia i RPA. A Afryka to 54 niepodległe kraje, tak różne jak Ghana, zbudowana na demokracji w zachodnim stylu, czy Zambia, gdzie biznes prowadziła Kaja, z ciągłymi brakami wszelkich towarów i przy zastraszająco wysokich cenach – dodaje. Potencjał tego rynku wymaga całkiem nowego podejścia.

Pierwsze miesiące: 0 sprzedanych napoi

Ile zespół zarządzany przez parę Polaków sprzedał napojów w pierwszym miesiącu od rozpoczęcia sprzedaży? W pierwszym i drugim miesiącu nic. – Pierwsza trakcja pojawiła się dopiero pod koniec trzeciego miesiąca. Naszym pierwszymi klientami były osoby pozyskane dzięki naszemu networkowi z pracy w Rocket Internet – mówi współtwórca Kabisy. Później do promocji marki wykorzystywali media (gazety i programy telewizyjne). Postawili też na social media i influencerów.

Jak widać praca w Rocket Internet okazała się pomocna. Pozwoliła pozyskać pierwszych klientów, ale też dała wiele doświadczenia. – Na pewno dała nam odwagę do działania na tamtych rynkach, dużą sieć kontaktów i świadomość, że da się zbudować coś dużego od zera - daje to niesamowicie wiele satysfakcji. Gdybyśmy nie spędzili tego czasu w Afryce, wątpię czy udałoby się nam postawić ten biznes na nogi – przekonuje Tomasz Nowowiejski.

Na zdjęciu: Kaja Suchora (po prawej) ze sprzedawcami Kabisa w Zambii | fot. archwium prywatne

Jesteś piękna

Dziś Kabisę piją mieszkańcy kilku krajów Afryki. Firma Polaków nie skupia się jednak tylko na produkcji napojów energetycznych. Niedawno zakończyła prace nad nową linią kosmetyków BLESSINGS skierowaną do czarnoskórych kobiet, której motywem przewodnim jest motto “Jesteś piękna”. – Seria została stworzona na podstawie szczegółowej analizy rynkowej potrzeb kobiet w Afryce. Rynkiem pilotażowym dla tego produktu będzie Kenia – dodaje. 

To jednak nie koniec, bo zespół z Mutalo Group chce zaproponować mieszkańcom Afryki kolejne produkty. Misją firmy jest rozwiązywanie prawdziwych problemów mieszkańców kontynentu afrykańskiego. – Chcemy dostarczać im produkty najwyższej jakości w konkurencyjnej cenie. Wierzymy, że Afryka zasługuje na dobre produkty, a my je dla niej staramy się tworzyć – mówi Nowowiejski.

Komentarze (0)