... ... ...

Pliki, które przechowujesz w chmurze nie należą do Ciebie. Chyba, że ta chmura nazywa się Daplie

Dodane

10-11-2016

Adam Łopusiewicz
– Nie tak miała wyglądać przyszłość, którą mi obiecano. Nowe urządzenia specjalnie mają mało pamięci, po to by płacić za dostęp do plików w chmurze. Nie chcę płacić za to, ani oddawać pod opiekę prywatnych rzeczy komuś obcemu – mówi lektor. Daplie ma być rozwiązaniem tego problemu.

U siebie

Założyciele Daplie na poparcie swojej tezy kilkukrotnie przypominają, że pliki, które przechowujemy w chmurze np. od Dropboxa nie należą do nas. Nie mamy też do nich stałego dostępu, ponieważ odcina się, gdy internet przestaje działać. Daplie kpi również z rewolucji technologicznej, która przyzwoliła na to, by kupione pliki nie były zapisywane w pamięci komputera, a gdzieś w chmurze.

A co jeśli kupiona płyta na Spotify zniknie? Po prostu artysta zakończy współpracę z serwisem i nie będziemy mogli dalej słuchać ulubionych piosenek, mimo że za nie zapłaciliśmy? Tak się stało, gdy Taylor Swift usunęła swój album ze Spotify. I takim sytuacjom ma zapobiec to drobne urządzenie, które jest swoistego rodzaju serwerem na wszystkie nasze pliki.

Fizyczny nośnik na cyfrowe rzeczy

Dostęp do nich mamy zawsze, nawet jeśli internet przestanie działać. Wtedy możemy podłączyć urządzenie za pomocą portu USB i swobodnie na urządzeniu przeglądać potrzebne pliki. Takiej wygody nie oferują najwięksi dostawy chmur technologicznych, które przechowują nasze materiały w sieci. – Daplie to fizyczny nośnik na twoje cyfrowe rzeczy – mówi lektor.

Dostęp do zebranych materiałów mamy też z poziomu unikalnej strony, której adres możemy dowolnie modyfikować. Ich bezpieczeństwo zapewnić wykorzystanie prywatnej sieci internetowej, która zapewni ochronę przed hakerami. Materiały zamieszczone na tym prywatnym serwerze możemy udostępniać dowolnym osobom, możemy też zablokować dostęp do poszczególnych materiałów, z poziomu smartfona. 

Tak wygląda chmura przyszłości 

– Rozszerzalna, niedroga i bezpieczna. Taka jest chmura przyszłości – kwituje. AJ O’Neal i Bryson Hill są pomysłodawcami Daplie, którzy chcieli stworzyć domową serwerownie dostępną dla każdego. Urządzenie, które stworzyli jest całkowicie podległe ostatecznym użytkownikom. To oni nim zarządzają, oni decydują kto i kiedy ma dostęp do zawartości dysku. 

Ich zdaniem tyle rzeczy wokół nas przechowuje albo transmituje wrażliwe dla nas dane, że warto zadbać o to, by nikt nie miał do nich dostępu prócz nas. – Kamery bezpieczeństwa, smart zamki, czy tostery zawierają dane, które są prywatne. Nie chciałbyś, aby ktokolwiek miał dostęp do zapisów z kamery w twoim salonie, prawda? Posiadanie własnego serwera sprawi, że będziesz miał nad wszystkim kontrole – mówią założyciele.

-

AJ O'Neal i Bryson Hill utworzyli zbiórkę społecznościową, by zebrać 100 tys. dolarów na realizację tego pomysłu na biznes. Na tę chwilę są na półmetku tego celu. Więcej na temat kampanii znajdziesz tutaj.

Komentarze (0)