... ... ...

Znacie te bransoletki? Stworzyli je dwaj ukraińscy DJ-e, którzy dzisiaj objęli 20% rynku międzynarodowego

Dodane

09-09-2016

Veroslava Novosilnaya
Niewielu udaje się stworzyć firmę, która odniosłaby sukces i zajmowała 20% rynku światowego. Niespełna 10 lat temu w ukraińskich klubach nikt jeszcze nie słyszał o bransoletkach pozwalających kontrolować liczbę gości. Dzisiaj bez tych opasek trudno wyobrazić sobie imprezę masową.

Na zdjęciu (od lewej): Maksim Jankowicz i Andriej Byczkowskij | fot. materiały prasowe

Dwaj DJ-e, Maksim Jankowicz (DJ Komodo) i Andriej Byczkowskij (DJ Faiber) i siedem lat temu zaproponowali ukraińskim biznesmenom swój autorski produkt. Znając doskonale branżę rozrywkową rozumieli, że elektroniczne bransoletki to najprostszy, najtańszy i najbardziej efektywny sposób dla właścicieli klubów, aby ochronić się przed oszustami, wchodzącymi bezpłatnie na ich dyskoteki. W taki oto sposób w 2007 r. powstała firma Cintapunto.

Obecna oferta produktów firmy jest oczywiście znacznie bogatsza. Produkuje nie tylko bransolety kontrolne, ale także pamiątki i gadżety firmowe. Ma swoje przedstawicielstwa w Rosji i w Polsce, a rynek zbytu jest coraz szerszy. Jest w trakcie podpisywania kontraktów na Węgrzech, w Czechach, w Niemczech, na Litwie, w Chorwacji i na Filipinach. Bransolety kontrolne oprócz Ukrainy produkowane są jeszcze w fabrykach Indii i w USA.

Twórczość powinna przynosić zyski

Maksim Jankowicz i Andriej Byczkowskij poznali się 15 lat temu, na imprezie zorganizowanej przez Andrieja w Żytomierzu. Byli wtedy studentami, szybko zaprzyjaźnili się i zaczęli organizować wspólne przedsięwzięcia. Przeprowadzili się do Kijowa, gdzie pracowali jako DJ-e w ukraińskich klubach i w krajach sąsiednich. Obydwoje prowadzili audycje radiowe Clubheads w radiu Kiss FM.

Wyjeżdżając na koncerty gościnne, próbowali jednocześnie stworzyć swój biznes, który przynosiłby stabilny dochód. Zajęli się wypożyczaniem wszystkiego, co wypożyczyć mogli: od odtwarzacza płyt do sceny muzycznej, otworzyli szkołę DJ-ów, internetowy sklep płyt winylowych, zajmowali się dystrybucją akcesoriów muzycznych, a także otworzyli sklep internetowy z pirackimi mp3. Na koncertach wyjazdowych i próbach uzyskania dodatkowych dochodów spędzili prawie 10 lat.

Po uruchomieniu projektu Cintapunto partnerzy stwierdzili, że przyszedł czas, aby otworzyć firmę i całkowicie poświęcić się jej rozkręcaniu. Początkowo sprowadzali towary z USA. Po półtora roku firma zaczęła przynosić stały dochód. W dużej mierze dzięki bransoletkom kontrolnym, które pomagały pilnować, aby kasjer działając w zmowie z ochroniarzami nie mógł przepuszczać klientów z pominięciem kasy.

W tym czasie firma była jedyną firmą proponującą tego rodzaju produkty i Andriej z Maskimem musieli poświęcić wiele czasu na tłumaczenie właścicielom klubów, na ile ich propozycja może uprościć kontrolę procesów biznesowych.

Nowa dziedzina

Inwestycje w wysokości 300 tys. dolarów zostały pozyskane na działający już projekt, który przynosił całkiem niezłe zyski. Wkrótce towary importowane zostały zastąpione przez produkty własnej produkcji. W 2010 powstała fabryka w Żytomierzu, w której obecnie produkowane są tysiące bransoletek, rozsyłanych co miesiąc po całym świecie.

Przez pewien czas Andriej i Maksim łączyli muzykę i biznes, ale w miarę rozwoju firmy zrozumieli, że na dalszą metę nie ma to sensu: – W wieku 33 lat miałem już przesyt tego całego drive'u. Wiele osób uważa, że twórczość to muzyka, a ja myślę, że twórczość to biznes. Pozwala on na pełną realizację samego siebie – twierdzi Andriej Byczkowskij.

Biurokraci, urząd celny i wiadomość z Rosji

Kiedy firma miała już mocną pozycję na rynku ukraińskim Andriej i Maksim postanowili rozwijać się dalej. W 2012 roku filia Cintapunto pojawiła się w Rosji. Taka decyzja była zupełnie logiczna. Jest to duży rynek z dość mocno rozwiniętą kulturą klubową. Biuro zostało otwarte w Rostowie nad Donem i firma wciąż umacnia swoje pozycje na rynku rosyjskim.

Dzisiaj firma działa tylko na terenie obwodu rostowskiego oraz Krasnodarkiego Kraju, ponieważ brak usług szybkiej dostawy poważnie odbija się na możliwościach rozwoju biznesu w Rosji. Dodatkowe problemy związane są z wysokimi kosztami celnymi oraz przestojami towarów na granicy. Kolejnym krokiem w rozwoju firmy było wejście na rynki europejskie. Najlepszym sposobem okazało się otworzenie biura w Polsce.

Uczciwe przetargi, załatwienie formalności celnych w ciągu paru godzin, żadnej biurokracji. Polska jest rajem dla każdego przedsiębiorcy. W porównaniu z rozruchem firmy na rynku ukraińskim i rosyjskim otwarcie biura w Warszawie odbyło się szybko i bezboleśnie. W ciągu dwóch tygodni udało nam się wynająć lokal, przydzieliliśmy obowiązku zespołowi pracowników i zaczęliśmy przyjmować pierwsze zamówienia.

Polski rynek ma wiele zalet. Ponadto otwarcie biura w Warszawie pozwoliło nawiązać współpracę z całą Europą. Minęło jeszcze kilka miesięcy i firma wygrała przetarg Fundacji Europejskiej na dostawę pamiątek.

Mapa rozwoju

W tym roku firma planuje wejść na nowe rynki. Zadaniem Andrieja i Maksima jest stworzenie firmy międzynarodowej obecnej we wszystkich krajach Europy. W przyszłym roku mają zamiar wejść na rynek jeszcze 3-4 krajów europejskich. Tak więc Cintapunto zwiększa swój potencjał produkcyjny, obecnie działa już własna fabryka w Chinach.

Firma skupia się na produkcji pamiątek i prezentów, ponieważ widzi duży potencjał ich zbytu w krajach europejskich. Np. rynek gadżetów firmowych w Niemczech wynosi 3,66 miliarda dolarów i część tych pieniędzy Cintapunto zamierza zarobić jeszcze w tym roku.

-

Veroslava Novosilnaya

Public Relations Manager w Slova

Komentarze (0)