... ... ...

Drony patrolują ulice w Katowicach. Śląska drogówka w ten sposób chce zwiększyć bezpieczeństwo na drogach

Dodane

09-05-2016

Adam Sawicki
W minionym tygodniu nad ulicami w Katowicach latały drony sterowane przez lokalną policję. Za ich pośrednictwem mundurowi łapali piratów drogowych. Być może wkrótce będą wykorzystywane częściej.

Policja testuje drony

Podczas trwającego kilka godzin testu, bezzałogowiec sterowany przez policjantów ze śląskiej drogówki monitorował głównie przejścia dla pieszych. Za jego pośrednictwem mundurowi śledzili, czy uczestnicy ruchu drogowego stosują się do sygnalizacji świetlnej, jak kierowcy zachowują się wobec pieszych znajdujących się na pasach i czy nie wyprzedzają lub wymijają samochodów, które zatrzymały się tuż przed „zebrą”.

Zwracali również uwagę, czy osoby sterujące pojazdami mają zapięte pasy bezpieczeństwa i czy nie rozmawiają przez telefon komórkowy podczas jazdy. Według policjantów wielu uczestników ruchu drogowego nie stosowało się do przepisów i zasad ostrożności, przez co musieli interweniować. Ich zdaniem drony pozwolą sprawniej kontrolować ruch wokół przejść dla pieszych.

Będą wykorzystywane częściej?

W praktyce ma to wyglądać tak, że w niewielkiej odległości od monitorowanego obszaru będzie znajdować się parol policji wyposażony w laptopa i bezzałogowca. I tak, obraz zarejestrowany przez drona będzie wyświetlać się na komputerze. Dzięki temu jego użytkownicy na bieżąco będą analizować zachowania kierowców, a w razie potrzeby odpowiednio reagować.

Póki co nie wiadomo jednak, kiedy i czy w ogóle mundurowi ze śląskiej drogówki zostaną na stała wyposażeni w wyżej opisany sprzęt. Rozpoczęty w czwartek test jest bowiem pierwszym, który zrealizowano. Jeśli kolejne również zakończą się pomyślnie, wówczas komendant wojewódzki policji w Katowicach będzie musiał dojść do porozumienia z dyrektorem centrum kształcenia kadr lotnictwa cywilnego w sprawie wykorzystania dronów do działań policyjnych.

Maszyny patrolują pociągi

Bezzałogowce są także wykorzystywany przez PKP Cargo. Za ich pośrednictwem spółka zabezpiecza pociągi transportujące paliwa. Okazuje się bowiem, że te często są rabowane, przez co firma notuje milionowe straty. I tak na przykład, w 2014 roku wyniosła ona ponad 4 miliony złotych. Po tym, jak drony zaczęły monitorować pociągi wartość ta spadła blisko o dwa miliony.

fot. materiały prasowe 

Komentarze (0)