25 0 4

Według naukowców wystarczy 3 tys. współdzielonych aut, żeby z Nowego Jorku zniknęły prawie wszystkie taksówki

Dodane

04-01-2017

Adam Sawicki
Po Nowym Jorku porusza się mniej więcej 13 tys. taksówek. Niemal wszystkie mogłyby zniknąć, gdyby na tamtejszych drogach pojawiło się trzy tysiące aut współdzielonych przez cztery osoby. Wówczas zmniejszyłyby się korki i zanieczyszczenia powietrza.

160 mld dolarów straty 

– Korki nie są jedynie utrapieniem kierowców: są także zagrożeniem dla zdrowia publicznego i kłopotem dla gospodarki – czytamy w informacji prasowe. Według naukowców z Instytutu Technologicznego w Massachusetts, powodują każdego roku straty finansowe sięgające aż 160 miliardów dolarów. Do tego są przyczyną zmarnowanych 7 miliardów godzin i ponad 11 miliardów litrów paliwa. 

Badacze sugerują, że jednym z rozwiązań problemu jest popularyzacja współdzielenia przejazdów. Ich zdaniem usługodawcy tacy, jak Uber i konkurujący z nim Lyft mogliby zmniejszyć liczbę pojazdów poruszających się po drogach o 75 proc. bez znaczącego wpływu na czas podróży. Zobrazowali to na przykładzie Nowego Jorku, po którym przemieszcza się mniej więcej 13 tys. taksówek. 

3 tysiące zamiast 13 tysięcy 

Zgodnie z ich obliczeniami, żebym pokryć 98 proc. zapotrzebowania na przejazdy realizowane przez zawodowych kierowców, potrzeba jedynie 3 tys. aut współdzielonych przez cztery osoby. Jeśli jednak zwiększylibyśmy w pojeździe liczbę miejsc do dziesięciu, okazuje się wówczas, że potrzebujemy tylko 2 tys. samochodów, żeby pokryć zapotrzebowanie na 95 proc. kursów. Przy tym założeniu pracę mogłoby stracić 14 tys. taksówkarzy. 

 – Zamiast transportować pojedyncze osoby, kierowcy mogliby wozić od dwóch do czterech pasażerów i w rezultacie, wykonać w krótszym czasie mniejszą liczbę przejazdów za te same pieniądze – mówi profesor Daniela Rus z Instytutu Technologicznego w Massachusetts, która zarządza projektem. Dodaje, że dzięki temu zmniejszyłoby się natężenie ruchu na drogach, a powietrze stałoby się czystsze. 

Autonomiczne pojazdy 

Do realizacji badania, naukowcy wykorzystali dane o trzech milionach przejazdów realizowanych przez taksówkarzy w Nowym Jorku oraz informacje o zapotrzebowaniu na tego typu usługi. Stworzyli również algorytm, który w czasie rzeczywistym przeanalizował te dane i oszacował, ile współdzielonych aut potrzeba, żeby usprawnić transport. 

– Według naszej wiedzy, to pierwszy raz, gdy naukowcy mogli eksperymentalnie zmierzyć zależność pomiędzy wielkością floty, jej pojemnością, czasem oczekiwania, opóźnieniami w podróży a kosztem operacyjnym dla dużej liczby pojazdów, w tym taksówek, samochodów dostawczych i wahadłowców – mówi Daniela Rus. Dodaje, że system ten sprawdzi się także do zarządzania kursami realizowanymi przez autonomiczne samochody. 

Komentarze (0)