... ... ...

RiftCat, polski startup przygotowuje się na premierę gogli Oculus Rift

Dodane

19-06-2015

Adam Sawicki
- Wiele biznesów w Polsce zamyka się na polski rynek. Wraz z moim zespołem od razu celujemy w globalny sukces. Wóz albo przewóz. Chcemy, aby każdy użytkownik hełmów HMD używał RiftCat i żeby projekt był niemalże synonimem wirtualnej rzeczywistości - mówi Marek Antoniuk, CEO RiftCat.

RiftCat to więcej niż gry i aplikacje

Mimo że premiera gogli Oculus Rift, dzięki którym użytkownicy będą mogli dosłownie zanurzyć się w wirtualnej rzeczywistości przypada dopiera na pierwszy kwartał 2016 roku, to polscy przedsiębiorcy już opracowali platformę współpracującą z innowacyjnymi okularami VR. Stworzona przez Marka Antoniuka i jego zespół RiftCat pozwala internautom bezpłatnie korzystać z gier i aplikacji wykorzystujących technologię wirtualnej rzeczywistości.

Na zdjęciu Marek Antoniuk, CEO RiftCat | fot. materiały prasowe 

Pomysłodawcy projektu twierdzą, że korzystając z platformy każdy znajdzie dla siebie coś interesującego, ponieważ baza dostępnych aplikacji jest coraz obszerniejsza. - Można zarówno pojeździć na kolejce górskiej jak i podnieść adrenalinę grając w horrory jak np. Mental Torment polskich twórców The Andronauts. Posiadamy nawet gry pozwalające zrelaksować się za pomocą medytacji - mówi Marek Antoniuk i dodaje, że wirtualna rzeczywistość zapewnia niesamowite wrażenia i emocje.

Użytkowników wciąż przybywa

Obecnie z RiftCat korzysta już ponad tysiąc użytkowników, ale żeby osiągnąć tak dobry wynik zespół poświęcił dwa lata na dopracowanie platformy. Początkowo przedsiębiorcy pracowali nad projektem wspierającym psychoterapeutów w leczeniu fobii za pomocą technologii VR. Zaangażowanie w to przedsięwzięcie zainspirowało Marka Antoniuka i jego przyjaciół do tego, aby stworzyć serwis z grami i aplikacjami dedykowanym goglom Oculus Rift. Mając pomysł i zaplecze technologiczne startupowcy wygrali konkurs „Mój pomysł, mój biznes”, a zdobyty kapitał pomógł im w rozwinięciu pierwszej wersję RiftCat.

Pozyskane środki finansowe okazały się nie wystarczające i zespół Antoniuka zaczął poszukiwać inwestora. Przedsiębiorcom udało się nawiązać współpracę z IdeaLab, funduszem typu venture capital. - Nie jest to porywająca historia. Po prostu potrzebowaliśmy zewnętrznego finansowania i wysyłaliśmy formularze aplikacyjne do funduszy inwestycyjnych. Jednym z tych, którzy się do nas odezwali był IdeaLab - wyjaśnia CEO spółki i dodaje, że fundusz zaproponował najkorzystniejszą ofertę i wsparcie strategiczne. 

650 tysięcy złotych od IdeaLab, żeby przygotować się na premierę Oculus Rift

Zaproponowane warunki przez inwestorów stojących za IdeaLab skłoniły startupowców do podjęcia współpracy z funduszem. Z kolei to co ujęło inwestorów w polskim projekcie to przede wszystkim ambitny zespół i innowacyjny pomysł. - Proszę sobie wyobrazić platformę podobną do Google Play, AppStore lub Steam, tyle że dedykowaną i obsługiwaną za pomocą gogli VR. To właśnie RiftCat. Tego jeszcze nie było, team stojący za projektem jako pierwszy wcielił ten pomysł w życie - mówi Piotr Zakrzewski, dyrektor inwestycyjny funduszu IdeaLab.

Inwestorzy wsparli przedsiębiorców przekazując im 650 tysięcy złotych. Środki finansowe będą wykorzystane na rozwój platformy, a podczas wdrażania zmian twórcy wezmą pod uwagę opinie dotychczasowych użytkowników. Drugim ważnym celem jest promocja RiftCat za granicą. Pomysłodawcom projektu zależy, aby zaistnieć na arenie międzynarodowej, a za kluczowe rynki Antoniuk wskazuje Stany Zjednoczone, Niemcy, Wielką Brytanię i Rosję. Ponadto zespół przygotowuje się na premierę Oculus Rift, która będzie punktem przełomowy dla RiftCat.

Komentarze (0)